Nie masz konta? Zarejestruj się

Historia

Ulegli czołgom

10.09.2009 16:10 | 1 komentarz | 10 481 odsłon | red
Polscy piechurzy z 11. pułku piechoty i artylerzyści z 23. pułku artylerii lekkiej bronili się 4 września 1939 roku w Pile Kościeleckiej przed nacierającymi oddziałami niemieckiej 5. Dywizji Pancernej. Kosztem wielu zabitych i rannych zdołali, choć na krótko, udaremnić plany niemieckiego dowódcy.
1
Ulegli czołgom
Teren walk w Pile Kościeleckiej na niemieckiej mapie z czasów wojny
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Polscy piechurzy z 11. pułku piechoty i artylerzyści z 23. pułku artylerii lekkiej bronili się 4 września 1939 roku w Pile Kościeleckiej przed nacierającymi oddziałami niemieckiej 5. Dywizji Pancernej. Kosztem wielu zabitych i rannych zdołali, choć na krótko, udaremnić plany niemieckiego dowódcy.

W kampanii wrześniowej 1939 roku na ziemi chrzanowskiej nie doszło do walnej bitwy, bo jednostki wycofujące się z leżącej kilkadziesiąt kilometrów na zachód strefy granicznej miały wyznaczone rejony koncentracji w miejscowościach położonych znacznie dalej na wchód. Wszędzie jednak, gdzie było to możliwe, od Chełmka po Alwernię i Rudawę, żołnierze Grupy Operacyjnej Śląsk walczyli z oddziałami Wehrmachtu. Szczególnie krwawą walkę stoczono w rejonie drogi prowadzącej z Trzebini do Bolęcina przez Pilę Kościelecką. Na polskich żołnierzy wycofujących się ze Śląska uderzyły tam z zasadzki czołgi i oddziały zmotoryzowane z niemieckiej 5. Dywizji Pancernej. Wśród wycofujących się byli żołnierze III batalionu z 11. pułku piechoty oraz I dywizjonu z 23. pułku artylerii lekkiej. Zaatakowani zasadzki Polacy stworzyli obronę w oparciu o ukrycie, jakie dawały drzewa Lasu Bereska oraz położonego po przeciwnej stronie drogi Lasu Dulowskiego. Nie wszystkim jednak udało się uratować sprzęt. Artylerzyści zostali zaskoczeni w czasie przejazdu i nim zdołali odprzodkować działa wielu kanonierów zginęło. Zabite zostały także konie z zaprzęgów. Pozostali artylerzyści nie byli w stanie uratować swych armat i zniszczyli je, aby nie trafiły w ręce Niemców. Zrobili to zabierając z dział zamki oraz przyrządy celownicze i ukrywając je w okolicy gajówki w lesie dulowskim. Oddział ten potem walczył już jako zwykła piechota.

Skuteczną walkę z niemieckimi czołgami podjął natomiast pluton z kompanii przeciwpancernej 11. pułku piechoty. Obronę wzdłuż torów kolejowych przygotowała również 3. kompania ckm z tego pułku. Walki toczyły się na całym czterokilometrowym odcinku drogi Trzebinia – Bolęcin. Oddziały polskie, które zdołały uniknąć zaskoczenia, skutecznie broniły linii kolejowej do Krakowa, ale ze względu na wielkie straty i ryzyko okrążenia i tak musiały się wycofać.

Jan Przemsza Zieliński w książce ,,Księga wrześniowej chwały pułków śląskich” wymienia wśród poległych w walkach pod Piłą Kościelcką por. Antoniego Ziębę, por. Franciszka Witkowskiego, por. Jana Walczyńskiego, p.por. Józefa Maćkowskiego, p.por. Mieczysława Zawadzkiego, p.por. Krupińskiego, p.por.Witolda Świderskiego, plut. Władysława Malika, strz. Franciszka Stułę, strz.Adolfa Dirszlaka.(l)

Przełom nr 35 (903) 2.09.2009