Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Trzy wpadki bramkarzy i porażka Alwerni

30.07.2009 10:52 | 2 komentarze | 2 006 odsłony | red
Trzecioligowcy z Alwerni zaliczyli pierwszą porażkę w grach sparingowych. W meczu z Balinem byli po prostu słabsi, a ponadto wszystkie bramki padły po błędach bramkarzy.
2
Trzy wpadki bramkarzy i porażka Alwerni
Marek Baster ma za sob 39 meczów w ekstraklasie, a teraz zagra w Alwerni
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W Alwerni po raz pierwszy zaprezentował się Marek Baster. Sprowadzenie tego zawodnika można uznać za prawdziwy hit transferowy.
Baster ma 33 lata i za sobą 39 spotkań w ekstraklasie w barwach Cracovii. Ostatnio zawodnik bronił barw drugoligowych Czarnych Żagań. Działacze Alwerni powoli domykają kadrę, która ma być znana do końca tygodnia. Poszukiwany jest jeszcze napastnik z prawdziwego zdarzenia.
Przez całe spotkanie goście oddali bodaj jeden celny strzał na bramkę Orła. W 68. minucie po dośrodkowaniu Żurka wprost w Lisa główkował Klaudiusz.
Balin prowadzenie objął już w 9. minucie. Po dalekim podaniu na linii szesnastki „moja!” krzyknął Chuderski, ale nie złapał piłki. Głową wybił ją Ząbek i skierował do pustej siatki. W kolejnych akcjach w pierwszej połowie, z wolnego przestrzelił Suwaj, a po dośrodkowaniu Ząbka głową spudłował Tomasz Jedynak.
Już pięć minut po wznowieniu gry w drugiej części spotkania Suwaj wykorzystał złe ustawienie muru przy rzucie wolnym i pokonał testowanego Łukaszka.
Od 70. minuty Alwerni trudno było wyjść z własnego pola karnego, ale Orzeł nie potrafił skutecznie zakończyć akcji. Ciepichał z półobrotu trafił w… siebie, z wolnego Adam Lichota ustrzelił mur, a Górka, po wysokim wyskoku do główki, trafił w bramkarza.
Trzecia bramka jednak padła - w ostatniej minucie meczu. Wojciech Jedynak zagrał prostopadle do Ciepichała. Napastnikowi Orła piłki nie zdołał dobrze wybić bramkarz Alwerni i ta trafiła pod nogi Adama Lichoty. Rozgrywający Balina z najbliższej odległości skierował więc futbolówkę do siatki, pieczętując pewne zwycięstwo swojej drużyny.
Adam Banach