Nie masz konta? Zarejestruj się

Praca, biznes, edukacja

Rafineria na wirażu

26.01.2011 13:31 | 0 komentarzy | 5 789 odsłon | red
TRZEBINIA. Nie będzie już wielkim kombinatem, ale próbuje utrzymać się na rynku. Prezes rafinerii jest przekonany, że zarządzany przez niego zakład wyjdzie z ostrego zakrętu i znajdzie swoje miejsce w orlenowskim łańcuchu.
0
Rafineria na wirażu
Krzysztof Zdziarski, prezes zarządu trzebińskiej rafinerii, przyznaje, że przed zakładem ostry wiraż
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

TRZEBINIA. Nie będzie już wielkim kombinatem, ale próbuje utrzymać się na rynku. Prezes rafinerii jest przekonany, że zarządzany przez niego zakład wyjdzie z ostrego zakrętu i znajdzie swoje miejsce w orlenowskim łańcuchu.

Hydrorafinacja parafin i biopaliwa, to dwie główne gałęzie, na których koncentruje się Rafineria Trzebinia S.A.
- Na tych dwóch obszarach jesteśmy zaawansowani i dobrze umocowani - zapewnia Krzysztof Zdziarski, prezes zarządu trzebińskiej rafinerii. Nie ukrywa jednak, że biopaliwa przechodzą pewne turbulencje podatkowe, ekologiczne czy prawne, ale ich zużycie na światowych rynkach rośnie i dlatego w Trzebini liczą, że to one mają przyszłość.

Kolejną i chyba najbardziej utartą ścieżką, po której kroczy trzebiński zakład, jest rafinacja ropy. W Trzebini szlak ten jednak wymiera. Obecnie skala rafinacji jest niewielka, a niebawem trzebiński zakład z niej zrezygnuje.
- Rafinację będziemy kontynuować tak długo, jak nasze urządzenia będą to robić efektywnie. Trudno przewidzieć jak długo, ale na pewno nie są to tygodnie, miesiące, ale lata - zapewnia Zdziarski.

Kolejną nóżką pozwalającą - jak twierdzi prezes - stąpać trzebińskiej rafinerii po ziemi, jest dystrybucja i logistyka produktów naftowych, przede wszystkim paliw.
- To przede wszystkim ze względu na nasze położenie - wyjaśnia. Ma oczywiście na myśli pogranicze Małopolski i Śląska. Zapewnia też, że zakład dysponuje bardzo szybkim terminalem, który jest rozbudowywany i uzupełniany technologicznie. Nie zdradza jednak szczegółów tej inwestycji. - Chcemy, by był naprawdę bardzo efektywny i właśnie ta dziedzina jest naszą trzecią docelową nogą - zapewnia Zdziarski.

Kolejną nóżką są usługi wokół przemysłu naftowego.
- Czy to eko-usługi, czy usługi z pogranicza produkcji i zarządzania energią. Oczywiście nie na skalę, na jaką robi to Tauron, ale w mikroskali trzebińsko-chrzanowskiej. Z całą pewnością wpisujemy się w nią z tymi naszymi 10 megawatami - ocenia Zdziarski.
Innymi słowy - trzebińska rafineria wchodzi na nową drogę życia. Jak delikatnie mówi o zmianach sam prezes, zakład przechodzi modyfikację czy też rewizję podejścia do rzeczywistości.
- Kiedyś rafineria była wielozadaniowym kombinatem działającym na wielu obszarach. Dzisiaj tego typu zakłady w Polsce, a nawet na świecie, nie funkcjonują - mówi.

Przekonuje, że już dzisiaj widać, że w Trzebini są dobrze zarządzane obszary. - Nad innymi musimy nieco ciężej popracować, żeby wyjść z zakrętu. Jestem jednak przekonany, że w łańcuchu orlenowskim, łańcuchu całego przemysłu naftowego w kraju, możemy swoje miejsce znaleźć, w odróżnieniu tak naprawdę od innych rafinerii - mówi Zdziarski. Dodaje, że po kilku miesiącach pracy w Trzebini trudno mu powiedzieć, że przed zakładem świetlana przyszłość, bo rafineria stoi raczej przed bardzo ostrym zakrętem, ale: - Wydaje się, że mamy co na tym rynku robić - zapewnia.
Tadeusz Jachnicki

Przełom nr 1 (971) 4.01.2011