Nie masz konta? Zarejestruj się

Ziemia chrzanowska

Czy piłkarski sezon w Małopolsce może jeszcze zostać wznowiony?

13.05.2020 18:51 | 0 komentarzy | 2 418 odsłony | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 13.05.2020 20:19

AKTUALIZACJA

Decyzję w tej sprawie ma podjąć Małopolski Związek Piłki Nożnej.

0
Czy piłkarski sezon w Małopolsce może jeszcze zostać wznowiony?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W czwartek,7 maja Polski Związek Piłki Nożnej wydał komunikat, że zgodnie z decyzją prezesów Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej rozgrywki seniorskie od czwartej ligi w dół oraz rozgrywki młodzieżowe prowadzone przez WZPN-y zostały odwołane.

Za układ końcowych klasyfikacji sezonu 2019/2020 przyjmuje się kolejność drużyn w tabeli po ostatniej rozegranej kolejce. Nie ma spadków, ale są awanse.

Tymczasem w środę, 13 maja prezes MZPN Ryszard Niemiec napisał na Twitterze, że na 28 maja zwołał zarząd związku i to wówczas ma zapaść decyzja, czy rozgrywki w Małopolsce będą kontynuowane, czy też nie.

Kilka godzin później, na stronie internetowej MZPN pojawił sie komunikat, że decyzje dotyczące sezonów 2019/20 oraz 2020/21 zostaną podjęte podczas posiedzenia zarządu MZPN, które odbędzie się 28 maja.

„Zgodnie z komunikatem PZPN i komunikatem prezesów Wojewódzkich Związków Piłkarskich z 7 maja, stanowisko o zakończeniu rozgrywek IV ligi i klas niższych oraz rozgrywek młodzieżowych musi być potwierdzone stosowną uchwałą zarządu WZPN, w tym przypadku zarządu Małopolskiego ZPN. Taka uchwała zostanie podjęta 28 maja br."

- Od początku byłem zwolennikiem, że jeśli nie da się wznowić rozgrywek, to należy anulować sezon. Jeżeli można je kontynuować, to jedynym realnym rozwiązaniem byłby podział na grupę mistrzowską i spadkową, bo całej rundy nie ma szans dograć - mówi Mariusz Godyń, prezes Wolanki Wola Filipowska.

- Liczyłem, że wrócimy na boiska i dokończymy sezon. Skoro już wkrótce będzie można trenować w większych grupach, to w sumie czemu nie grać meczów ligowych - uważa Tomasz Ryba, trener Błyskawicy Myślachowice.

- Po decyzji o odwołaniu rozgrywek zespoły są już myślami bardziej przy kolejnym sezonie. Trudno sobie wyobrazić, że po kilkumiesięcznej przerwie udałaby się szybko wrócić do gry. Najważniejsze jest zdrowie, a nie czyjeś ambicje. Co by się stało, gdyby po którejś kolejce ligowej okazało się, że ktoś zachorował na koronawirusa - mówi Szymon Stawowy, szkoleniowiec MKS Trzebinia.