Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Chrzanowski oddział zakładu umorzył 212 milionów złotych. Jednak zwolnienia i postojowe to zbyt mało

25.02.2021 15:00 | 4 komentarze | 3 769 odsłony | Tadeusz Jachnicki
W Małopolsce ZUS w ramach wszystkich odsłon tarczy antykryzysowej wypłacił do tej pory 612 mln złotych postojowego. Zwolnienie z opłacania składek sięgnęło 1,4 mld złotych.
4
Chrzanowski oddział zakładu umorzył 212 milionów złotych. Jednak zwolnienia i postojowe to zbyt mało
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Chrzanowski oddział ZUS wypłacił około 88 mln zł postojowego i umorzył 212 mln zł składek.

Zapytaliśmy wiceprezesa Chrzanowskiej Izby Gospodarczej czy pomoc państwa jest wystarczająca dla przedsiębiorców.

Tomasz Żołądź zauważa, że pierwsze umorzenia, które obserwowaliśmy na początku pandemii na pewno były pomocne. Zwraca jednak uwagę, że ZUS to niejedyne koszty przedsiębiorcy.

- Tym, którzy działają w branżach całkowicie unieruchomionych w efekcie pandemii koronawirusa należy refundować nie tylko ZUS, ale i inne koszty, w tym zatrudnienia pracownika. I, by było jasne, nie mówię tutaj o zyskach tylko o samych kosztach - stwierdza.

Zwraca uwagę, że szkoły czy domy kultury i wiele innych instytucji publicznych otrzymuje normalnie pieniądze na funkcjonowanie. Przedsiębiorcy już nie. Tymczasem i oni zamykają swoją działalność ze względu na dobro ogólne, a nie ze względu na własne widzimisię.

Przez ostatnie miesiące miał kontakt z wieloma przedsiębiorcami właściwie z całej Unii Europejskiej.

- W Polsce postojowe było niższe niż nawet w Rumunii. U nas ktoś rzucił pieniądze na oślep, bez dokładnej oceny, komu należy pomóc. Wystarczy się przyjrzeć jak jest to zorganizowane w Niemczech, gdzie są analizowane wszelkie koszty przedsiębiorcy, łącznie w wynajmem lokalu, kosztami pracowniczymi czy leasingami. I dopiero na tej podstawie jest mu udzielana pomoc. W takiej sytuacji można czekać na lepsze czasy pół roku czy rok. U nas przedsiębiorca się zadłuża nie płacąc pracownikom, dostawcom czy podatków. Wszystko do niego wróci w postaci nakazów czy bankructwa. Przy okazji podwójnie cierpią ci, którzy dbają o swoich pracowników, czyli zatrudniają ich na umowy o pracę. Mniejszych przedsiębiorców w Polsce po prostu zlekceważono - mówi.