Nie wiedzą co robić z popiołami - przelom.pl

Eko Przełom

Zamknij

Nie wiedzą co robić z popiołami

red 09:47, 11.01.2012 Aktualizacja: 18:47, 25.09.2025
Skomentuj Nie wiedzą co robić z popiołami Chcą budowy spalarni. Nie wiedzą co zrobić z żużlem

CHRZANÓW. Spalić śmieci, a co zrobić z popiołami, a właściwie powstałym w procesie spalania żużlem? Nie wiedzą nie tylko samorządowcy, ale i przedstawiciele rządu.

CHRZANÓW. Spalić śmieci, a co zrobić z popiołami, a właściwie powstałym w procesie spalania żużlem? Nie wiedzą nie tylko samorządowcy, ale i przedstawiciele rządu.

Od dawna w podobnej sytuacji znajdują się Niemcy. Zachodni sąsiedzi wiedzą jak sobie poradzić z żużlową pozostałością. Wykorzystują ją do budowy dróg. W Polsce samorządy zapłonęły żądzą budowy spalarni, ale o powstałych w nich odpadach nikt nie pomyślał.
- W Polsce przy realizacji projektów budowy spalarni mamy do czynienia z problemem zagospodarowania odpadów po procesie spalania, tzw. żużlu. Zastanawiamy się jak ten problem rozwiązać - powiedział w ostatnich dniach starego roku w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Krzysztof Siwek, dyrektor w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. To powoduje, że spalarnie mogą mieć problem z osiągnięciem tzw. efektu ekologicznego. Według norm, odpady nie mogą przekraczać 8-10 proc. spalanego materiału. Tymczasem żużel mogą stanowić nawet 20 proc.

Chrzanowska spalarnia miałaby spalać 150 tys. ton śmieci. W każdym roku powstawałoby więc około 30 tys. ton żużlu. Gdzie by trafiał?
- Na składowisko odpadów innych niż niebezpieczne, czyli np. składowisko w Balinie - ocenia Anna Kasprzyk, radna Chrzanowa i jednocześnie szefowa ekologicznego stowarzyszenia Eko-Lu. Zastanawia się, w jaki sposób miejscowy samorząd zamierza rozwiązać problem składowiska poprzez budowę spalarni, skoro do tej ostatniej trafiałyby śmieci z dużo większej okolicy niż tylko powiat, a popioły i żużel powstałe w procesie spalania lądowałyby w Balinie.

Ryszard Kosowski, burmistrz Chrzanowa, uspokaja. Na temat składowania żużlu w Balinie nie chce się wypowiadać. Przyznaje natomiast, że kiedy po raz pierwszy mówiło się o spalarniach w Polsce, pojawiła się propozycja, by popioły trafiały do Niemiec, które - jak już wiemy - wykorzystują te pozostałości. - Mamy jeszcze chwilę czasu. Ostateczne rozwiązanie musi paść. Nie jestem aż tak biegły w temacie. Niech najpierw wypowiedzą się specjaliści - mówi. Jak zapewnia, wie jedno: - To musi być robione bezpiecznie.
Tadeusz Jachnicki

Przełom nr 2 (1023) 11.1.2012

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%