Nad rekultywacją zbiornika osadowego zlikwidowanych zakładów górniczych czuwają: Mieczysław Tyka, Jan Pisula, Krzysztof Chobot i Bogdan Michałek (w tyle)
CHRZANÓW. Do końca roku ma się zakończyć rekultywacja stawu osadowego zlikwidowanych Zakładów Górniczych Trzebionka. Następnie obiekt ma zostać sprzedany.
CHRZANÓW. Do końca roku ma się zakończyć rekultywacja stawu osadowego zlikwidowanych Zakładów Górniczych Trzebionka. Następnie obiekt ma zostać sprzedany.
Rekultywacja osadnika rozpoczęła się w połowie 2009 r. Staw na szczycie został osuszony. Aktualnie dobiega końca niwelacja wierzchołka górotworu. Na liczącym około 18 ha terenie rozpoczęło się nawożenie ziemi.
- Na razie usypujemy tzw. podglebie, które uniemożliwia pylenie osadnika. Następnie położymy wierzchnią warstwę gleby - tłumaczy Krzysztof Chobot, kierownik działu przeróbki mechanicznej zlikwidowanych zakładów górniczych, który czuwa nad rekultywacją osadnika.
W tym celu nawieziono około 130 tys. ton ziemi, w tym 35 tys. ton czystego humusu.
- Etapem końcowym będzie wysiew traw i nasadzenie krzewów - dodaje likwidator zakładów górniczych Jan Pisula. Nasadzenia zaplanowano na jesień.
Jan. Pisula szacuje, że rekultywacja stawu osadowego powinna się zakończyć jeszcze w tym roku kosztem około 30 mln zł. Pieniądze pochodzą z budżetu zlikwidowanej kopalni.
- Do likwidacji Trzebionki, w tym rekultywacji stawu osadowego, przygotowywaliśmy się przez dziewięć lat. Dzięki temu proces przebiega sprawnie - twierdzi likwidator.
Po zakończeniu prac rekultywacyjnych osadnik zostanie wystawiony na przetarg. Nie wiadomo, za ile likwidator będzie chciał go sprzedać.
- Oferujemy osiemnaście hektarów płaskiej powierzchni do wykorzystania w znakomitej lokalizacji. Można by tu na przykład wybudować centrum rekreacyjne, stok narciarski albo elektrownię wiatrową czy zamontować na wierzchołku solary. Możliwości jest naprawdę wiele - podpowiada Jan Pisula.
Jeśli żaden prywatny inwestor nie będzie zainteresowany wykupem osadnika, nieruchomość za pośrednictwem Skarbu Państwa przejmie burmistrz Chrzanowa. W ponad 90 procentach obiekt stoi w granicach jego gminy.
- Do przetargu stawać nie zamierzam. Osadnikiem jestem jednak zainteresowany. Jeśli będzie taka możliwość, chętnie przejmę go nieodpłatnie - podtrzymuje wcześniejsze deklaracje Ryszard Kosowski, burmistrz Chrzanowa. Nie chce zdradzać nowych planów wobec osadnika. Wcześniej przymierzał się do stoku narciarskiego. Zapewnia tylko, że pomysł na jego zagospodarowanie ma.
Anna Jarguz
Przełom nr 16 (1037) 18.4.2012

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz