Jak podaje Kacper Michna z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, za kilka tygodni udostępniony zostanie 10-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S1 między węzłami Brzeszcze i Oświęcim wraz z 600-metrowym odcinkiem DK44.
- Ta położona w większości na Śląsku droga jest ściśle związana z małopolską inwestycją, tj. 9-kilometrową, południową obwodnicą Oświęcimia, która z trasą S1 łączy się poprzez wspomniany węzeł. Równocześnie z otwarciem S1 otworzymy kolejny odcinek obwodnicy w ciągu DK44 – mówi Kacper Michna.
W grudniu 2024 r. otwarta została pierwsza, wschodnią część obwodnicy Oświęcimia. Fragment o długości 2,2 km połączył ronda na ul. Zatorskiej i ul. Jagiełły, pozwalając na szybszy przejazd z przemysłowej części miasta w kierunku Kęt.
- Drugi odcinek, który zamierzamy w najbliższych tygodniach częściowo udostępnić kierowcom, to trasa od węzła Oświęcim na drodze ekspresowej S1 do ronda w Pławach o długości 4,1 km. Ta droga jest już gotowa, a otworzymy ją równocześnie z kończonym właśnie na pograniczu Śląska i Małopolski odcinkiem S1 Oświęcim - Brzeszcze o długości 10 km – informuje Kacper Michna.
Obie drogi są ze sobą ściśle powiązane – zjazd z S1 będzie na razie możliwy jedynie na węźle Oświęcim w kierunku miasta. Dalszy przebieg S1 jest jeszcze w budowie. Odcinek Bieruń – Oświęcim będzie przejezdny pod koniec tego roku. Dlatego też na razie fragment obwodnicy między węzłem Oświęcim a rondem w Pławach udostępnimy kierowcom jedynie częściowo, na zasadzie tymczasowej organizacji ruchu.

Nowy, ponad 4-kilometrowy odcinek obwodnicy będzie w pełni dostępny tylko dla kierowców samochodów o wadze do 3,5 t, którzy będą wyjeżdżać z Oświęcimia, Brzezinki i Pław. Wjadą oni na tę trasę poprzez rondo na ul. Wojewódzkiej i pojadą na zachód przez most na Wiśle do ronda na ul. Wolskiej w Jedlinie. Stąd będą mogli podróżować dalej do Woli, Jedliny lub do węzła Oświęcim na drodze ekspresowej S1, prowadzącej do Woli i Brzeszcz.
Samochody jadące od strony S1 zjadą na węźle Oświęcim i dojadą 1400-metrowym odcinkiem obwodnicy do ronda na ul. Wolskiej, skąd będą mogły przejechać w prawo do Woli lub w lewo do Jedliny. Nie będzie możliwości podróży na wprost, przez most na Wiśle w kierunku Oświęcimia. Takie rozwiązanie zostało przygotowane we współpracy z lokalnymi samorządami. Układ dróg lokalnych nie jest bowiem w stanie przyjąć takiej liczby samochodów, która mogłaby potencjalnie zjeżdżać z trasy S1, gdyby został udostępniony przejazd do miasta.
Obwodnica Oświęcimia przecina linię kolejową prowadzącą z Trzebini do Czechowic-Dziedzic w odległości zaledwie 800 m od terenu byłego niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego KL Birkenau.
- Ze względu na ochronę terenu wokół tego szczególnego miejsca nie mogliśmy wybudować wiaduktu drogowego nad torami. Przestrzeń wokół obozu nie może bowiem podlegać znacznym przekształceniom i powinna w maksymalnym stopniu przypominać, jak wyglądał ten obszar w 1945 r. Obwodnica musi więc biec pod torami kolejowymi, jednak z uwagi na duże znaczenie tej linii kolejowej, łączącej Polskę i Czechy, nie można na dłuższy czas wstrzymać na niej ruchu. Z tego powodu nie mogliśmy zamknąć tego odcinka torów i zbudować wiaduktu kolejowego nad drogą – informuje Kacper Michna.

Rozwiązaniem tego problemu jest specjalny, ogromny betonowy prostopadłościan o wymiarach 22,7 na 38,7 na 8,5 m, który najpierw zostanie przygotowany, a następnie przeciśnięty pod torami kolejowymi. W tej konstrukcji znajdzie się sześć pasów ruchu (dwa dla ulicy Ostatni Etap i po dwa dla każdej z jezdni obwodnicy Oświęcimia). Przygotowano zjazdy, po których trasa będzie prowadziła do przejazdu pod torami oraz zbudowano mury oporowe długości 2 km, które stabilizują ten teren.
- Bezpośrednio przed torami kolejowymi zeszliśmy do poziomu prawie 10 m poniżej poziomu gruntu. W tej okolicy jest bardzo wysoki poziom wód gruntowych, a woda występuje już niespełna 3 m poniżej poziomu gruntu. Można obrazowo powiedzieć, że w miejscu budowy przejazdu pod torami woda otacza nas do wysokości 7 metrów. Musimy się więc przed nią w odpowiedni sposób zabezpieczać. Wzdłuż torów i prostopadle do nich przygotowaliśmy w gruncie specjalne ściany zabezpieczające przed napływem wód gruntowych – opisuje Kacper Michna.
Obecnie trwają przygotowania do zabetonowania stanowiska, na którym powstanie prostopadłościan. Pod torami wykonano osłony z rur, które są równocześnie obrysem przyszłego przejazdu pod linią kolejową. Prostopadłościan będzie wciskany na przełomie 2025 i 2026 r. we wnętrze obrysu stworzonego przez wspomniane rury.
- Jak dotąd nikt w Polsce nie przeciskał tak dużych konstrukcji pod czynną linią kolejową. Ukończenie tej części trasy pozwoli nam udostępnić do ruchu całą obwodnicę miasta – mówi Kacper Michna.
Na terenie budowy obwodnicy Oświęcimia, w pobliżu KL Birkenau, znajdują się pozostałości po II wojnie światowej. To trzy schrony wykorzystywane przez niemieckich żołnierzy ochraniających pobliski zakład Deutsche Ausrűstungswerke zajmujący się rozbiórką wraków samolotów. Pracowali w nim więźniowie KL Auschwitz, a ich zadaniem było odzyskiwanie części ze zniszczonych maszyn. Wszystkie schrony powstały w 1944 r. Dwa z nich to typowe obiekty przeciwlotnicze, w których chronili się żołnierze podczas alianckich nalotów na zakład. Trzeci pełnił funkcję magazynu. Schrony przeniesiemy na tereny zielone sąsiadujące z obwodnicą.
- Ze względu na położone w pobliżu obwodnicy tereny byłych niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych KL Birkenau i KL Auschwitz, projekt i budowa nowej drogi zostały podporządkowane ochronie obu tych kluczowych dla światowego dziedzictwa miejsc. Inwestycja jest prowadzona w taki sposób, aby okolice obozów pozostały niezmienione. Dlatego też droga została zasłonięta przez specjalnie w tym celu zbudowany wał ziemny, a w miejscu przecięcia trasy z linią kolejową budujemy przejazd pod torami, a nie wiadukt nad nimi. Również most na Sole został zaprojektowany w taki sposób, aby nie wyróżniał się z otoczenia – mówi Kacper Michna.
Jak dodaje, inwestycja została poprzedzona przygotowaniem „Raportu z oceny oddziaływania na dobro światowego dziedzictwa - Auschwitz-Birkenau niemiecki, nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)”. Dokument określił założenia do przygotowania nowej trasy w taki sposób, aby zminimalizować jej wpływ na tereny byłych obozów. To pierwszy taki przypadek w Polsce, w którym realizacja inwestycji drogowej jest tak ściśle powiązana z ochroną światowego dziedzictwa wpisanego na listę UNESCO.

Nowa, 9-kilometrowa obwodnica od południa ominie miasto i połączy je z budowaną drogą ekspresową S1 Mysłowice – Bielsko-Biała. Dzięki temu nowa trasa wyprowadzi ruch tranzytowy z centrum miasta i pozwoli na sprawną podróż na południe, w kierunku Beskidów, oraz na północ, do autostrady A4.
Nowa obwodnica będzie miała dwie jezdnie, z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku. Każdy pas ruchu będzie miał 3,5 m szerokości. Trasa zostanie połączona z innymi drogami w sześciu miejscach:
Budowa rozpoczęła się w listopadzie 2022 r., a jej koniec planowany jest w połowie 2026 r. Koszt inwestycji to 776 mln zł, z czego 249 369 545 zł stanowi dofinansowania z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 oraz 150 000 000 zł w ramach Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko.

10.06.2026
KOREPETYCJE z angielskiego dla ósmoklasistów i mat...

02.06.2026
KIEROWCĘ C+E. Trasy międzynarodowe - głównie Skand...

31.05.2026
WYNAJMĘ działki 919/9, 919/11 Trzebinia ul. Dąbrow...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
„Zostaliśmy oszukani”. Gorące spotkanie posłów PiS
Zełeński to Żyd, a Żydom się nie ufa.
GRU
23:27, 2026-06-12
„Zostaliśmy oszukani”. Gorące spotkanie posłów PiS
Zrobił Szrot szufladę, czy dalej uzębienie stosowne do nazwiska ?
Dentysta
23:20, 2026-06-12
„Zostaliśmy oszukani”. Gorące spotkanie posłów PiS
Nikt z PiS-u nikogo nie oszukał,tylko ta wredna koalicja w PE partii Tuska EPL,Zielonych i komuchów narzuca takie a nie inne złe rozwiązywania problemów UE
@hotin
23:11, 2026-06-12
Wystarczył moment. Kierowca Iveco utknął w pojeździe
Mam nadzieję, że sarna przeżyła i zdołał ją ominąć. Dobrze, że kierowcy nic się nie stało.
Nela
22:52, 2026-06-12
1 3
Gdyby nie osobiste zaangażowanie w ten projekt drogi S-1 pani premier Beaty Szydło to tej drogi ,,uśmiechnięci" nigdy by w swoich planach nie ujęli. Dziękujemy,dziękujemy,dziękujemy......
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz