Korzkiew na dzień i na noc - przelom.pl

Turystyka

Zamknij

Korzkiew na dzień i na noc

red 10:21, 19.01.2012
Skomentuj Korzkiew na dzień i na noc Zamek w Korzkwi. Widok na wieżę, przez którą wchodzi się na dziedziniec

TURYSTYKA. Jadąc do Ojcowa, warto nieco zboczyć z trasy i zajrzeć do Korzkwi, gdzie - jak pisał benedyktyn o. Paweł Sczaniecki - dokonuje się „swoistego wskrzeszenia pomnika przeszłości”.

TURYSTYKA. Jadąc do Ojcowa, warto nieco zboczyć z trasy i zajrzeć do Korzkwi, gdzie - jak pisał benedyktyn
o. Paweł Sczaniecki - dokonuje się "swoistego wskrzeszenia pomnika przeszłości".

Zamek w Korzkwi, podobnie jak opisywana wcześniej warownia w Bobolicach, to dobry przykład ratowania zabytków przez ludzi majętnych. Jerzy Donimirski, w żyłach którego płynie błękitna krew, posiada pięć eleganckich hoteli: cztery w Krakowie i jeden właśnie w Korzkwi. Do odbudowanego obiektu pozwala również wejść turystom nie szukającym noclegu.

Forteca zrekonstruowana
Na archiwalnych zdjęciach, zamieszczonych na www.korzkiew.pl, widać, w jakiej ruinie znajdował się zamek, zanim w 1997 r. stał się własnością Donimirskiego. Przykładowo nie było wieży, przez którą dzisiaj wchodzi się na dziedziniec. Obok, między resztkami kamieni i wybujałych chaszczy, sterczał tylko portal - pozostałość po dawnym budynku bramnym. W części mieszkalnej brakowało dachów.
W ostatnich latach forteca została w dużym stopniu zrekonstruowana. W słoneczne weekendy zdarza się trafić na otwarte drzwi, a wtedy za darmo można zwiedzić wnętrza lub pospacerować drewnianymi gankami dla straży.

Przez meandry dziejów
Wszystkim, którzy lubią się rozczytywać w historii szlacheckich siedzib, polecam książkę o. Pawła Sczanieckiego "Zamek w Korzkwi i jego właściciele". Jest niezwykła jak na tego rodzaju publikację, bo napisana pięknym literackim językiem. Autor to benedyktyn z Tyńca. Niestety, nieżyjący od 1998 r. Z niezwykłą lekkością prowadzi czytelnika przez meandry dziejów, poczynając od Jana Syrokomli, który w II poł. XIV w. wzniósł pierwszą warownię jako gniazdo rodowe. Potomkowie przyjęli nazwisko Korzekwiccy.

Podróże kształcą
W Korzkwi zobaczymy wyjątkową rzeźbę terenu. Zamek wznosi się bowiem na cyplu, który właściwie z trzech stron opływa potok Korzkiewka. Z czwartej strony wzgórze jest oddzielone przełączką od reszty obszaru. W dawnych wiekach tego rodzaju ukształtowanie, ze względu na walory obronne, było szczególnie poszukiwane pod budowę warowni. Załoga mogła przewidzieć, skąd nastąpi atak.

Wokół zamku roztacza się park. Na sąsiednim wzgórzu stoi XVII-wieczny kościół. Korzkiew to dobre miejsce do spacerów o każdej porze roku.

Łukasz Dulowski

Dojazd
Chrzanów - Krzeszowice - Zabierzów (w lewo na) - Ujazd (do drogi krajowej 94, na skrzyżowaniu prosto) - Wesoła - Korzkiew. Długość trasy: około 45 km. Czas przejazdu: około 1 godz.
Dodatkowe informacje
Przed wyjazdem do Korzkwi warto zajrzeć na stronę internetową: www.korzkiew.pl  

Przełom nr 50 (1020) 14.12.2011

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%