dr n. med. Bogdan Wziętek podczas kongresu w Pradze
Kongres Europejskiego Towarzystwa Traumatologii Sportowej, Chirurgii Kolana i Artroskopii w Pradze to jedno z najważniejszych wydarzeń w europejskiej ortopedii i medycynie sportowej. Jaką rangę ma to spotkanie i dlaczego właśnie tam prezentuje się najważniejsze osiągnięcia kliniczne?
dr n. med. Bogdan Wziętek: Kongres ESSKA odbywa się co dwa lata i należy do najbardziej prestiżowych wydarzeń w tej dziedzinie na świecie. Gromadzi kilka tysięcy specjalistów z różnych kontynentów. W 2026 roku odbył się w dniach 20–22 maja w centrum kongresowym O2 Universum w Pradze pod hasłem „History meets Science” i zgromadził pięć tysięcy gości. Dla środowiska to miejsce wymiany najbardziej aktualnej wiedzy, a dla lekarzy – realny przegląd światowych trendów w leczeniu urazów i chorób narządu ruchu.
W tegorocznej edycji znalazło się również miejsce dla polskich doniesień naukowych, w tym Pana wystąpienia w sesji „Best National Papers”.
To dla mnie szczególne wyróżnienie, bo oznacza zakwalifikowanie pracy do grona najlepszych prezentacji. W Pradze przedstawiałem własne doświadczenia dotyczące małoinwazyjnego leczenia patologii barku u pacjentów starszych, czyli grupy, która często nie kwalifikuje się do rozległych operacji albo nie chce się im poddawać.
Starzenie się społeczeństwa zmienia obraz ortopedii. Coraz częściej problemem stają się przewlekłe uszkodzenia barku i narastający ból ograniczający codzienne funkcjonowanie.
Najczęściej chodzi o zaawansowane uszkodzenia tzw. stożka rotatorów, czyli zespołu ścięgien stabilizujących bark – między innymi mięśnia nadgrzebieniowego, podgrzebieniowego i podłopatkowego. W wielu przypadkach dochodzi do ich stopniowej degradacji. Wówczas tę funkcję przejmuje ścięgno głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia, tak zwany biceps. I pojawia się ból, który promieniuje od barku przednią powierzchnią ramienia do łokcia, nasilając się przy każdym zgięciu łokcia i podniesieniu ręki. Powoduje ograniczenie ruchomości. Staramy się to leczyć zachowawczo, to znaczy rehabilitacją lub lekami przeciwzapalnymi. Niestety, nie zawsze się to udaje. Jest to coraz powszechniejsza przypadłość, gdyż rośnie średnia długość życia.
U części pacjentów, jak pan wspomniał, klasyczne leczenie operacyjne nie wchodzi w grę. Alternatywą stają się techniki małoinwazyjne wykonywane pod kontrolą USG.
Rozwijanym kierunkiem jest tzw. sonochirurgia, czyli wykonywanie zabiegów w tkankach miękkich pod kontrolą ultrasonografii. Pozwala to precyzyjnie dotrzeć do zmienionych struktur bez klasycznego cięcia operacyjnego i przy minimalnym obciążeniu dla pacjenta.
Jak wygląda w praktyce taki zabieg?
W mojej praktyce polega na precyzyjnym przecięciu zmienionego chorobowo ścięgna bicepsa przy użyciu nie skalpela, ale grubej igły wprowadzanej pod kontrolą USG. Całość odbywa się w znieczuleniu miejscowym, a pacjent opuszcza gabinet tego samego dnia. Nie ma potrzeby szycia, a miejsce wkłucia zabezpiecza się jedynie plastrem. Taki zabieg, a przeprowadziłem ich dotąd około dwudziestu, trwa zaledwie kilkanaście minut. Te moje zabiegi były pionierskie w skali Polski. Z tego co wiem tylko jeden ośrodek w Warszawie także wykonał ich już kilka.
Efekty leczenia są szybkie i wyraźne, szczególnie w zakresie bólu oraz funkcji kończyny.
Pacjenci zgłaszają się zwykle z bólem na poziomie 7–8 w skali dziesięciostopniowej. Już po kilku dniach spada on do 1–2. Poprawia się także zakres ruchu – z istotnego ograniczenia do poziomu umożliwiającego samodzielne funkcjonowanie. W większości przypadków zalecana jest rehabilitacja, choć jej intensywność jest znacznie mniejsza, niż po klasycznych operacjach.
Nowa metoda nie zastępuje wszystkich klasycznych procedur, ale stanowi ważną alternatywę dla wybranej grupy pacjentów.
W porównaniu do artroskopii jest to rozwiązanie znacznie mniej obciążające i tańsze – koszt około 2 tys. zł wobec około 10 tys. zł w przypadku zabiegów artroskopowych. Nie występuje też typowy pooperacyjny obrzęk stawu. Metoda ma jednak pewne ograniczenia – nie jest przeznaczona dla pacjentów w ciężkim stanie ogólnym ani w sytuacji niestabilnych chorób przewlekłych.
Pana doświadczenie kliniczne pokazuje, że granica między leczeniem operacyjnym a zachowawczym coraz bardziej się przesuwa.
W wielu przypadkach celem nie jest już pełna rekonstrukcja, lecz skuteczne zmniejszenie bólu i poprawa jakości życia. U pacjentów starszych, u których zmiany mają charakter wieloletni i rozległy, to właśnie funkcjonalność i komfort stają się najważniejszym celem działania specjalistów.

10.06.2026
KOREPETYCJE z angielskiego dla ósmoklasistów i mat...

02.06.2026
KIEROWCĘ C+E. Trasy międzynarodowe - głównie Skand...

31.05.2026
WYNAJMĘ działki 919/9, 919/11 Trzebinia ul. Dąbrow...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Pracownicy ZUS mówią „dość”. W środę odbędzie się straj
Na czy ma polegać ten dwugodzinny strajk? Zero kawy i ciastek?
Madavaryjny
16:58, 2026-06-11
Wielka obława w powiecie chrzanowskim. 13 osób w rękach
... moim zdaniem i tak mało osób zatrzymano... chyba że to jest liczba zatrzymanych w okolicach Pęckowskiego...
cewit
16:07, 2026-06-11
Prawie 3000 bezrobotnych w powiecie chrzanowskim
Najważniejsze, że wszyscy uśmiechnięci.Od ucha do ucha...
Jul
15:07, 2026-06-11
Pracownicy ZUS mówią „dość”. W środę odbędzie się straj
Widząc tutaj komentarze użytkownika Q&A, najprawdopodobniej jednego z pracowników "firmy", bardzo szybko można było odnaleźć, że w ostatnim naborze na stanowisko "Doradca płatnika składek (k/m)" było 19 (!) kandydatów, którzy spełnili wymagania formalne. DZIEWIĘTNASTU. A ilu było kandydatów, którzy nie mieli odpowiednich kwalifikacji? Pewnie 3 razy tyle. A ilu kandydatów zostało zatrudnionych? Uwaga, uwaga... 1! JEDEN. A dokładniej jedna, bo była to pani. Wnioski wyciągnijcie ludzie sami. Żenada.
śmiech
14:55, 2026-06-11