Prawdziwa plaga uzależnień. Nieliczni decyzują się na terapię - przelom.pl

Region

Zamknij

Prawdziwa plaga uzależnień. Nieliczni decyzują się na terapię

Marek Oratowski Marek Oratowski 18:00, 28.02.2026 Aktualizacja: 16:04, 27.02.2026
5 Prawdziwa plaga uzależnień.  Nieliczni decyzują się na terapię

Komisje rozwiązywania problemów alkoholowych kierują rocznie dziesiątki spraw do sądu, ale na przymusowe leczenie czeka się nawet kilkanaście miesięcy. W tym czasie rodziny nadal żyją w napięciu, a dzieci dorastają w cieniu uzależnienia. Specjaliści biją na alarm także w powodu wysypu uzależnień od dopalaczy, leków czy smartfonów.

Nie ma dokładnych statystyk obrazujących skalę uzależnień. W tej sytuacji trzeba sięgnąć po ogólnopolskie wskaźniki. Można przyjąć, że uzależnienie od alkoholu dotyczy 2-3 procent populacji. Pijących szkodliwie jest 4-5 procent.

- Dla Chrzanowa liczącego 41 tysięcy mieszkańców daje to od 800 do 1300 osób uzależnionych oraz od 1600 do ok. 2100 osób mocno nadużywających alkoholu. To oznacza, że ponad 3000 osób ma poważny problem z alkoholem. Osoby te stwarzają olbrzymie problemy dla najbliższych osób z otoczenia. Rodziny, osoby współuzależnione, narażone są na przemoc domową, problemy rodzinne, zdrowotne, finansowe. Przyjmuje się, że na jedną osobę uzależnioną przypada nawet do czterech osób bliskich, w tym dzieci - tłumaczy Zbigniew Tura,  sekretarz Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Chrzanowie.

Uzależniają się coraz młodsi

Alkohol to najczęstsza używka, jednak poważne skutki dla psychiki i zdrowia niosą także uzależnienia od wyrobów tytoniowych, e-papierosów, narkotyków, dopalaczy, energetyków, leków, smartfonów. Niepokojącym zjawiskiem jest to, że obniżył się wieki inicjacji alkoholowej oraz wszelkich środków psychoaktywnych w tym e-papierosów, energetyków, dopalaczy.

- Olbrzymim problemem stają się uzależnienia behawioralne: od hazardu, gier komputerowych i telefonów komórkowych. Charakteryzują się nałogowym, czyli kompulsywnym wykonywaniem określonych czynności. Nie wynikają z przyjmowania substancji chemicznych, lecz służą redukcji napięcia i poprawie samopoczucia. Uzależnienia te również prowadzą do utraty kontroli, zaniedbywania życia osobistego oraz poważnych konsekwencji psychicznych i społecznych. Dokładna skala tych wszystkich zjawisk jest jednak trudna do oszacowania – zaznacza Zbigniew Tura.

Często uzależniony uważa, że skoro jeszcze pracuje, ma rodzinę i dom, to spożywanie nadmiernych ilości alkoholu nie czyni nikomu krzywdy. Nie zauważa, że jest agresywny, wulgarny, krzykliwy, stosuje przemoc domową i niszczy całkowicie relacje rodzinne. Nie dostrzega, jak mocno krzywdzi swoich najbliższych.

- Dzieci wychowywane w rodzinie alkoholowej mają szkody psychiczne na całe życie. Stają się tzw. DDA czyli Dorosłymi Dziećmi Alkoholików. Do końca życia będą przeżywać urazy powstałe w dzieciństwie spowodowane przez pijących rodziców - przekonuje Zbigniew Tura.

Niepokój lokalnych specjalistów budzi fakt, że coraz więcej kobiet sięga po alkohol, spożywając go w nadmiernych ilościach. 

Problem narasta

W gminie Alwernia, w opinii członków tamtejszej Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych uzależnionych z roku na rok przybywa.

W gminie Libiąż nieznacznie wzrasta liczba wniosków o zobowiązanie do leczenia odwykowego. Sięga 60 rocznie. Około trzydziestu osób trafia do biegłego sądowego w celu przeprowadzenia badania dotyczącego uzależnienia od alkoholu. Ostatecznie do sądu trafia średnio 20 spraw o przymusowe leczenie.

W gminie Babice ubiegły rok był rekordowy, jeśli chodzi o liczbę wniosków o przymusowe leczenie. Było ich 11, podczas gdy w poprzednich latach ta liczba oscylowała między 5 a 7. Może to świadczyć o narastaniu problemy, ale też o wzroście świadomości społecznej uzależnionych, którzy częściej szukają wsparcia.

Także w odniesieniu do innych uzależnień sytuacja nie wygląda optymistycznie.

W gminie Krzeszowice z diagnozy lokalnych zagrożeń społecznych już w 2011 roku wynikało, że 10 procent dorosłych mieszkańców gminy miało choć raz kontakt z narkotykami. Natomiast badanie wśród uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych pokazało, że aż 76 procent badanych używa marihuany lub jej pochodnych. Jedna piąta przyznała, że eksperymentuje z amfetaminą.

Gdzie po pomoc?

Każda gmina ma swój model pomocy. W Trzebini funkcjonują np. punkty wsparcia oferujące poradnictwo psychologiczne, terapeutyczne, prawne oraz interwencję kryzysową. Działa Zespół Profilaktyki i Terapii Rodzin. Pomoc świadczona jest m.in. w Punkcie Konsultacyjnym przy ul. Kościuszki 50, gdzie dyżurują psycholog, prawnik oraz konsultant ds. interwencji kryzysowej. Wsparcie skierowane jest do osób uzależnionych, współuzależnionych, doświadczających przemocy domowej, świadków przemocy oraz osób w kryzysie emocjonalnym. Specjalistyczną pomoc terapeutyczną zapewnia również Poradnia Leczenia Uzależnień w Trzebini przy ul. Harcerskiej, gdzie pacjenci mogą skorzystać z konsultacji certyfikowanego specjalisty ds. uzależnień. Funkcjonują także grupy psychoterapeutyczne i grupy dalszego zdrowienia.

Uzupełnieniem pomocy instytucjonalnej są grupy samopomocowe i stowarzyszenia. Przy libiąskich parafiach działają grupy AA i AL-ANON. Dużą rolę odgrywa także Libiąskie Stowarzyszenie na Rzecz Trzeźwości i Wolności od Uzależnień „Przemienienie”, mające siedzibę na targowisku miejskim.

- Alkoholizm to choroba całej rodziny, dlatego staramy się wspierać osoby w różnym wieku, także dzieci. Organizujemy warsztaty i wyjazdy terapeutyczne, m.in. w Kamesznicy. Integrujemy się podczas pikników, zabaw karnawałowych i sylwestrowych. Jeździmy na wycieczki - wylicza Dominika Klikowicz, prezes stowarzyszenia.

Skuteczność i problemy

Jaka jest skuteczność terapii i z jakimi problemami stykają się organizujący pomoc i wsparcie? Na pewno podejmujący leczenie dobrowolnie mają większe szanse na trwałą abstynencję.

- Do najczęstszych trudności należą: brak motywacji do leczenia, przerywanie terapii, współwystępowanie problemów społecznych, jak bezrobocie, przemoc i ubóstwo. A także ograniczony dostęp do specjalistycznych placówek i stygmatyzacja społeczna – wylicza Grażyna Babińska, sekretarz Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Babicach.

Tłumaczy, że sama abstynencja nie rozwiązuje automatycznie wszystkich problemów. Konieczna jest zmiana schematów funkcjonowania całej rodziny.

- Uzależnienie nie pojawia się nagle i nie znika samo. Jest procesem, który wpływa na zdrowie, relacje rodzinne i funkcjonowanie społeczne. Milczenie i wstyd sprzyjają utrwalaniu problemu, natomiast rozmowa i wczesne szukanie wsparcia zwiększają szansę na zmianę. Komisja taka jak nasza nie zastąpi terapii ani decyzji samej osoby uzależnionej, ale może być pierwszym krokiem w kierunku pomocy. Miejscem, gdzie można uzyskać informację, wsparcie i wskazanie dalszej drogi. Uzależnienie to wyzwanie dla całej społeczności. Im szybciej zostanie zauważone i nazwane, tym większa szansa na ograniczenie jego skutków – zaznacza sekretarz babickiej GKRPA.

Komisja podejmuje też działania profilaktyczne w placówkach oświatowych, jednak ich realizacja bywa utrudniona ze względu na ograniczenia organizacyjne oraz niskie zaangażowanie części rodziców.

Jak słyszymy od osób zaangażowanych w przeciwdziałanie uzależnieniom w gminie Libiąż, istotnym elementem, którego efektywność jest nie do przecenienia, jest zaangażowanie terapeuty. Wiele zależy od tego, jak dobrze terapeuta potrafi zbudować relację z pacjentem, być dla niego wsparciem i przewodnikiem w procesie zdrowienia.

Około 30-60 procent osób kończących terapię utrzymuje długotrwałą abstynencję lub znacząco ogranicza spożycie alkoholu, przy czym najlepsze wyniki osiąga się dzięki terapii trwającej powyżej 90 dni. 

- Najistotniejszym problemem jest długość oczekiwania na leczenie w stacjonarnych oddziałach leczenia uzależnień w sytuacji, kiedy sam pacjent decyduje się na podjęcie tego rodzaju terapii. Na miejsce trzeba czekać kilka lub kilkanaście miesięcy. Taka sama tragiczna sytuacja jest w procedurze sądowego zobowiązania do leczenia odwykowego, gdzie zapada orzeczenie o zobowiązaniu do leczenia odwykowego, a na miejsce w stacjonarnych oddziałach leczenia uzależnień również trzeba czekać kilka lub kilkanaście miesięcy. W samej pracy komisji napotykamy na okresowe trudności w diagnozowaniu zgłoszonych osób przez biegłych sądowych, psychiatrę i psychologa. Spowodowane jest to bardzo małą liczbą takich zespołów. Dużym problemem jest brak chęci do współpracy samych uzależnionych, brak osobistego zaangażowania w proces wyjścia z nałogu – takie konkluzje wynikają z doświadczeń pracowników libiąskiej GKRPA i gminy, zajmujących się tym problemem.

Jak podkreśla Jerzy Marcinek, wicedyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Trzebini, skuteczność terapii wynika zarówno z osobowości uzależnionego, jak i jego rodziny, czy środowiska zawodowego.

Terapia alkoholowa polega m.in. na przełamywaniu wytworzonych przekonań i stereotypów funkcjonujących u osób uzależnionych oraz w środowisku, kulturze i obyczajach. Te zaś w dużej mierze minimalizują, racjonalizują oraz bagatelizują korzystanie z używek. Dlatego zdaniem dyrektora potrzebna jest ciągła edukacja i profilaktyka dotycząca szkód, jakie wynikają z używania alkoholu i innych środków uzależniających.

Jak zaznacza burmistrz Alwerni Beata Nadzieja-Szpila, dużymi problemami oprócz braku motywacji osoby uzależnionej jest utrzymujący się motywator, który spowodował uzależnienie. Na przykład długotrwała lub nieuleczalna choroba, czy śmierć bliskiej osoby. Do tego dochodzi wspomniane już ograniczone pole manewru prawnego, gdyż postępowanie sądowe w sprawie skierowania na przymusowe leczenie trwa kilka lub nawet kilkanaście miesięcy. Na dodatek, aby skierować wniosek do sądu, muszą występować przesłanki ustawowe. To znaczy rozkład życia rodzinnego, demoralizacja małoletnich, uchylanie się od pracy, czy zakłócanie porządku publicznego przez osobę uzależnioną. Tymczasem bardzo często zdarza się, że rodzina wycofuje zeznania z obawy przed konsekwencjami, czy eskalacją przemocy.

Liczby

1200 złotych wydaje rocznie na alkohol statystyczny mieszkaniec naszego regionu

383 punkty sprzedaży alkoholu działają w powiecie chrzanowskim i gminie Krzeszowice

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

SkitzSkitz

3 2

Alkohol to bardzo niebezpieczny narkotyk porównywalny tylko z heroina a alternatywy w formie np. rekreacyjnych konopi idąc za przykładem Republiki Czeskiej nie widać'; zalegalizowano za PiS Marihuanę w formie konopi medycznych otwierając furtkę do legalnego użytkowania dla bogatych; a biednym pozostawiając jedyną używkę w formie alkoholu i jeszcze dbając aby czasem nie zdrożał; smacznego💩

19:13, 28.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

hotinhotin

0 5

no porównując alkohol do heroiny to poleciałeś.

07:23, 01.03.2026

ManiekManiek

0 1

Pija

19:38, 28.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

@hotin@hotin

2 0

Przykład idzie z góry,czyli Sejmu RP czy KPRM-u.Pamiętacie o min. POgłosie?

08:43, 01.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JackJack

2 0

Nie do wiary.. kilkanaście miesięcy czekają ludzie potrzebujący pomocy. Dramatycznie sprawne państwo

10:27, 01.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%