Komisje rozwiązywania problemów alkoholowych kierują rocznie dziesiątki spraw do sądu, ale na przymusowe leczenie czeka się nawet kilkanaście miesięcy. W tym czasie rodziny nadal żyją w napięciu, a dzieci dorastają w cieniu uzależnienia. Specjaliści biją na alarm także w powodu wysypu uzależnień od dopalaczy, leków czy smartfonów.