Córka bohaterskiego pilota przyjechała z Kanady do Libiąża. Od lat wspiera miejscowych uczniów - przelom.pl

Region

Zamknij

Córka bohaterskiego pilota przyjechała z Kanady do Libiąża. Od lat wspiera miejscowych uczniów

Marek Oratowski Marek Oratowski 13:34, 25.06.2026 Aktualizacja: 13:44, 25.06.2026
Skomentuj Córka bohaterskiego pilota przyjechała z Kanady do  Libiąża Burmistrz Libiąża i jego zastępca gościli małzeństwo z Kanady, fot. UM w Libiążu

Choć na stałe mieszka w Kanadzie, regularnie wraca do Libiąża i od ponad dekady wspiera uczniów jednej z miejscowych szkół. W Urzędzie Miejskim gościła Barbara Boles-Davis, córka kapitana Ludwika Mołaty, pilota słynnego Dywizjonu 305.

Barbara Boles-Davis wraz z mężem Jeffem odwiedziła Urząd Miejski w Libiążu. Jak podkreślają samorządowcy, ich znajomość trwa od wielu lat i jest związana z historią rodziny pani Barbary.

Jej ojciec, kapitan Ludwik Mołata, był pilotem Dywizjonu 305 podczas II wojny światowej. Zanim trafił na wojenne szlaki, uczył się w szkole w Libiążu. To właśnie dzięki poszukiwaniom rodzinnych korzeni Barbara Boles-Davis po latach nawiązała kontakt z miastem, z którym związane były losy jej ojca.

- W 2009 roku przyjechaliśmy z mężem do Polski, żeby poszukać moich korzeni. Myśleliśmy, że co najwyżej odszukamy cmentarz i groby moich dziadków, ale miałam ze sobą album mojego ojca ze zdjęciami jego rodziny i znałam datę urodzenia. Ksiądz bardzo szybko odnalazł świadectwo chrztu. Niestety, nie znałam nazwisk [po mężu] jego sześciu sióstr – moich ciotek. Ale kiedy pokazałam mój album okazało się, że gospodyni rozpoznała siostrę ojca [Stanisława Koczur, 90-letnia mieszkanka Libiąża] i zaprowadziła nas do niej. Okazało się, że mam wielką rodzinę, której nie znałam. Mój ojciec miał 18 lat kiedy wybuchła wojna. Był lotnikiem i z całym szwadronem, przez Czechosłowację, Grecję i Francję uciekał do Anglii. W czasie wojny był pilotem bombowca w polskim dywizjonie „305”. Generał Sikorski wręczył mu order Virtuti Militari, był też odznaczony przez brytyjskie władze (Distinguished Flying Medal) i cztery razy otrzymał Krzyż Zasługi. Po wojnie oczywiście nie mógł wrócić do Polski i wyemigrował do Kanady - opowiadała w wywiadzie dla "Głosu seniora". 

Ona także na co dzień mieszka w Kanadzie. Przez wiele lat pracowała jako pielęgniarka i brała udział w misjach medycznych, pomagając potrzebującym w różnych częściach świata.

Z Libiążem łączy ją jednak nie tylko rodzinna historia. Od roku szkolnego 2013/2014 funduje nagrodę dla uczniów Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3. Otrzymują ją młodzi ludzie, którzy wyróżniają się nie tylko wynikami w nauce, ale także życzliwością, empatią i gotowością do niesienia pomocy innym.

Podczas spotkania burmistrz Libiąża Jacek Latko oraz jego zastępca Hubert Szumniak podziękowali Barbarze Boles-Davis za wieloletnie wspieranie lokalnej młodzieży oraz pielęgnowanie pamięci o ojcu oraz przekazali jej pamiątkowe albumy związane z miastem.

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%