Zgodnie z zapowiedzią prezentujemy cykl informacji o tym, jak sytuacja dotycząca dzikich wysypisk wygląda w poszczególnych gminach powiatu chrzanowskiego, Krzeszowicach oraz Nadleśnictwie Chrzanów.
Zaczynamy od gminy Alwernia. Skala procederu nielegalnego podrzucania odpadów jest tam coraz większa. W 2022 i 2023 roku na usuwanie dzikich wysypisk gmina wydała 15 tysięcy złotych. W 2024 roku kwota ta wzrosła do 19 tysięcy złotych. W 2025 roku (na koniec listopada) koszty z tego tytułu sięgnęły już 36 tysięcy złotych.
Regularnie ujawniane są dzikie wysypiska m.in. na działkach będących własnością osób prywatnych czy prawnych.
- Najczęściej to mieszkańcy zgłaszają przypadki dzikich wysypisk, które zauważyli podczas spacerów, prac polowych czy codziennego przemieszczania się. Dzikie wysypiska najczęściej zlokalizowane są w miejscach niedostępnych, gdzie nie ma utwardzonej drogi dojazdowej. Są to m.in. tereny leśne, nieużytki, obrzeża pól, rowy, skarpy czy tereny oddalone od zabudowy – tłumaczą urzędnicy.
Po otrzymaniu informacji zgłoszenie jest weryfikowane przez pracowników urzędu, którzy dokonują oględzin w terenie. Następnie ustalany jest zakres zanieczyszczenia oraz rodzaj odpadów, co pozwala na określenie sposobu i kosztów ich usunięcia. W przypadku ustalenia właściciela działki, kierowana jest do niego korespondencja w sprawie uprzątnięcia dzikiego wysypiska. Kolejnym etapem jest weryfikacja, czy to zrobił. Jeśli dzikie wysypisko znajduje się na działce gminnej, zlecany jest odbiór i utylizacja odpadów wyspecjalizowanej firmie.
Na przykład we wrześniu minionego roku poprzez formularz „Zgłoś interwencję” mieszkaniec poinformował o dzikim wysypisku w lesie w Okleśnej. Na miejscu okazało się, że zalega tam ponad 30 worków odpadów oraz elementy samochodowe, rynny, dętki rowerowe. Uprzątnięciem odpadów zajęło się Nadleśnictwo Krzeszowice. Regularnie są również odnajdywane dzikie wysypiska na terenie działek będących własnością Polskich Kolei Linowych w Brodłach. Działki te stanowią nieużytki, częściowo porośnięte drzewami i krzakami. Często są to odpady poremontowe (gruz, styropian), meble oraz opony. Proceder podrzucania śmierci trwa w najlepsze mimo że na ulicy Krasickiego w Alwerni działa PSZOK, czynny trzy dni w tygodniu (również w soboty od godziny 8 do 12). Jedyny warunek skorzystania z niego to zamieszkanie na terenie gminy i okazanie potwierdzenia opłaty za odpady komunalne za ostatni okres rozliczeniowy. Ponadto raz w roku jest organizowana zbiórka odpadów gabarytowych, na wypadek gdyby ktoś nie miał możliwości zawiezienia np. starych mebli na PSZOK.
Z reguły nie udaje się znaleźć właścicieli odpadów. W gminie cyklicznie są organizowane działania edukacyjne. W 2024 roku gmina zawarła porozumienie ze Starostwem Powiatowym w Chrzanowie w sprawie wspólnego zwalczania i likwidacji dzikich wysypisk. W ramach porozumienia została zorganizowana akcja sprzątania gminy. Podobna odbyła się w 2025 roku.
Ósmoklasiści ze szkół całej gminy uczestniczyli w proekologicznej wycieczce do Zakładu Gospodarki Komunalnej w Bolesławiu. We współpracy ze Stowarzyszeniem dla Edukacji MOST samorządowcy zorganizowali także konkurs dla uczniów szkół podstawowych na ekozabawkę.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
10 1
No i co ze jest PSZOK jak nie można na niego oddawać np. czesci samochodowych. Gdy miałem popsuty fotel myślałem o wymianie, ale okazało się, że muszę go zawieść, aż do Krakowa. Limity na opony też są, a jak odbywa się zbiórka odpadów z przed domu to opon również nie zabierają. Po dzikich wysypiskach głównie leżą rzeczy których właśnie NIE chce PSZOK
7 0
Czy w poszczególnych gminach są limity na jedno gospodarstwo przy wywozie odpadów do pszok? Czy wszystkie odpady można bez problemu oddać? Np. pokrycia dachowe typu gont czy podobne - po samodzielnej wymianie? Czy istnieją "lamusownie", gdzie można oddać sprawne sprzęty agd/rtv lub meble, itp. w dobrym stanie, które mogłyby trafić np. do osób potrzebujących? Czy gminom zależy na zmniejszeniu ilości odbieranych odpadów, aby obniżyć koszt prowadzenia pszok? Jakie działania podejmują w tym zakresie?
Pozostałe komentarze
4 0
jest kopletny brak nadzieji na lepsze jutro
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz