Uczestnicy wydarzenia wystartowali z placu przed biblioteką w Chełmku, by następnie przemierzyć trasę w strugach deszczu i zakończyć rajd w Parku Rodzinnym. Choć aura nie rozpieszczała, miłośnicy dwóch kółek po raz kolejny udowodnili, że prawdziwym pasjonatom niestraszne nawet najbardziej wymagające warunki.
– Pogoda dała nam się we znaki – przez cały wyjazd towarzyszył nam deszcz, ale jak zawsze pokazaliśmy, że dla prawdziwych pasjonatów dwóch kółek nie ma złej pogody. Mimo mokrych ubrań i wymagających warunków na trasie nie zabrakło uśmiechów, dobrej energii i świetnej atmosfery. Takie wyjazdy nie tylko pozwalają aktywnie spędzić czas, ale również integrują środowisko rowerowe i dają możliwość poznawania nowych ludzi oraz ciekawych miejsc – podkreśla prezes grupy Rowerowy Libiąż, Jarosław Jarosz.
Rajd „Odjazdowy Bibliotekarz” po raz kolejny połączył aktywność fizyczną z integracją lokalnej społeczności. Organizatorzy zadbali o ciepłe przyjęcie uczestników oraz stworzyli kolejną okazję do wspólnego rowerowego świętowania.
Rowerzyści z Libiąża nie kryją wdzięczności za zaproszenie i atmosferę wydarzenia. Dziękowali zarówno organizatorom, jak i wszystkim uczestnikom za wspólnie przejechane kilometry, rozmowy i pozytywną energię.
Grupa już zapowiada kolejne wyprawy i nie zamierza zwalniać tempa. Przy okazji przypomina także o swojej akcji „Odłóż telefon i kręć z nami!”, zachęcając do aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu.
Dziki też były na Dniach Chrzanowa
Te dziki są tak potrzebne jak wrzód na dupie 😂 czym tu się zachwycać. Podziwiam głupotę i czekam kiedy na Przełomie napiszecie jak dziki zniknęły z naszego miasta raz na zawsze
Meg
15:03, 2026-05-31
Dziki też były na Dniach Chrzanowa
Szanowni Państwo, na dniach Chrzanowa wystąpiły dziki! Ile to nas kosztowało?
Doda
12:50, 2026-05-31
Dziki też były na Dniach Chrzanowa
Bardzo dobrze, że co raz więcej ludzi zauważa, że inni wyciągają aparaty żeby uwiecznić sobie dzików z młodymi. Nie tylko dzieci to lubią ale i dorośli normalni, zdrowi ludzie. Dość już tego wbijania myślącym ludziom do głów o odstrzałach dzików, niewinnych zwierząt, które nawet nie są niebezpieczne dla ludzi. Nie pogryzą, nie podrapią jak niedźwiedzie, nie zabiją człowieka. To czytają też dzieci, młodzież. Nie daje się zajęcia i jeszcze płatnego psychopatom co jest udowodnione, którzy zabijają zwierzęta, bo to lubią. To ich zajęcia, które ich cieszy i jeszcze wciągają w patologię dzieci. Potrafią do konającego zwierzęcia podejść cieszyć się i robić zdjęcia. Proponuję bojkotować każdego kto namawia do rozwiązań idących w tą stronę patologii, nienawiści i zabijania niewinnych zwierząt do tego, które mają młode lub również młodych co jest częste u myśliwych. Widziałam nie raz w Chrzanowie syf, bałagan dookoła kontenerów z ubraniami. Nawet na Śląskiej obok Biedronki gdzie dziennie jest pełno ludzi. Ciuchy były potem coraz bardziej rozrzucone. To przyciąga dziki, zapach, do tego pokarm. Syf koło koszy, kubłów. Do tego podobno niektórzy z bloków dokarmiają dziki. Zróbcie sobie porządek wokół siebie najpierw. Edukujcie sąsiadów gdy rzuca jedzenie z balkonu czy z okna. Dziki szukają jedzenia, a lasów mają co raz mniej.
Róża
12:07, 2026-05-31
Nowy ksiądz w Krzeszowicach. Jego historia może zaskocz
Będzie grał w siatkę na oazie z dziewuszkami . I to plażową
Opp
12:05, 2026-05-31
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz