Marek Oratowski: Ilu sędziów prowadzi mecze w PPN Chrzanów? Macie jakieś problemy z obsadzaniem spotkań?
Michał Gębala: W sezonie 2025/2026 mecze klubów zrzeszonych w Podokręg Piłki Nożnej Chrzanów prowadziło 60 sędziów zrzeszonych w chrzanowskich strukturach. W tej liczbie znajduje się również 11 osób, które pozytywnie ukończyły zimowy kurs sędziowski i mają już za sobą pierwsze spotkania w roli arbitrów. Tak liczna kadra pozwala nam obecnie w miarę spokojnie obsadzać wszystkie zawody organizowane na terenie PPN Chrzanów. Co więcej, dzięki odpowiedniej liczbie sędziów mogliśmy w tym oraz poprzednich sezonach wspierać również obsady spotkań prowadzonych przez Podokręgi Piłki Nożnej w Oświęcimiu, Wadowicach oraz Olkuszu.
Jakie najwyższe klasy rozgrywkowe prowadzą nasi lokalni arbitrzy? Widzi pan chęci i możliwości awansu kolejnych rozjemców? Jakie kryteria muszą spełnić?
Obecnie najwyższy poziom rozgrywkowy jako sędzia główny prowadzi Paweł Opala, który posiada uprawnienia arbitra IV ligi. Uprawnienia sędziego głównego na poziomie V ligi mają natomiast Rafał Ziach oraz Łukasz Żbik. Jeśli chodzi o młodych arbitrów, patrzę w przyszłość z dużym optymizmem. Ostatnie kursy sędziowskie były bardzo udane i pojawiło się na nich wielu młodych ludzi zainteresowanych sędziowaniem. Co ważne, większość z nich zostaje w naszych strukturach i chce systematycznie się rozwijać oraz walczyć o kolejne awanse.
Dobrym przykładem jest niespełna 19-letni Franciszek Szwancyber, który obecnie prowadzi mecze klasy okręgowej jako sędzia główny. Wszystko wskazuje na to, że już w nowym sezonie może zadebiutować na boiskach V ligi. Myślę również, że od przyszłego sezonu kolejnych dwóch lub trzech młodych sędziów zadebiutuje w roli sędziego głównego "okręgówki". Aby awansować na wyższy poziom rozgrywkowy, sędziowie muszą przede wszystkim prezentować wysoki poziom prowadzenia zawodów, regularnie zdawać egzaminy kondycyjne i teoretyczne oraz być pozytywnie oceniani przez obserwatorów. Bardzo ważne są także zaangażowanie, systematyczna praca i odpowiednie podejście do obowiązków arbitra.
Z jakimi borykacie się problemami jako lokalne środowisko sędziowskie? Mam na myśli choćby warunki lokalowe w klubach, czy zachowanie kibiców na trybunach.
Będąc sędzią od prawie 20 lat, z dużą satysfakcją obserwuję, jak zmienia się infrastruktura sportowa w naszym regionie. Dziś naprawdę jest już niewiele klubów, gdzie warunki na obiektach można określić jako słabe. Większość boisk i zaplecza organizacyjnego wygląda zdecydowanie lepiej, niż jeszcze kilkanaście lat temu, co bardzo ułatwia pracę sędziom i poprawia komfort wszystkich uczestników zawodów.
Moim zdaniem również zachowanie kibiców stopniowo zmienia się na plus. Oczywiście nadal są „tereny”, gdzie atmosfera podczas meczów bywa bardzo gorąca i emocji nie brakuje, jednak takich miejsc jest coraz mniej. Coraz częściej zarówno działacze klubowi, jak i sami kibice rozumieją, że szacunek wobec sędziów i przeciwników jest ważnym elementem sportowej rywalizacji.
Jak często odbywają się szkolenia i na czym obecnie najbardziej się skupiają? Zastanawiam się także, czy nowe technologie wkraczają też do niższych klas rozgrywkowych?
Spotykamy się kilka razy w roku na zebraniach plenarnych i szkoleniowych, podczas których nasi sędziowie prowadzący mecze wyższych lig szkolą arbitrów niższych klas rozgrywkowych oraz grup młodzieżowych. Dodatkowo, w miarę możliwości, staramy się zapraszać na szkolenia także sędziów z najwyższych szczebli rozgrywkowych. Mieliśmy okazję gościć między innymi arbitrów takich jak Piotr Lasyk, Tomasz Musiał czy Sebastian Mucha, którzy prowadzili zajęcia i dzielili się swoim doświadczeniem z chrzanowskimi sędziami. Takie spotkania są bardzo cenne, szczególnie dla młodych arbitrów, którzy mogą zobaczyć, jak wygląda praca na najwyższym poziomie.
Jeśli chodzi o nowe technologie, to zmiany są bardzo widoczne. Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy sam prowadziłem mecze IV ligi, na palcach jednej ręki można było policzyć sędziów korzystających z zestawów radiowych do komunikacji. Dziś wystarczy spojrzeć choćby na mecze klasy okręgowej - około 95 procent spotkań prowadzonych jest już z wykorzystaniem takiego sprzętu. To pokazuje, jak bardzo profesjonalizuje się również sędziowanie na niższych szczeblach rozgrywek.
Jeżeli natomiast chodzi o system VAR, to myślę, że jeszcze wiele lat upłynie, zanim sędziowie prowadzący mecze lokalnych lig będą mogli korzystać z powtórek telewizyjnych w trakcie zawodów. Na ten moment jest to rozwiązanie zarezerwowane przede wszystkim dla najwyższych poziomów rozgrywkowych.
Jak wypada pana ocena sędziowania w regionie w skali 1-10? Ten poziom w ostatnich latach rośnie, czy maleje i jak można go jeszcze podnieść?
Nie chciałbym oceniać naszych sędziów w skali od 1 do 10, wrzucając wszystkich do jednego koszyka. To bardzo zróżnicowana grupa - są doświadczeni arbitrzy prowadzący mecze wyższych lig, ale też młodzi sędziowie, którzy dopiero zdobywają doświadczenie. Mogę jednak powiedzieć, że mamy sporą grupę osób, które stale się rozwijają i regularnie robią postępy. Jako przewodniczący jestem przede wszystkim zadowolony z tego, że w ostatnich latach możemy sukcesywnie przeprowadzać wymianę pokoleniową na wyższych szczeblach rozgrywkowych. To efekt naszej pracy przy organizacji kursów sędziowskich, ale także tego, że stale powiększająca się kadra pozwala nam jeszcze bardziej dbać o dyscyplinę i odpowiedni poziom pracy arbitrów.
Bardzo cieszy mnie również to, że po występach naszych sędziów podczas wymian w innych podokręgach często docierają do mnie pozytywne opinie na temat pracy chrzanowskich arbitrów. Zarówno od obserwatorów, jak i działaczy klubowych. To pokazuje, że kierunek, w którym idziemy jako środowisko sędziowskie, jest właściwy.
Myślę, że poziom sędziowania w regionie w ostatnich latach stopniowo rośnie. Aby nadal go podnosić, kluczowe są regularne szkolenia, praca z młodzieżą, wymiana doświadczeń oraz konsekwentne stawianie na rozwój i profesjonalne podejście do zawodu sędziego.
Dziki też były na Dniach Chrzanowa
Szanowni Państwo, na dniach Chrzanowa wystąpiły dziki! Ile to nas kosztowało?
Doda
12:50, 2026-05-31
Dziki też były na Dniach Chrzanowa
Bardzo dobrze, że co raz więcej ludzi zauważa, że inni wyciągają aparaty żeby uwiecznić sobie dzików z młodymi. Nie tylko dzieci to lubią ale i dorośli normalni, zdrowi ludzie. Dość już tego wbijania myślącym ludziom do głów o odstrzałach dzików, niewinnych zwierząt, które nawet nie są niebezpieczne dla ludzi. Nie pogryzą, nie podrapią jak niedźwiedzie, nie zabiją człowieka. To czytają też dzieci, młodzież. Nie daje się zajęcia i jeszcze płatnego psychopatom co jest udowodnione, którzy zabijają zwierzęta, bo to lubią. To ich zajęcia, które ich cieszy i jeszcze wciągają w patologię dzieci. Potrafią do konającego zwierzęcia podejść cieszyć się i robić zdjęcia. Proponuję bojkotować każdego kto namawia do rozwiązań idących w tą stronę patologii, nienawiści i zabijania niewinnych zwierząt do tego, które mają młode lub również młodych co jest częste u myśliwych. Widziałam nie raz w Chrzanowie syf, bałagan dookoła kontenerów z ubraniami. Nawet na Śląskiej obok Biedronki gdzie dziennie jest pełno ludzi. Ciuchy były potem coraz bardziej rozrzucone. To przyciąga dziki, zapach, do tego pokarm. Syf koło koszy, kubłów. Do tego podobno niektórzy z bloków dokarmiają dziki. Zróbcie sobie porządek wokół siebie najpierw. Edukujcie sąsiadów gdy rzuca jedzenie z balkonu czy z okna. Dziki szukają jedzenia, a lasów mają co raz mniej.
Róża
12:07, 2026-05-31
Nowy ksiądz w Krzeszowicach. Jego historia może zaskocz
Będzie grał w siatkę na oazie z dziewuszkami . I to plażową
Opp
12:05, 2026-05-31
Nowy ksiądz w Krzeszowicach. Jego historia może zaskocz
przebieraniec
Pernambuco
11:46, 2026-05-31
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz