Zdobywca pierwszego gola dla Libiąża Dawid Adamczyk (z lewej) w pojedynku z Michałem Krawczykiem z Trzebini. FOT. MICHAŁ KORYCZAN
W środowych półfinałach Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej Chrzanów Janina Libiąż wygrała z MKS Trzebinia-Siersza, a Orzeł Balin pokonał Promyk Bolęcin.
W środowych półfinałach Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej Chrzanów Janina Libiąż wygrała z MKS Trzebinia-Siersza, a Orzeł Balin pokonał Promyk Bolęcin.
MKS Trzebinia-Siersza - Janina Libiąż 1-3 (0-2)
0-1 Dawid Adamczyk (34), 0-2 Łukasz Grabowski (39), 1-2 Michał Kowalik (53), 1-3 Piotr Witoń (70)
Trzebinia: Wilk - Sieczko, Kukla (46. Kalinowski), Jurasik, P. Szczepanik, Giermek (20. Kowalik), Czyszczoń, Lickiewicz, Krawczyk (46. Rolka), J. Pająk (46. Ciepichał)
Libiąż: Lichota - Grzywa, Pater, Hejnowski, Grabowski, Adamczyk, Bielawski (46. M. Ficek), Szlęzak (82. Dunaj), Bujak (25. Ortman), Motyka, Witoń
W ubiegłym roku w półfinale Pucharu Polski na szczeblu PPN Chrzanów trzebinianie pokonali ekipę z Libiąża 3-1. Tym razem szkoleniowiec Janiny Antoni Gawronek zrewanżował się opiekunowi MKS Robertowi Moskalowi.
Do przerwy trzecioligowcy prowadzili 2-0. Najpierw Jakuba Wilka pokonał Dawid Adamczyk, zachowując najwięcej zimnej krwi w zamieszaniu podbramkowym po centrze Łukasza Ortmana z lewego skrzydła.
Rezultat podwyższył Łukasz Grabowski. Zawodnik gości przedarł się lewą stroną, wpadł w pole karne i uderzeniem w długi róg (piłka odbiła się jeszcze od nogi Adriana Kukli) pokonał Wilka.
Zaraz po zmianie stron gola kontaktowego mógł zdobyć Dominik Rolka, ale po zagraniu Damiana Lickiewicza strzelił nad poprzeczką.
Więcej precyzji zachował w 53. minucie Michał Kowalik, który po dośrodkowaniu z prawej strony z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki.
Dziesięć minut później błysnął Wilk, ładnie broniąc uderzenie głową Nikodema Motyki.
W 70. minucie bramkarz MKS był już bez szans, gdy po podaniu Adamczyka Piotr Witoń strzelił precyzyjnie z kilku metrów, ustalając wynik meczu na 3-1 dla Janiny.
- W lidze nam nie idzie. Liczę, że ta wygrana podniesie nas na duchu i w sobotnim meczu z Przebojem Wolbrom wreszcie zwyciężymy. Szczególnie, że "leży" nam ten zespół. W trzeciej lidze jeszcze z nim nie przegraliśmy - powiedział po meczu Artur Szlęzak, pomocnik Janiny Libiąż.
Promyk Bolęcin - Orzeł Balin 2-3 (1-2)
0-1Paweł Sermak (10 - karny), 0-2 Łukasz Rupa (43) 1-2 Daniel Rogaczewski (45), 2-2 Daniel Rogaczewski (60), 2-3 Paweł Sermak (87).
Bolęcin: Malczyk - Budnik (75. Kocot), Wacławek, Labak, Sabuda, G.Sieprawski, Kot, T.Sieprawski (75. Z. Domurat), Lewarczyk, Rogaczewski (75. Adamczyk), M. Domurat.
Balin: Kozieł - M. Domurat, Jamróz, Wtorek, Ochmański, Tyrka, Seremak, Ryszawy (46. Bodziony), Chrzanowski, Rupa, Warzecha.
Do spotkania prestiżowo podeszli miejscowi. Po wyeliminowaniu Victorii Zalas, Pogorzanki Pogorzyce i MKS Alwernia podopieczni Pawła Olszowskiego mieli wielki apetyt na występ w finale Pucharu Polski. I trzeba przyznać, że piłkarze Promyka blisko byli tego, by o tym kto zagra z libiąską Janiną rozstrzygnęła seria rzutów karnych. Do 87. minuty bowiem na boisku w Bolęcinie utrzymywał się remis 2-2.
Początek boiskowych wydarzeń zdominowali gracze z Balina. Wynik otworzył w 10. minucie Paweł Sermak, który udanie egzekwował "jedenastkę" podyktowaną za faul w polu karnym Marka Labaka. Już kilka minut potem powinno być 2-0, ale z najbliższej odległości w słupek uderzył Łukasz Rupa. Bliski kolejnego gola był też Paweł Sermak po tym jak z 25 metrów strzałem z podbicia uderzył w poprzeczkę. W końcu więcej precyzji w 43. minucie wykazał Łukasz Rupa. Po tym jak otrzymał podanie wzdłuż linii bramkowej wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do miejscowych. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska od Tomasza Sieprawskiego do piłki w polu karnym doszedł Daniel Rogaczewski i strzałem pod poprzeczkę pokonał golkipera Orła.
Po zmianie stron "przycisnęli" gospodarze. Efektem tego był gol Daniela Rogaczewskiego wyrównujący stan spotkania na 2-2. W 60. minucie w sytuacji "sam na sam" z Koziełem nie dał mu szans na udaną interwencje. Kilka minut potem przed podobną sytuacją co Rogaczewski stanął Tomasz Sieprawski, ale tym razem górą był golkiper Orła. Zimny prysznic podziałał na zawodników czwartoligowca. Próbowali oni sforsować bramkę Bolęcina, ale ich próby długo nie przynosiły skutku. Dopiero w 87. minucie gola na wagę udziału w finale Pucharu Polski na szczeblu PPN Chrzanów zdobył Paweł Sermak.
(MK, BG)

02.06.2026
KIEROWCĘ C+E. Trasy międzynarodowe - głównie Skand...

31.05.2026
WYNAJMĘ działki 919/9, 919/11 Trzebinia ul. Dąbrow...

13.05.2026
REMONTY łazienek, kuchni, itp. od podstaw-20 lat p...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta
Zauważyłem że,kiedy pojawia się w tekście....gdziekolwiek dwa słowa Koalicja Obywatelska...pojawia się Pani z artykułem informacjami...natomiast jednocześnie NIGDZIE Pani nie napiszę złych chwilach tejże partii politycznej,o pomysłach i jeśli nawet przyjdzie...taki moment obiera lub obierze Pani w słowa, które przykryją cały ten bajzel...i to nie są już wolne Media,a człowiek myśląc:"Przełom się sprzedał"...dlatego jeśli nie będzie dzików,nie będzie kiedyś Ukrainy, będzie zgoda...to gwarantuje, że być może kiedyś dziennikarze zaczną pisać o poważnych problemach i jak Je rozwiązać...lub napiszę o tych zaniedbaniach (jak to miało miejsce na PKP-ie w Libiążu)bo tego nikt nie roztrząsał,ale temat o kładce był... PRZYPADEK? Nie sądzę,po prostu LEWACTWO kupuję MEDIA WSZĘDZIE MASAKRA... KIEDYŚ LUDZIE BĘDĄ ZAŁĄCZAĆ TV TYLKO PO TO ABY SŁYSZEĆ TO PiS albo to Wina Tuska...TAKI MAMY CHORY KLIMAT
Szczery
02:28, 2026-06-10
Strzelanie dla sportu, mieszkańcy się boją zabłąkanej k
Gdzie jest ta strzelnica na tym Wapienniki? Bo szukam w internecie i nic znaleźć nie potrafię. Z okolic Wolbromia bym się na nią wybrał z moim sprzętem i amunicją. Postrzelał bym na długim dystansie 100 - 200m.
Ludwik
00:43, 2026-06-10
Na 800 metrach drogi będzie nowy asfalt
To zdjecie jest zabiste
Photo loto
23:54, 2026-06-09
Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta
To doradza radzie czy burmistrzowi?
Peter
22:47, 2026-06-09
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz