W powiecie chrzanowskim żyje około 12 tysięcy osób w wieku od 13 do 25 lat. Ta grupa młodych mieszkańców nie jest dziś w praktyce reprezentowana w strukturach władzy, choć możliwość tworzenia takich organów istnieje, czego od lat dowodzi gmina Krzeszowice.
W Krzeszowicach od 2017 roku działa Młodzieżowa Rada Miejska. Jej członkowie wypracowują stanowiska w sprawach dotyczących młodych, przekazują pomysły burmistrzowi i radzie miejskiej, a także pomagają tworzyć rozwiązania odpowiadające na potrzeby uczniów i nastolatków. Rada ma charakter konsultacyjny, doradczy i inicjatywny, a jej celem jest upowszechnianie idei samorządowej wśród młodzieży, nauka odpowiedzialności za rozwój społeczny i gospodarczy oraz zwiększanie aktywności młodych ludzi w gminie.
Rada niemal jak z obrazka
W praktyce Młodzieżowa Rada Miejska zajmuje się bardzo różnymi rzeczami. Zainicjowała powstanie przyjaznej przestrzeni dla młodzieży, czyli Skweru Młodzieżowej Rady Miejskiej, który zostanie zrealizowany w tym roku, a wartość przedsięwzięcia wyniesie 30 tysięcy złotych. Doprowadziła także do uruchomienia poidełka dla ludzi i zwierząt na Rynku w Krzeszowicach. Młodzi radni angażowali się również w temat bezpieczeństwa, organizując kampanię „Odłóż telefon i żyj”, która miała zwrócić uwagę na zagrożenia związane z używaniem telefonu podczas przechodzenia przez jezdnię. Współorganizowali też warsztaty „DebatujMY!”, podczas których młodzież uczyła się przemawiania publicznego, argumentowania i prowadzenia debat oksfordzkich. To pokazuje, że rada nie tylko reprezentuje młodych, ale także rozwija ich kompetencje i zachęca do aktywności obywatelskiej.
Były przewodniczący MRM Krzeszowice Jakub Gędłek tak opisuje ubiegłą kadencję:
- Mieliśmy świetnych opiekunów przydzielonych nam przez miasto, jakimi były panie Karolina Klocek oraz Joanna Blecharz. Nasza współpraca przebiegała wzorowo i bez niej wiele działań nie zostałoby podjętych. Natomiast nie była to kadencja łatwa. Wciąż brakuje takiego przekonania, że rada jest rzeczą istotną, że to faktycznie jest organ który może nieść zmiany, a od tego jak dobrze działa zależy zaangażowanie jego członków. Potrzebujemy cały czas edukować; władze miejskie muszą zwracać większą uwagę na promowanie świadomości obywatelskiej wśród uczniów lokalnych szkół czy to poprzez warsztaty, czy prelekcje.
Powiat chrzanowski też miał swoją radę
W 2017 roku powołano Młodzieżową Radę Powiatu Chrzanowskiego, jednak organ ten przetrwał tylko jedną kadencję. O tym, dlaczego nie wyszło, porozmawialiśmy z jej ówczesnym przewodniczącym Julianem Smółką.
- Problem polegał na tym, że zabrakło skutecznej budowy szerszego zainteresowania, promocji i zapewnienia ciągłości działania. Rada nie była wystarczająco obecna w przestrzeni publicznej, nie docierała regularnie do młodych ludzi i nie budowała swojej rozpoznawalności. Zabrakło też konsekwentnego kontaktu ze szkołami, bo ani władze powiatu, ani sama rada nie prowadziły później prelekcji czy spotkań informacyjnych, które mogłyby pokazać uczniom, czym ta rada w ogóle jest i po co istnieje.

W praktyce oznaczało to, że wielu młodych nie miało nawet szansy dowiedzieć się o jej działalności, a bez takiej obecności trudno oczekiwać większego zaangażowania czy kolejnych chętnych do pracy. Jeśli do tego dodać brak kolejnych wyborów, to widać, że po stronie samorządu także zabrakło woli, by tę inicjatywę utrzymać i nadać jej dalszy ciąg. Bez kontynuacji nawet dobre rozwiązanie po prostu wygasa, a cała idea traci szansę, by na stałe zakorzenić się w lokalnej społeczności.
Libiążanie chcieli, ale...
W Libiążu sytuacja była podobna, choć z innym finałem. To właśnie mieszkańcy tej gminy najaktywniej walczyli o powstanie młodzieżowego organu. W 2025 roku Natalia Siuda i Wiktor Ptasiński z libiąskiego KSW zgłosili do burmistrza prośbę o utworzenie takiego ciała, spotkali się jednak z opinią, że dwie osoby to trochę za mało.
Uczniowie nie zatrzymali się na tym i postanowili złożyć na ręce burmistrza uchwałę intencyjną. Aby znalazła się ona na sesji rady miejskiej, wymagane jest 300 podpisów. Co ważne, każda osoba podpisująca uchwałę musi być pełnoletnia, więc praktycznie żaden uczeń nie mógł podpisać jej samodzielnie - mógł jedynie namawiać do tego rodziców.
Jak mówi Natalia Siuda, do tego dochodziła niechęć szkół do organizowania prelekcji edukacyjnych, które miały kształtować wśród młodych ludzi świadomość społeczną.
- Chcieliśmy zorganizować zajęcia, na których omawialibyśmy potrzebę istnienia Młodzieżowej Rady Gminy we wszystkich szkołach. Skontaktowaliśmy się ze szkołą w Żarkach i tamtejszą opiekunką samorządu uczniowskiego i przeprowadziliśmy tam zajęcia. Niestety, potem wszystkie szkoły odmówiły nam możliwości prowadzenia prelekcji, co skutecznie ograniczyło możliwość promocji uchwały.
Więcej mówi o tym Julia, jedna z uczennic szkoły w Żarkach:
- Zorganizowano zebranie z mieszkańcami w Żarkach po to, by zebrać wymagane podpisy pod uchwałą intencyjną, ale mieszkańcy nie byli zbyt chętni, żeby wesprzeć nasz projekt i spotkaliśmy się raczej z niezrozumieniem naszych potrzeb. To smutne, zwłaszcza że my jako uczniowie podpisać się nie możemy. Gdy chcieliśmy organizować spotkania w innych szkołach mówiono nam, że w trakcie zajęć szkolnych, kiedy wszyscy zainteresowani są w tej szkole, nie ma możliwości przeprowadzenia żadnej, nawet krótkiej prelekcji. To strasznie demotywuje do działania. A przecież my mamy swoje potrzeby, takie jak miejsca spotkań czy ograniczenie wykluczenia komunikacyjnego. Kto ma o tym mówić jak nie my?
Jedno nie równa się drugiemu
Opisana sytuacja, w połączeniu z niewielkim zaangażowaniem władz miasta, które ograniczyły się do przeprowadzenia szkolnej ankiety sondującej zapotrzebowanie na taki projekt jak Młodzieżowa Rada Gminy, bez prowadzenia jakichkolwiek akcji edukacyjnych czy promocyjnych, sprawiło, że pomysł ostatecznie upadł.
Głosy młodych zostały jednak w pewien sposób uwzględnione, bo powstała Scena Młodych w Libiąskim Centrum Kultury - miejsce, w którym młodzi ludzie mogą rozwijać swoje talenty oraz korzystać z bezpłatnej oferty kulturalnej LCK. Przestrzeń ta służy także do organizowania ciekawych wydarzeń i warsztatów, które uzupełniają ofertę edukacyjno-kulturalną w gminie.
Dla kogo jest ta rada?
I choć przestrzeń taka jak Scena Młodych jest niewątpliwie krokiem w dobrą stronę, to jak uważają młodzi, wydaje się krokiem niewystarczającym. Podstawowym celem młodzieżowych rad miasta, gminy czy powiatu jest rozwijanie w młodych ludziach postaw obywatelskich i w ten sposób budowanie świadomego społecznie społeczeństwa. To właśnie tam młodzież po raz pierwszy może zetknąć się z samorządem, debatą publiczną i mechanizmami podejmowania decyzji.
Jeśli takich rad nie ma, młodzi tracą naturalne pole do nauki zaangażowania obywatelskiego, a miasta same odbierają sobie szansę na wychowanie przyszłych liderów społecznych i politycznych.
Czemu jest źle?
Największym problemem młodzieżowych rad wciąż pozostaje niewielka liczba chętnych do działania. Często wynika to z bardzo prozaicznej przyczyny: wielu młodych ludzi po prostu nie wie, że takie rady istnieją i że mogą w nich realnie coś zmieniać. Brakuje też dobrej promocji i edukacji, która pokazywałaby, czym młodzieżowa rada się zajmuje, jakie ma możliwości i dlaczego warto się w nią zaangażować.
Do tego dochodzi rozczarowanie samych radnych młodzieżowych, którzy czasem po wejściu do takich struktur czują, że mają zbyt mały wpływ na decyzje, a ich działalność bywa traktowana bardziej jako dekoracja niż realny głos młodych. Tymczasem takie organy powinny istnieć po to, żeby wspierać, doradzać i przekładać młodzieżowe pomysły na konkretne działania, a nie służyć agitacji czy pozorowaniu dialogu.
A jak to wygląda obok nas?
Powiat chrzanowski wypada dziś wyjątkowo blado na tle sąsiednich samorządów, bo wciąż nie ma tu młodzieżowej rady gminy ani powiatu.
Poza Krzeszowicami, takie instytucje działają już m.in. w Jaworznie i Oświęcimiu, a w Krakowie funkcjonuje Młodzieżowa Rada Krakowa i rozwija się młodzieżowa samorządność na poziomie powiatowym. Takie ciała nie są dziś żadną nowością ani eksperymentem.
W Polsce funkcjonują setki młodzieżowych rad gmin i dziesiątki rad powiatowych, a przepisy od 2021 roku wprost dają samorządom możliwość ich powoływania. W praktyce oznacza to, że tam, gdzie samorząd chce słuchać młodych, pojawia się narzędzie do dialogu, konsultacji i realnego wpływu na lokalne decyzje.
Orkiestra Dęta ZG Sobieski na chrzanowskim rynku
chleba i igrzysk dla gawiedzi, to nic że rozszerzono strefę płatnego parkowania w chrzanówku, to nic że podniesiono w górę opłaty za parkowanie, autobusy też jak jezdziły i kosztują bilety to szkoda pisać, ale uśmiechajmy się ekipa przegryzając prince polo, mam nadzieję że widzicie kto chodzi po ulicach i co robi a nie wolno o tym pisać bo cenzura czeka
chrzanek do chrzanu
08:27, 2026-07-06
Nowy skatepark i pumptrack coraz bliżej. Mieszkańcy nie
Super!!!
User11116783
21:29, 2026-07-05
Piłkarski alarm. Czas na plan ratunkowy
Na co Wam w klubach "finansowanie z centrali"? Żeby płacić kafla wzwyż miesięcznie za granie starych repów i rozpuszczonej gwiazdorskiej młodzieży na ostatnich 2 szczeblach rozgrywkowych? 🤣 Młodzież nie pali się do piłki, nawet jak jest uzdolniona, mają inne "zajęcia" nie mi to oceniać. Kluby przez wiele lat też mają swoje na sumieniu że zamiast dawać szansę własnej zdolnej czasem młodzieży w seniorach to woleli grać składem z podkrakowskich ligowych ogranych chłopów po 30tce odcinających kupony w wioskowych (dla nich) klubikach
K
21:08, 2026-07-05
Jagodowa uczta i noc pełna atrakcji! Tak wygląda biesia
Dorynek, bzdury piszesz, bo jedno wyklucza drugie. Na tej zasadzie sołectwem mogą być np. Stawiska
nickt
20:49, 2026-07-05
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz