Wjeżdżając do Chrzanowa i patrząc na mury, można odnieść wrażenie, że miasto opowiada na nich własną historię. Niestety – nie zawsze jest to historia, z której mieszkańcy mogą być dumni. Na murach garaży, bloków, mostów i ekranów akustycznych pojawiają się klubowe symbole, wulgarne hasła, a czasem także rasistowskie czy antyukraińskie slogany.
Kilka kilometrów dalej, w Trzebini, podziemny parking przy ul. Młoszowskiej zamiast służyć przez całą dobę kierowcom często jest miejscem nocnych libacji. Ściany parkingu pokryte są różnorakimi napisami, od wulgarnych po rasistowskie, a wielu mieszkańców omija to miejsce po zmroku. Spokoju nie mają też okoliczni mieszkańcy. Nie od dziś.
Czy to pisanie po elewacjach to tylko „młodzieńcza fantazja”, czy realny problem bezpieczeństwa i sprawa wizerunku naszych miast?
Miasto oznaczone sprayem
Spacerując po Chrzanowie trudno nie zauważyć pseudokibicowskich graffiti. Herby klubów z Krakowa i Katowic, hasła i symbole pojawiają się na murach niemal regularnie.
Dla osób spoza tego środowiska to zwykłe bazgroły. Dla pseudokibiców – znak terytorium. Informacja, kto „rządzi” na danym osiedlu.
Te oznaczenia często są zamalowywane przez rywali, po czym pojawiają się na nowo. To swoista „wojna na spray”, która toczy się w przestrzeni publicznej. Mieszkańcy obawiają się, że za tymi znakami kryją się także realne konflikty.
Pojawiają się bowiem sygnały o grupach młodych ludzi, które wieczorami przemieszczają się po mieście uzbrojone w maczety, gaz pieprzowy czy broń czarnoprochową, szukając konfrontacji z osobami kojarzonymi z innym klubem.
Nie inaczej jest w Trzebini, zwłaszcza na osiedlu Gaj, gdzie raz po raz dojeżdża policja na sygnale. W ubiegłym roku takie sygnały płynęły również z osiedla Widokowego.
Nienawiść na murach
Nie wszystkie napisy mają jednak charakter klubowy.
Na jednym z opuszczonych budynków przy wjeździe do Chrzanowa od strony Zagórza od miesięcy widnieje ogromny napis „JE**Ć UPA”. Na wielu murach można zobaczyć także hasła wymierzone w mniejszości etniczne – przede wszystkim w społeczność romską.
Takie graffiti nie jest już tylko wandalizmem. To komunikat, który każdy przejezdny czy turysta odczytuje jako wizytówkę miasta, w którym problem nienawiści etnicznej nie jest rozwiązany.
Statystyki, które niepokoją
Według danych policji w 2025 roku w powiecie chrzanowskim odnotowano 48 przypadków wandalizmu związanych z graffiti (art. 63a kodeksu wykroczeń). Najczęściej niszczone były elewacje i klatki schodowe – 27 przypadków, tereny kolejowe – 11, przystanki – 8. Z 48 przypadków na Trzebinię przypada 13 zgłoszeń, na Libiąż – 5, na Alwernię – 7. Pozostałe dotyczą Chrzanowa.
Jednak tylko cztery sprawy trafiły do sądu. W większości przypadków nie udało się ustalić sprawców.
Policja podkreśla, że reaguje na każdy sygnał i prowadzi działania profilaktyczne. Jak informuje rzecznik KP Policji w Chrzanowie, w ubiegłym roku przeprowadzono 59 spotkań dla ponad 2200 uczniów na różne tematy, podczas których o poszanowaniu mienia też była mowa.
Funkcjonariusze zwracają jednak uwagę na inny problem: mieszkańcy rzadko zgłaszają akty wandalizmu.
Imprezowy parking w Trzebini
Dwupoziomowy parking przy ul. Młoszowskiej w Trzebini ma rozwiązywać problem braku miejsc parkingowych w centrum miasta. Dzienny i nocny, bo parkingi pobliskich osiedli są przepełnione. Jednym słowem, obiekt położony między rynkiem a osiedlem Widokowym, powinien służyć celowi publicznemu, nie balangom.
Tymczasem dolna kondygnacja parkingu stała się miejscem spotkań osób spożywających alkohol, sięgających po używki i zakłócających porządek publiczny.
Na zebraniach mieszkańców osiedla Centrum ludzie od lat skarżą się na hałas nocą (głośna muzyka i wulgaryzmy). Parking jest zaśmiecany, widoczne są tu akty wandalizmu i niewybredne w treściach napisy na ścianach. Wieczorami wiele osób woli omijać to miejsce z daleka.
Policjanci apelowali do mieszkańców o zgłaszanie zakłócania nocnego porządku, ale nikt tego nie chce robić. Ludzie się boją i nie chcą chodzić na przesłuchania. Policja informuje, że zwiększyła liczbę patroli – zarówno umundurowanych, jak i po cywilnemu w tym rejonie.
A może problem leży gdzie indziej?
Niektórzy wskazują jednak na inną przyczynę zjawiska.
W powiecie chrzanowskim nie ma ani jednego legalnego miejsca do graffiti, podobnego do krakowskich graffiti parków. Młodzi ludzie, którzy chcą rozwijać tę formę sztuki, często nie mają gdzie tego robić legalnie. Efekt? Spray trafia na mosty, przejścia podziemne, garaże, elewacje czy ekrany akustyczne.
Dobrym przykładem jak mogłoby to wyglądać, jest chrzanowski skatepark, który dwa lata temu został pomalowany podczas finałów deskorolkowych mistrzostw Polski. Dziś można tam zobaczyć profesjonalne, kolorowe prace streetartowe – i nikt nie mówi o wandalizmie.
Murale zamiast bazgrołów
W ostatnich latach w Chrzanowie powstało także kilka legalnych murali.
Na budynku hali sportowej pojawił się mural poświęcony zespołowi Sztywny Pal Azji. Na osiedlu Północ można spotkać bajkowe postacie – Goku, Spider-Mana, Popeye’a czy SpongeBoba. Piękny jest mural przy Dobczyckiej.
Pokazują one, że przestrzeń publiczna nie musi być szara i zniszczona. Może być kolorowa i przyjazna mieszkańcom. Może można by zaproponować młodym twórcom, niekoniecznie profesjonalnym, więcej miejsc do "pomalowania"?
Kto odpowiada za miasto?
Władze gminy Chrzanów podkreślają, że usuwają z miejskich obiektów napisy rasistowskie i wulgarne. W przypadku budynków prywatnych obowiązek ten spoczywa na właścicielach. Samorząd deklaruje współpracę ze służbami i zapowiada rozwój murali we współpracy z MCKiS.
Ale to myślenie nie nadążą za rzeczywistością , skoro od pół roku przy wjeździe do miasta widać wielki, rasistowski napis.
Murale czy wandale?
Graffiti to szeroki problem. Z jednej strony mamy wandalizm, agresję stadionowych subkultur i niszczenie przestrzeni publicznej. Z drugiej – street art, który potrafi zmienić szare ściany w prawdziwe dzieła sztuki. Granica między jednym a drugim bywa cienka.
A teraz pytanie do mieszkańców: czy nasze miasta powinny surowiej walczyć z graffiti, czy raczej tworzyć legalne miejsca dla street artu? Jeśli tak, to gdzie? Może prawdziwy problem nie leży w farbie na murach, tylko w braku przestrzeni dla młodych ludzi i braku reakcji na to, co dzieje się wokół nas?
Bo dziś pytanie brzmi nie tylko kto maluje ściany, ale też kto tak naprawdę odpowiada za wygląd i bezpieczeństwo naszych miast a także za ofertę spędzania czasu dla młodych ludzi.
Mural i graffiti – czym się różnią?
Maciej Gałecki, Alicja Molenda

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
8 1
Wszystko fajnie pięknie, ale w Krakowie mimo dostępnych miejsc do robienia graffiti całeiasto jest zabazgrane. Elewacje bloków, kamienic, mostów, wiaduktów nie ma zmiłuj się, więc nie jest to rozwiązanie problemu. A odnośnie mieszkańców to nie zgłaszają, bo jak widać w statystykach jedynie 4 takie sprawy trafia do sądu. Niska wykrywalność i zapewne niskie kary nie odstraszają od wandalizmu.
Pozostałe komentarze
3 0
przykład idzie z góry
0 5
?
3 0
Głowa psuje się od ryby.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz