„Spotkanie robocze” zamiast jawności? Urząd podtrzymuje stanowisko, redakcja też - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

„Spotkanie robocze” zamiast jawności? Urząd podtrzymuje stanowisko, redakcja też

Alicja Molenda Alicja Molenda 21:59, 12.02.2026 Aktualizacja: 22:24, 12.02.2026
6 „Spotkanie robocze” zamiast jawności? Urząd podtrzymuje stanowisko, redakcja też

Urząd Miasta Trzebini podtrzymuje stanowisko w sprawie roboczego spotkania dotyczącego przyszłości komunikacji publicznej, z którego na początku stycznia wyproszona została dziennikarka „Przełomu”. W najnowszej odpowiedzi podpisanej przez sekretarz gminy magistrat ponownie podkreśla, że wydarzenie miało charakter wewnętrznej narady i nie podlegało zasadzie jawności.

Spotkanie odbywało się w siedzibie urzędu z udziałem burmistrza, radnych i urzędników samorządowych. Po jego rozpoczęciu burmistrz zdecydował o pozbawieniu przedstawicielki mediów udziału możliwości udziału, zapowiadając jednocześnie, że po zakończeniu rozmów zostanie wydany oficjalny komunikat.

Urząd: inne osoby nieprzewidziane

W przesłanej odpowiedzi sekretarz gminy wskazuje, że narada była „wewnętrznym spotkaniem roboczym, zorganizowanym wyłącznie dla zaproszonych osób”, a obecność innych osób – w tym przedstawicieli mediów – „nie była przewidziana”. Jak czytamy w piśmie, każda osoba niebędąca uczestnikiem spotkania zostałaby poproszona o jego opuszczenie, co – zdaniem urzędu – wynikało z organizacyjnej formuły wydarzenia, a nie z zamiaru ograniczania jawności życia publicznego.

Magistrat podkreśla także, że w jego ocenie „nie ma przepisu prawa, który nakazywałby udostępnienie wewnętrznych spotkań roboczych osobom nieuprawnionym lub niezaproszonym”. Jednocześnie urząd zaznacza, że w pełni realizuje wymogi ustaw dotyczących jawności posiedzeń organów gminy i dostępu do informacji publicznej.

Pytania o podstawę prawną

Korespondencja między redakcją a urzędem trwa od kilku tygodni. W skierowanych pytaniach redakcja prosiła m.in. o wskazanie, jaka konkretna podstawa prawna została zastosowana w celu wyłączenia jawności spotkania oraz kto podjął decyzję o wyproszeniu dziennikarki. Pytania dotyczyły również tego, czy decyzja ta była konsultowana z obecnymi na spotkaniu radnymi.

W swoich odpowiedziach urząd koncentruje się na charakterze spotkania jako narady roboczej i wewnętrznej. Nie wskazuje jednak przepisu ustawy, który wprost ograniczałby zasadę jawności działalności organów gminy. W najnowszym piśmie magistrat podkreśla natomiast, że w jego ocenie nie istnieje przepis nakazujący dopuszczanie do udziału w tego typu spotkaniach osób zewnętrznych.

 

Gdzie przebiega granica jawności?

Sprawa wywołała dyskusję o tym, gdzie przebiega granica między wewnętrzną naradą organizacyjną a działaniem publicznym władz samorządowych. W praktyce samorządowej coraz częściej to właśnie na spotkaniach roboczych omawiane są kierunki decyzji dotyczących spraw publicznych, zanim trafią one pod obrady rady miejskiej.

Dla mieszkańców oznacza to, że część dyskusji o ważnych sprawach może odbywać się poza formalnymi posiedzeniami organów gminy. Z kolei dla władz samorządowych spotkania robocze pozostają narzędziem bieżącego zarządzania i uzgadniania działań urzędu.

Urząd Miasta Trzebini podtrzymuje stanowisko, że przyjęta formuła spotkania była adekwatna do jego celu i zakresu omawianych zagadnień.

Zdaniem redakcji "Przełomu", ani temat (przyszłość komunikacji publicznej) ani gremium (przedstawiciele ZKKM, urzędnicy, radni), nie powinny nikogo pozbawić możliwości udziału w tym spotkaniu.

Czytaj też TUTAJ

Do sprawy powrócimy mając nowe informacje i stanowiska na ten temat.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (6)

PabloPablo

3 4

Przecież to kuriozum! Projekty uchwał przygotowane przez burmistrza lub urzędników też są opracowywane w godzinach pracy urzędników, w formie narad wewnętrznych. I dopiero później trafiają pod obrady komisji i rady, gdzie są omawiane publicznie! Czy Redakcja uczestniczy w naradach, gdzie tworzone są projekty aktów prawnych, czy to, że nie uczestniczy, również odbiera jako naruszenie jawności!?

22:28, 12.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

Alicja MolendaAlicja Molenda

3 0

Pablo, fakt, że znakomita większość uchwał, jeśli nie wszystkie, przygotowywane są przez urzędników, to też pewna samorządowa niedoskonałość, bo uprawnienia takie mają też inni. Proszę sobie to sprawdzić kto jeszcze w Statucie gminy. 2. Na narady wewnętrzne dotyczące tworzenia projektów aktów prawnych redakcja nie ma potrzeby chodzić, bo każdy taki projekt trafia do komisji rady. Natomiast uczestniczenie w debatach/spotkaniach dotyczących ważnych spraw publicznych np. przyszłości komunikacji, która bezpośrednio od rady nie zależy, jak najbardziej. Żadna z komisji w ostatnim czasie tym tematem się nie zajmowała. Np. audyt sporządzony na zlecenie związku pod koniec 2024 r., był do niedawna dla lokalnej społeczności dokumentem tajnym.

23:40, 12.02.2026

NatanNatan

0 1

Ciekaw jestem jakie okoliczności spowodowały udział przedstawicieli prasy lokalnej w opisywanej sytuacji ?

19:23, 13.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

Alicja MolendaAlicja Molenda

1 0

Natanie: dziennikarze Przełomu bywają na przeróżnych wydarzeniach, nie tylko na sesjach i komisjach. Chodzimy na zebrania osiedlowe i wiejskie, spotkania dotyczące inwestycji, spotkania dotyczące bezpieczeństwa publicznego, zdrowia, komunikacji, czyli na takie, których tematy są ważne dla szerokich grup społecznych.
Są cenne, bo bywają na nich często eksperci z wielu dziedzin, nie tylko urzędnicy i radni. Takie były spotkania dot. zapadlisk, bezpieczeństwa w mieście z udziałem policji i wiele innych.
Będąc na takich spotkaniach nie jesteśmy skazani na jednostronny, lakoniczny "komunikat prasowy". Mamy szerszą wiedzę, bezpośredni dostęp do ekspertów, a przede wszystkim możemy słuchać wymiany myśli. Przez to materiał prasowy jest wartościowszy.
Jeśli chodzi o opisywaną sytuację, to o spotkaniu otwartym na temat rewolucji komunikacyjnej dowiedziałam się od szefa ZKKM, przygotowując materiał na temat linii nocnej.
Z uwagi na gremium, które stawiło się na to spotkanie (zaproszeni byli wszyscy radni, pracownicy ZKKM i urzędnicy), a także miejsce (duża sala narad w UM), do głowy mi nie przyszło, że burmistrz może zamknąć przed prasą drzwi. Nb. naradę "wewnętrzną" z urzędnikami odbył odbył chwilę wcześniej.
Jestem zdumiona, że tę sytuację zaakceptowali radni, którym powinno przecież zależeć na tym, aby ich wyborcy wiedzieli, co sądzą na temat zmian w komunikacji, o co dla nich walczą, a co im się nie podoba. Pomijam aspekt prawny, ale sytuacja naprawdę wydaje się kuriozalna.

11:03, 14.02.2026

NatanNatan

0 0

Dziękuję za wyczerpującą informację . Dla mnie ta sytuacja również nie jest normalna. Skoro P. Dyszy powiadomił Panią o spotkaniu , to powinien się wytłumaczyć , czy była to tylko informacja , czy może rodzaj zaproszenia. Kiedyś zostałem zaproszony przez jednego z posłów na Sejm RP , ale nikt , nawet wicemarszałek sejmu prowadzący obrady nie wyprosił mnie z sesji. Dlatego , incydent z tym wyproszeniem mediów jest jakimś kuriozum . Pozdrawiam.🙁

12:32, 14.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TrzebiniankaTrzebinianka

0 0

Oj nagrabili sobie radni i cała elita trzebińska . A my ich wybrali żeby godnie nas mieszkańców reprezentowali. Czyzby się Okoczuk czegoś bał i dlatego prasy nie wpuścił? A może znowu po cichu chce coś komuś obiecać, tak jak magazyny energii w Myslachowicach? Ukraińskiemu oligarchowi wydać pozwolenie na postawienie inwestycji, takiemu gościowi który ma sporo za uszami. Hm.... ciekawe, nie?

13:27, 22.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta

Zauważyłem że,kiedy pojawia się w tekście....gdziekolwiek dwa słowa Koalicja Obywatelska...pojawia się Pani z artykułem informacjami...natomiast jednocześnie NIGDZIE Pani nie napiszę złych chwilach tejże partii politycznej,o pomysłach i jeśli nawet przyjdzie...taki moment obiera lub obierze Pani w słowa, które przykryją cały ten bajzel...i to nie są już wolne Media,a człowiek myśląc:"Przełom się sprzedał"...dlatego jeśli nie będzie dzików,nie będzie kiedyś Ukrainy, będzie zgoda...to gwarantuje, że być może kiedyś dziennikarze zaczną pisać o poważnych problemach i jak Je rozwiązać...lub napiszę o tych zaniedbaniach (jak to miało miejsce na PKP-ie w Libiążu)bo tego nikt nie roztrząsał,ale temat o kładce był... PRZYPADEK? Nie sądzę,po prostu LEWACTWO kupuję MEDIA WSZĘDZIE MASAKRA... KIEDYŚ LUDZIE BĘDĄ ZAŁĄCZAĆ TV TYLKO PO TO ABY SŁYSZEĆ TO PiS albo to Wina Tuska...TAKI MAMY CHORY KLIMAT

Szczery

02:28, 2026-06-10

Strzelanie dla sportu, mieszkańcy się boją zabłąkanej k

Gdzie jest ta strzelnica na tym Wapienniki? Bo szukam w internecie i nic znaleźć nie potrafię. Z okolic Wolbromia bym się na nią wybrał z moim sprzętem i amunicją. Postrzelał bym na długim dystansie 100 - 200m.

Ludwik

00:43, 2026-06-10

Na 800 metrach drogi będzie nowy asfalt

To zdjecie jest zabiste

Photo loto

23:54, 2026-06-09

Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta

To doradza radzie czy burmistrzowi?

Peter

22:47, 2026-06-09

0%