Urząd Miasta Trzebini podtrzymuje stanowisko w sprawie roboczego spotkania dotyczącego przyszłości komunikacji publicznej, z którego na początku stycznia wyproszona została dziennikarka „Przełomu”. W najnowszej odpowiedzi podpisanej przez sekretarz gminy magistrat ponownie podkreśla, że wydarzenie miało charakter wewnętrznej narady i nie podlegało zasadzie jawności.
Spotkanie odbywało się w siedzibie urzędu z udziałem burmistrza, radnych i urzędników samorządowych. Po jego rozpoczęciu burmistrz zdecydował o pozbawieniu przedstawicielki mediów udziału możliwości udziału, zapowiadając jednocześnie, że po zakończeniu rozmów zostanie wydany oficjalny komunikat.
Urząd: inne osoby nieprzewidziane
W przesłanej odpowiedzi sekretarz gminy wskazuje, że narada była „wewnętrznym spotkaniem roboczym, zorganizowanym wyłącznie dla zaproszonych osób”, a obecność innych osób – w tym przedstawicieli mediów – „nie była przewidziana”. Jak czytamy w piśmie, każda osoba niebędąca uczestnikiem spotkania zostałaby poproszona o jego opuszczenie, co – zdaniem urzędu – wynikało z organizacyjnej formuły wydarzenia, a nie z zamiaru ograniczania jawności życia publicznego.
Magistrat podkreśla także, że w jego ocenie „nie ma przepisu prawa, który nakazywałby udostępnienie wewnętrznych spotkań roboczych osobom nieuprawnionym lub niezaproszonym”. Jednocześnie urząd zaznacza, że w pełni realizuje wymogi ustaw dotyczących jawności posiedzeń organów gminy i dostępu do informacji publicznej.
Pytania o podstawę prawną
Korespondencja między redakcją a urzędem trwa od kilku tygodni. W skierowanych pytaniach redakcja prosiła m.in. o wskazanie, jaka konkretna podstawa prawna została zastosowana w celu wyłączenia jawności spotkania oraz kto podjął decyzję o wyproszeniu dziennikarki. Pytania dotyczyły również tego, czy decyzja ta była konsultowana z obecnymi na spotkaniu radnymi.
W swoich odpowiedziach urząd koncentruje się na charakterze spotkania jako narady roboczej i wewnętrznej. Nie wskazuje jednak przepisu ustawy, który wprost ograniczałby zasadę jawności działalności organów gminy. W najnowszym piśmie magistrat podkreśla natomiast, że w jego ocenie nie istnieje przepis nakazujący dopuszczanie do udziału w tego typu spotkaniach osób zewnętrznych.
Gdzie przebiega granica jawności?
Sprawa wywołała dyskusję o tym, gdzie przebiega granica między wewnętrzną naradą organizacyjną a działaniem publicznym władz samorządowych. W praktyce samorządowej coraz częściej to właśnie na spotkaniach roboczych omawiane są kierunki decyzji dotyczących spraw publicznych, zanim trafią one pod obrady rady miejskiej.
Dla mieszkańców oznacza to, że część dyskusji o ważnych sprawach może odbywać się poza formalnymi posiedzeniami organów gminy. Z kolei dla władz samorządowych spotkania robocze pozostają narzędziem bieżącego zarządzania i uzgadniania działań urzędu.
Urząd Miasta Trzebini podtrzymuje stanowisko, że przyjęta formuła spotkania była adekwatna do jego celu i zakresu omawianych zagadnień.
Zdaniem redakcji "Przełomu", ani temat (przyszłość komunikacji publicznej) ani gremium (przedstawiciele ZKKM, urzędnicy, radni), nie powinny nikogo pozbawić możliwości udziału w tym spotkaniu.
Czytaj też TUTAJ
Do sprawy powrócimy mając nowe informacje i stanowiska na ten temat.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
3 4
Przecież to kuriozum! Projekty uchwał przygotowane przez burmistrza lub urzędników też są opracowywane w godzinach pracy urzędników, w formie narad wewnętrznych. I dopiero później trafiają pod obrady komisji i rady, gdzie są omawiane publicznie! Czy Redakcja uczestniczy w naradach, gdzie tworzone są projekty aktów prawnych, czy to, że nie uczestniczy, również odbiera jako naruszenie jawności!?
3 0
Pablo, fakt, że znakomita większość uchwał, jeśli nie wszystkie, przygotowywane są przez urzędników, to też pewna samorządowa niedoskonałość, bo uprawnienia takie mają też inni. Proszę sobie to sprawdzić kto jeszcze w Statucie gminy. 2. Na narady wewnętrzne dotyczące tworzenia projektów aktów prawnych redakcja nie ma potrzeby chodzić, bo każdy taki projekt trafia do komisji rady. Natomiast uczestniczenie w debatach/spotkaniach dotyczących ważnych spraw publicznych np. przyszłości komunikacji, która bezpośrednio od rady nie zależy, jak najbardziej. Żadna z komisji w ostatnim czasie tym tematem się nie zajmowała. Np. audyt sporządzony na zlecenie związku pod koniec 2024 r., był do niedawna dla lokalnej społeczności dokumentem tajnym.
0 1
Ciekaw jestem jakie okoliczności spowodowały udział przedstawicieli prasy lokalnej w opisywanej sytuacji ?
1 0
Natanie: dziennikarze Przełomu bywają na przeróżnych wydarzeniach, nie tylko na sesjach i komisjach. Chodzimy na zebrania osiedlowe i wiejskie, spotkania dotyczące inwestycji, spotkania dotyczące bezpieczeństwa publicznego, zdrowia, komunikacji, czyli na takie, których tematy są ważne dla szerokich grup społecznych.
Są cenne, bo bywają na nich często eksperci z wielu dziedzin, nie tylko urzędnicy i radni. Takie były spotkania dot. zapadlisk, bezpieczeństwa w mieście z udziałem policji i wiele innych.
Będąc na takich spotkaniach nie jesteśmy skazani na jednostronny, lakoniczny "komunikat prasowy". Mamy szerszą wiedzę, bezpośredni dostęp do ekspertów, a przede wszystkim możemy słuchać wymiany myśli. Przez to materiał prasowy jest wartościowszy.
Jeśli chodzi o opisywaną sytuację, to o spotkaniu otwartym na temat rewolucji komunikacyjnej dowiedziałam się od szefa ZKKM, przygotowując materiał na temat linii nocnej.
Z uwagi na gremium, które stawiło się na to spotkanie (zaproszeni byli wszyscy radni, pracownicy ZKKM i urzędnicy), a także miejsce (duża sala narad w UM), do głowy mi nie przyszło, że burmistrz może zamknąć przed prasą drzwi. Nb. naradę "wewnętrzną" z urzędnikami odbył odbył chwilę wcześniej.
Jestem zdumiona, że tę sytuację zaakceptowali radni, którym powinno przecież zależeć na tym, aby ich wyborcy wiedzieli, co sądzą na temat zmian w komunikacji, o co dla nich walczą, a co im się nie podoba. Pomijam aspekt prawny, ale sytuacja naprawdę wydaje się kuriozalna.
0 0
Dziękuję za wyczerpującą informację . Dla mnie ta sytuacja również nie jest normalna. Skoro P. Dyszy powiadomił Panią o spotkaniu , to powinien się wytłumaczyć , czy była to tylko informacja , czy może rodzaj zaproszenia. Kiedyś zostałem zaproszony przez jednego z posłów na Sejm RP , ale nikt , nawet wicemarszałek sejmu prowadzący obrady nie wyprosił mnie z sesji. Dlatego , incydent z tym wyproszeniem mediów jest jakimś kuriozum . Pozdrawiam.🙁
0 0
Oj nagrabili sobie radni i cała elita trzebińska . A my ich wybrali żeby godnie nas mieszkańców reprezentowali. Czyzby się Okoczuk czegoś bał i dlatego prasy nie wpuścił? A może znowu po cichu chce coś komuś obiecać, tak jak magazyny energii w Myslachowicach? Ukraińskiemu oligarchowi wydać pozwolenie na postawienie inwestycji, takiemu gościowi który ma sporo za uszami. Hm.... ciekawe, nie?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz