Policja nigdy nie prosi o gotówkę. Jak działają oszuści i dlaczego tak wielu seniorów daje się nabrać? - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Policja nigdy nie prosi o gotówkę. Jak działają oszuści i dlaczego tak wielu seniorów daje się nabrać?

Grażyna Kaim Grażyna Kaim 12:00, 29.01.2026 Aktualizacja: 11:58, 29.01.2026
1 Jak działają oszuści i dlaczego tak wielu seniorów daje się nabrać?

Oszustwa „na wnuczka” i „na policjanta” wciąż zbierają żniwo. Każdego dnia w Polsce dochodzi do kilkudziesięciu takich przestępstw. Ofiary, często seniorzy, tracą nie tylko gotówkę, ale też biżuterię i kosztowności. O tym, jak działają oszuści, jakie historie opowiadają i co powinno zapalić w głowie „czerwoną lampkę”, rozmawiamy z Anną Zbroją-Zagórską z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Jakie oszustwa wobec seniorów są obecnie najczęstsze?

To przede wszystkim tzw. oszustwa „na legendę”. Najbardziej znane pośród nich to oszustwa „na wnuczka” oraz „na policjanta”. Przestępcy dzwonią i podają się za członka rodziny. Zdarza się, że telefonują w nocy, gdy osoba odbierająca jest zaspana. Słyszy wtedy dramatyczną historię: że bliska osoba ma wypadek, jest w kłopotach, potrzebuje pilnej pomocy. W takim stanie łatwo ulec sugestiom i zrobić to, czego oczekują przestępcy.

Przy oszustwach „na policjanta” podają się za funkcjonariusza i przekonują rozmówcę, że jego pieniądze są zagrożone. Twierdzą, że policja organizuje tajną akcję, dzięki której można je zabezpieczyć, ale konieczne jest przekazanie określonej kwoty – rzekomo niezbędnej do przeprowadzenia działań. Zapewniają przy tym, że po zakończeniu akcji gotówka zostanie zwrócona. W tej samej kategorii co "oszustwa na wnuczka" czy "na policjanta" są oszustwa „na pracownika ZUS-u”, „na NFZ” czy inne instytucje.

Oszuści czasem sugerują ofierze podczas rozmowy telefonicznej, by zadzwoniła na 112 i „sprawdziła" przekazywane przez nich informacje.

To jeden z bardziej perfidnych mechanizmów. Przestępcy proszą, aby ofiara zweryfikowała przekazywane informacje, dzwoniąc na numer alarmowy 112, ale zastrzegają, by nie rozłączała się z nimi. W praktyce oszuści po prostu podają sobie słuchawkę, wcielając się w prokuratora czy funkcjonariusza prowadzącego, i w ten sposób „potwierdzają” te informacje. Może się to wydawać nieprawdopodobne, ale oszuści są świetnymi manipulatorami. Stosują techniki psychologiczne i grają na emocjach – strachu, poczuciu winy, presji czasu. Dlatego tak wiele osób pada ich ofiarą.

Są jakieś nowe, jeszcze mało rozpowszechnione metody?

Jedną z nowszych są oszustwa „na szczepionkę przeciw Covid-19". W tej wersji przestępca opowiada historię o kimś bliskim - że jest w ciężkim stanie i jedyną szansą na uratowanie zdrowia jest wyjątkowo droga, „specjalnie wyselekcjonowana” szczepionka i trzeba szybko za nią zapłacić. Celem tych wszystkich oszustw jest zawsze wyłudzenie pieniędzy.

Dużo jest przestępstw, o których rozmawiamy?

Każdego dnia w Polsce dochodzi do kilkudziesięciu oszustw tego typu. Ofiary tracą czasem setki tysięcy złotych. To bywają oszczędności całego życia. Nie chodzi wyłącznie o gotówkę – przestępcy wyłudzają także biżuterię, złoto czy papiery wartościowe. Wśród pokrzywdzonych jest wielu seniorów, ale zdarzają się też osoby młodsze.

Policja prowadzi działania prewencyjne?

Tak, między innymi organizujemy spotkania w szkołach. Chcemy, by uczniowie przekazywali informacje swoim dziadkom i rodzicom, uświadamiając ich o zagrożeniach. W Komendzie Wojewódzkiej działa również specjalna grupa śledcza ukierunkowana na walkę z tego rodzaju przestępczością.

Czy za tym oszustwami stoją pojedyncze osoby, czy zorganizowane grupy?

Najczęściej są to zorganizowane grupy przestępcze, wyspecjalizowane w takich oszustwach. Każdy członek ma określoną rolę - ktoś dzwoni, ktoś odbiera pieniądze, ktoś pilnuje logistyki. To nie są działania przypadkowe.

Dlaczego ofiarami najczęściej są seniorzy?

Oszuści często korzystają ze starych książek telefonicznych i dzwonią na telefony stacjonarne. A z takich aparatów korzystają głównie osoby starsze. Można zaryzykować tezę, że gdyby telefony stacjonarne całkowicie zniknęły, skala tego procederu byłaby dużo mniejsza.

Jakie są konkretne sformułowania, po których powinna się zapalać w głowie „czerwona lampka”?

Jeżeli ktoś prosi przez telefon o przekazanie gotówki albo mówi: „wnuk miał wypadek, trzeba szybko zapłacić” i podaje konkretną kwotę – to już powinno wzbudzić podejrzenia. Podobnie hasła typu: „twoje pieniądze są w niebezpieczeństwie”, „konto jest zagrożone”, „musimy działać natychmiast”, przekaż gotówkę”, „nie rozłączaj się”, „nikomu nie mów”. To sygnały, że ktoś próbuje nami manipulować.

Co konkretnie powinna zrobić osoba, która odbiera taki telefon i podejrzewa próbę oszustwa?

Najważniejsze: rozłączyć się, nie wdawać się w rozmowę. Dać sobie chwilę, uspokoić emocje i zweryfikować informację. Należy zadzwonić do bliskich i sprawdzić, czy rzeczywiście coś się stało. Jeżeli sytuacja wygląda podejrzanie – trzeba skontaktować się z numerem alarmowym 112 i opowiedzieć, co się wydarzyło.

Czy zgłaszanie nieudanej próby oszustwa w ogóle pomaga policji?

Zdecydowanie tak. Zdarza się, że oszuści ponawiają kontakt z osobą, która wcześniej zgłaszała policji próbę wyłudzenia. W takich przypadkach możliwe jest przygotowanie zasadzki – kontrolowanego zatrzymania. Senior jest wtedy instruowany, jak ma się zachować. Umawiane jest spotkanie i dochodzi do ujęcia sprawcy.

Jakie najważniejsze zasady bezpieczeństwa powinni zapamiętać seniorzy?

Jeśli słyszysz historię przerażającą, wręcz niewiarygodną i wywołującą strach – zachowaj zdrowy rozsądek. Nie podejmuj decyzji samodzielnie, w emocjach ani pod presją czasu. Rozłącz się, daj sobie chwilę i sprawdź informacje. Warto też zapamiętać, że policja nigdy nie prosi o przekazanie gotówki. Nigdy. Nie prowadzi też żadnych „akcji” przez telefon ani nie informuje o nich telefonicznie. Funkcjonariusz może co najwyżej poprosić o zgłoszenie się na komisariat, ale najczęściej wysyłane jest oficjalne wezwanie.

Czy możemy pomóc bliskim seniorom w zabezpieczeniu telefonu?

Technicznie, raczej nie, ale najważniejsze jest uświadamianie i rozmowa. Warto regularnie przypominać seniorom, że - niezależnie od tego kto dzwoni (jak się przedstawia) i jaką historię opowiada (nawet, jeśli mówi, że wydarzyło się coś bardzo złego czy tragicznego) - niech przerwie taką rozmowę, rozłączy się i skontaktuje z rodziną. 

„Bezpieczny Senior - Cyberbezpieczeństwo i finanse seniora”

 

Głównym partnerem projektu jest Województwo Małopolskie

www.malopolska.pl@lubiemalopolske

Partnerami są: 

Bank Spółdzielczy w Chrzanowie, Starostwo Powiatowe w Chrzanowie, UTW w Chrzanowie

Patronat:

Starosta Chrzanowski Bartłomiej Gębala

Zadanie współfinansowane ze środków Powiatu Chrzanowskiego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%