Odkładamy trudne tematy na później, wierząc, że przyjdzie kiedyś ten odpowiedni czas. Ale dzieciństwo to nie jest tylko przygotowanie do dorosłego życia, to po prostu jest życie – mówi psycholog Marta Piechowicz z Poradni Pedagogiczno – Psychologicznej w Chrzanowie
Zbliża się dzień Wszystkich Świętych. Rodzice małych dzieci mają często kłopot, żeby wytłumaczyć maluchom czyje to tak naprawdę święto.
To prawda! Ale ja zawsze będę wyznawać zasadę, że warto o tym próbować rozmawiać. Bez metaforycznych odniesień. Mówić, że to święto naszych bliskich, którzy już nie żyją. Warto przy tej okazji angażować dzieci w przygotowania do Wszystkich Świętych, pokazać cmentarz, poprosić o pomoc w sprzątaniu grobów, przygotowaniu wiązanek czy przyniesieniu zniczy. To wiąże się nie tylko z nasza tradycja, ale także przełamywaniem tabu śmierci. Przecież, jakby nie patrzeć jest ona finałem życia nas wszystkich.
Rozmowy na ten temat są jednak trudne. Jak wytłumaczyć dziecku, gdzie teraz jest dziadek, którego tak kochało?
Jeszcze trudniejsze są rozmowy z dziećmi, które utraciły rodzica lub oboje rodziców, bo i takie sytuacje się zdarzają. To traumatyczne przeżycia. Tak naprawdę nie ma idealnego czasu na takie rozmowy, bo sami nawet nie wiemy, kiedy i nas może dosięgnąć śmierć. Niejednokrotnie byłam świadkiem sytuacji, gdy z dnia na dzień dziecko traciło matkę lub ojca w wypadku czy z powodu nagłej choroby. Nikt wcześniej nawet by nie pomyślał, że coś takiego może się zdarzyć. Odkładamy więc trudne tematy na później, wierząc, że przyjdzie kiedyś ten odpowiedni czas. Ale dzieciństwo to nie jest tylko przygotowanie do dorosłego życia, to po prostu jest życie. Uważam, że tą gotowość dziecka do rozmowy trzeba po prostu wyczuć. Rodzice również powinni być na to gotowi. Powinni przede wszystkim rozmawiać z nim tak, żeby dziecka nie straszyć, żeby miało poczucie bezpieczeństwa.
Chronienie przed trudnymi tematami może być błędem?
Tak uważam, gdyż w momencie prawdziwej konfrontacji z trudnymi sytuacjami życiowymi, przeżycia mogą być jeszcze bardziej dramatyczne. Jeśli dziecko pyta nas, gdzie babcia, gdzie dziadek, trzeba mu to powiedzieć: umarł, jego ciało przestało działać, ale już nie będzie go nic bolało, że to się zdarza w każdej rodzinie. Lepiej natomiast unikać sformułowań: zasnął, odszedł, gdyż one mogą w dzieciach wywołać lęk. Dziecko może się bać zasypiania, bo przecież dziadek też zasnął i już się nie obudził. Kiedy powiemy, że odszedł, to będzie czekało, bo może wróci. Czemu nie wraca? To może przerodzić się we frustrację, w złość. Ze starszymi dziećmi rozmawia się nieco inaczej, bo więcej rozumieją, ale maluchy nieraz biorą słowa bardzo dosłownie.
Czy babcia leży tam pod ziemią, pod tymi kamieniami? Kiedyś takie pytanie usłyszałam.
No tak, właśnie to jest ta dosłowność. To może wydawać się brutalne, ale szczera rozmowa jest lepsza, niż cokolwiek innego. Warto wtedy powiedzieć o tradycji pochówku, oczywiście unikając dosadnych obrazowych szczegółów. To samo dotyczy także kremacji. Na trudne pytania można też odpowiedzieć pytaniem: A ty jak myślisz? Może ty wiesz dlaczego? Wtedy mamy szansę usłyszeć to, co one na ten temat myślą, co wiedzą. Jeśli mamy na silę wymyślać odpowiedzi, to już lepiej powiedzieć, że się nie wie.
Emocje, które wywołuje śmierć są czasem trudne do okiełznania dla dorosłych, nie mówiąc już o dzieciach.
A mówienie dziecku w takiej sytuacji: nie smuć się, nie płacz – to też sformułowania, które nie pomagają. Lęk, rozpacz, smutek to uczucia, towarzyszące nam przez cale życie. Lepiej więc dziecku powiedzieć: Widzę, że cię to smuci, masz prawo do tęsknoty. Maluchy muszą wiedzieć, że te emocje są ważne. Warto pomóc im je nazwać, określić, zapewnić, że mają do nich prawo.
Kiedy umiera ktoś bliski nie zawsze od razu jesteśmy gotowi, żeby iść na cmentarz.
Dzieci też to dotyczy, bo nawet zerknięcie na fotografię na nagrobku może być ogromnym przeżyciem. W takich sytuacjach trzeba dać im czas, niech same będą na to gotowe. Można im wtedy powiedzieć: jeśli będziesz chciał, to pójdziemy tam razem.
Przy okazji tego święta często pojawia się temat duchów.
Male dzieci ze względu na odbywające się dzień wcześniej Halloween raczej podchodzą do tego zabawowo. Święto to wywołuje kontrowersje, ale jakkolwiek by nie było, według mnie ono również oswaja z tymi trudnymi tematami. Młodzież już inaczej do tego podchodzi, mówią o nieśmiertelnej duszy lub nawet energii. Podchodzą do tematu duchowości nieco inaczej. Ja zawsze będę uważać, że dzień Wszystkich Świętych warto potraktować, jako dzień pozytywnych wspomnień, bo one również mają duże znaczenie i nas budują.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Szkoda, że nie wiedziałam nic o loterii. Chyba słabo zareklamowana. W urzędzie nie było, ma stronie Przełomu też nie widziałam.
Beza
22:27, 2026-05-21
Przed nami weekend pełen futbolu
Mecz w Krzeszowicach w sobotę o 15:45
marcinellino
22:20, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Najpierw urzędnicy, potem PSZOK
trzeba szybko otworzyć bo butelkomaty to nie wypał, a tak to podstawią hasioka i gitara
kiki
21:19, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz