Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Krystynów, a nie jakieś tam Rio

26.05.2008 12:12 | 14 komentarzy | 2 344 odsłony | red
Ponad trzy tysiące osób bawiło się na niedzielnym koncercie Maryli Rodowicz w Trzebini. Piosenkarka była gwiazdą 18. Festynu Krystynu.
14
Krystynów, a nie jakieś tam Rio
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ponad trzy tysiące osób bawiło się na niedzielnym koncercie Maryli Rodowicz w Trzebini. Piosenkarka była gwiazdą 18. Festynu Krystynu.

Piosenkarka gra sto koncertów rocznie, nagrała 20 płyt i 500 piosenek. W Trzebini gości już po raz drugi. Ostatnio śpiewała dla pracowników elektrowni „Siersza”.

Tym razem była gwiazdą 18. Festynu Krystynu, który dawno już przekroczył granice parafii św. Barbary. Wciąż jednak odbywa się na terenach tutejszej SP nr 4.

Od kilku lat w jego organizację włącza się MOKSiR, ponieważ udział gwiazd estrady wymaga profesjonalnego podejścia do organizacji imprezy masowej. Taką stał się skromny niegdyś festyn. Nie zmieniła się tylko jego idea. Wolne datki festynowej publiczności parafia przeznacza na sfinansowanie kolonii letnich dla dzieci z ubogich rodzin.

Na niedzielnym koncercie Maryli Rodowicz bawiły się trzy pokolenia. I trudno było piosenkarce promować nowy album piosenkarki „Jest cudnie”, bo publiczność w Krystynowie zdecydowanie domagała się znanych przebojów.

- To jest Krystynów, a nie tam jakieś Rio, damy takiego czadu.... – zaśpiewała na początek Maryla. I było czadowo. Dopóki jednak ludzie nie usłyszeli „Małgośki”, artystka spokoju nie miała. A „Małgośka” ma już 35 lat! A Rodowicz śpiewa już lat 40!
(AM)

Na zdjęciu: Maryla Rodowicz podczas niedzielnego koncertu w Krystynowie

ZOBACZ TAKŻE
Zdjęcia z 18. Festynu Krystynu i koncertu Maryli Rodowicz

Aktualizacja 16.05.2008, 14.02