Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Prokurator oskarża byłego prezesa rafinerii

01.07.2009 17:10 | 8 komentarzy | 5 660 odsłon | red
TRZEBINIA. Czy doniesienia prasowe o oskarżeniu trzech byłych członków zarządu Rafinerii Trzebinia mogą mieć wpływ na dalsze losy trzebińskiego zakładu? Prokurator Łukasz Gramza w rozmowie z „Przełomem” stwierdził, że akt oskarżenia nie ma bezpośredniego przełożenia na spółkę, bo przestępstwo zarzuca się konkretnym osobom – byłemu prezesowi Grzegorzowi Ś. oraz dwóm członkom zarządu Pawłowi K. i Eugeniuszowi W., nie firmie.
8
Prokurator oskarża byłego prezesa rafinerii
Krakowska prokuratura zarzuca byłemu zarządowy Rafinerii Trzebinia oszustwa podatkowe na kwotę 298 mln zł.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

TRZEBINIA. Czy doniesienia prasowe o oskarżeniu trzech byłych członków zarządu Rafinerii Trzebinia mogą mieć wpływ na dalsze losy trzebińskiego zakładu? Prokurator Łukasz Gramza w rozmowie z „Przełomem” stwierdził, że akt oskarżenia nie ma bezpośredniego przełożenia na spółkę, bo przestępstwo zarzuca się konkretnym osobom – byłemu prezesowi Grzegorzowi Ś. oraz dwóm członkom zarządu Pawłowi K. i Eugeniuszowi W., nie firmie.

Trzech byłych członków zarządu Rafinerii Trzebini krakowska prokuratura apelacyjna oskarżyła o oszustwa podatkowe. Śledczy zarzucają im niezapłacenie należnego państwu podatku akcyzowego w wysokości 298 mln zł. Ponadto, współudział w procederze działania na szkodę indywidualnych klientów stacji benzynowych.

Sprawa dotyczy produkcji i dystrybucji olejów technologicznych. Według prokuratury, oficjalnie miały służyć w procesie flotacji. W rzeczywistości trafiały do stacji benzynowych, które olej technologiczny sprzedawały indywidualnym klientom już jako napędowy. Łukasz Gramza wylicza, że w ten sposób rafineria sprzedawała około 250 tys. ton oleju rocznie.

Według prokuratury, od każdej tony oleju RT powinna zapłacić podatek. Nie robiła tego. Wstępnie mówiło się, że na tym procederze Skarb Państwa stracił nawet 800 mln zł. Taką kwotę wyliczyli kontrolerzy z Urzędu Kontroli Skarbowej. Niedawno wycofali się jednak ze swych wyliczeń i twierdzą, że zaległości z tytułu podatku akcyzowego nie ma wcale. Innego zdania jest prokuratura. Twierdzi, że państwo oszukano na 298 mln zł.

- Czytałem o sprawie w internecie. Przyznam jednak, że z żadnym ze współpracowników o tym nie rozmawiałem. Ludzie już się uodpornili. Szczerze mają dość doniesień o oszustwach, niezapłaconym podatku akcyzowym. Ileż można czytać najpierw o oskarżeniu, potem przeprosinach, teraz o kolejnym oskarżeniu byłego zarządu. Sprawę pozostawiam bez komentarza – przedstawiciel związków zawodowych Rafinerii Trzebinia Zbigniew Mentel jest oszczędny w komentarzach.
(AJ)