Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Nowa Siersza? Koncert życzeń rozpoczęty

19.02.2024 20:02 | 1 komentarz | 5 085 odsłon | Alicja Molenda
Na co przeznaczyć 40-hektarowy areał na granicy Trzebini i Jaworzna? O pomysły gmina poprosiła mieszkańców osiedla. O czym marzą, czego się obawiają?
1
Nowa Siersza? Koncert życzeń rozpoczęty
Wstępna koncepcja zagospodarowania Nowej Sierszy. Południowa granica to ul. Stojałowskiego. Na żółto teren najbardziej nasłoneczniony. Zielona plama po prawej to rezerwa wyłączona z zabudowy i teren zielony. W środku miejsce na tereny sportowe i rekreacyjne. Rys. TwójDom
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Na zebraniu konsultacyjnym w Sierszy nie było tłumów. Na osiedlowej grupie na FB można przeczytać, że czwartek, godz. 16.00, to dla ludzi pracujących nie jest dobra pora na debaty.

Inna z komentujacych osób zauważyła, że sprawa dotyczy szczególnie mieszkańców Gór Luszowskich, bo omawiany teren położony jest między ul. Stojałowskiego a Zieloną.

W komplecie przybyli natomiast na konsultacje radni z Gaja, Sierszy, os. Awaryjnego i Zacisza oraz autorzy wstępnej koncepcji zagospodarowania Nowej Sierszy z firmy Twój Dom.

Skąd ta ziemia?

Przypomnijmy, że chodzi o zagospodarowanie kompleksu 13 ha działek gminnych powiększony o 27 ha sprzedanych gminie z 95-procentową bonifikatą pod koniec urzędowania wojewody małopolskiego Łukasza Kmity. Niegdyś należały Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Balinie.

Kmita, mocno wspierany podczas kampanii wyborczej do sejmu przez trzebińskiego burmistrza, został posłem PiS, wcześniej jednak doprowadził do sfinalizowania transakcji zakupu mającego zrekompensować mieszkańcom zagrożonych zapadliskami terenów utracone obiekty, m.in. stadion, na którym trenowali i piłkarze, i lekkoatleci.

Inną formą rekompensaty ma być sprzedanie gminie na zasadach podobnych do sprzedaży grutu w Górach Luszowskich budynku dawnego liceum przy Grunwaldzkiej, a także przyległych do niego działek. Procedury się toczą. Dokładne funkcje tego obiektu w przyszłości na razie nie są znane. Na razie mieszkańców o pomysły nikt nie pytał.

Pytają, czyli konsultacje

Inwestycja na ściernisku w Sierszy to melodia dość odległej przyszłości. Najpierw bowiem trzeba wiedzieć czego się tam chce, później przygotować dokumentację, wiedzieć ile to wszystko ma kosztować, wreszcie pozyskać na to pieniądze.

Jeśli chodzi o sfinansowanie pomysłu to władze miasta liczą na specustawę, która miałaby go zapewnić. Specustawy na razie nie ma, bo nie ma też jeszcze ministerstwa, które miałoby ją tworzyć. Chodzi o ministerstwo przemysłu i górnictwa, które dopiero od 1 marca ma zacząć działać w Katowicach.

Na czwartkowym zebraniu w Sierszy dyskusja nie bardzo się kleiła, bo dyskutantom brakowało wielu danych na temat terenu, perspektywy i możliwości doprowadzenia tam mediów.

Ludzie chcieli wiedzieć, czy obszar jest naprawdę bezpieczny mając na uwadze zagrożenie zapadliskami. Jak się okazuje, nie był na razie szczegółowo badany. Badania geologiczne prowadzone są dopiero na etapie projektowania. Etap koncepcyjny tego nie wymaga. Wymaga konsultacji społecznych.

Jeden z uczestników, już po zebraniu zwracał uwagę, że w południowo-wschodniej części tego obszaru była sztolnia, ale nie potrafił powiedzieć czy została zasypana, czy nie.

Burmistrz Okoczuk uspokajał, że zapewnienie o braku zagrożeń na tym obszarze wynika z aktu notarialnego dotyczącego zakupu 27 ha ziemi od Skarbu Państwa.

Mieszkańcy podkreślali, że kwestią kluczową jest skomunikowanie Nowej Sierszy z pozostałą częścią gminy i gminą sąsiednią (Jaworznem). Wiele osób sygnalizowało, że zwiększenie obciążenia ruchem ul. Stojałowskiego i ul. Zielonej jest nie do przyjęcia, bo to wąskie drogi. Dziś dojeżdżają nimi do domów mieszkańcy rozwijającego się w stronę Jaworzna osiedla. W dni wolne te drogi służą im za trakty spacerowe. Istniejące w Nowej Sierszy ścierniska są natomiast miejscem, gdzie zimą można pobiegać na nartach.

Z informacji radnego powiatowego i byłego starosty chrzanowskiego Janusza Szczęśniaka wynika, że władze Jaworzna nie są zainteresowane budowaniem drogi łączącej obie gminy.

Co tam mogłoby powstać, czyli koncert życzeń

Wśród propozycji zagospodarowania terenu Nowej Sierszy podczas zebrania osiedlowego pojawiały się:

1/ Nowy stadion dla UKS Górnik Siersza wraz z zapleczem i Orlikiem (trener Mieczysław Starniowski prosił o przeniesienie w nowe miejsce trybun wraz z historycznymi napisami)

2/  Miejsce na treningi i zawody dla lekkoatletów

3/ Plac zabaw na bogato urządzony

4/ Zaplecze gastronomiczne i plac na imprezy rekreacyjne (altana)

5/ Park

6/ Ogródki działkowe, niekoniecznie tylko dla działkowców ROD

7/ Boisko do siatkówki plażowej

Co proponują twórcy wstępnej koncepcji?

Jeszcze nic konkretnego, bo to etap wizji. Architekci wskazali miejsce najbardziej nasłonecznione, położone na skale, czyli nadające się do zabudowy mieszkaniowej. Zaproponowali też wstępnie miejsce, gdzie mogłyby powstać obiekty sportowe i rekreacjne, tereny zielone i rezerwa terenowa.

Wkrótce, jak zapowiedział szef osiedlowej rady, kolejne spotkanie w formie warsztatów, a do 28 lutego do gminy można wysyłać pomysły i uwagi dotyczące zagospodarowania "ścierniska". Do dyskusji pewnie włączą się mieszkańcy Gaja i os. Energetyków, chociaż stamtąd do "San Francisco" jest dość daleko.

Temat dostał przedwyborczego przyspieszenia, ale pewnie nie jedna dyskusja o Nowej Sierszy się jeszcze odbędzie. Stanisław Ciołczyk z osiedlowej rady napisał na FB, że pomysł na lokalizację stadionu odległego od centrum osiedla o 6 km nie jest zbyt szczęśliwy, poza tym to melodia odległej przyszłości (10 lat?). Proponuje inne miejsce na stadion, przy ul. Zielonej. Tam, gdzie gmina szukuje się do sprzedaży działek pod nowe domy. Ta koncepcja się mieszkańcom tej spokojnej okolicy już się nie spodobała.

 

o