Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Janina Libiąż w trzeciej lidze!

27.06.2010 21:10 | 6 komentarzy | 7 578 odsłon | red
SPORT. Janina Libiąż odniosła historyczny sukces, awansując w niedzielę do trzeciej ligi. W decydującym meczu pokonała na własnym boisku Poprad Muszynę 4-1.
6
Janina Libiąż w trzeciej lidze!
Po ostatnim gwizdku sędziego wystrzeliły szampany
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Spotkanie ostatniej kolejki IV ligi miało zdecydować, która z ekip zagra w przyszłym sezonie o klasę rozgrywkową wyżej. Libiążanom wystarczał do tego remis, gracze Popradu musieli wygrać.

Już w 5. minucie groźnie było pod bramką gości. Po strzale Michała Grabowskiego golkiper z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką.
W kolejnych minutach szczęścia próbowali przyjezdni. Najpierw z wolnego uderzał Bartłomiej Damasiewicz, a potem z dystansu ładnie strzelał Marcin Plata. Jakub Księżarczyk był jednak na posterunku.

W końcowych fragmentach pierwszej połowy gola mógł zdobyć Grabowski, który dwukrotnie znalazł się przed bramkarzem. Najpierw jednak uderzył zbyt lekko, a następnie zwlekał zbyt długo z oddaniem strzału i obrońca wybił mu futbolówkę spod nóg.

W doliczonym czasie, do siatki trafił gracz Muszyny Piotr Zachariasz, ale arbiter bramki nie uznał odgwizdując spalonego.

Druga część spotkania rozpoczęła się od piorunującego uderzenia Libiąża. W 48. minucie zmiennik Łukasz Pactwa wyszedł do prostopadłego podania Dawida Chylaszka i po raz pierwszy pokonał Daniela Bombę. Chwilę później mogło być 2-0, ale Przemysław Niewiedział główkował niecelnie w dogodnej sytuacji.

W 59. minucie Serge Nahle stracił piłkę w polu karnym, ale Księżarczyk wyszedł zwycięsko z pojedynku z Dawidem Cempą.
Cztery minuty później był jednak bez szans po strzale Cempy zza szesnastki i było 1-1.

Radość przyjezdnych nie trwała długo. W 66. minucie Chylaszek kapitalnie obsłużył Dawida Adamczyka i ten pewnie pokonał Bombę.
W 70. minucie mógł być ponownie remis, ale bramkarz Janiny nie dał się pokonać w pojedynku jeden na jeden z Zachariaszem.

Trzy minuty później to jednak gospodarze cieszyli się z kolejnego trafienia. Po dośrodkowaniu Marcina Ficka, Niewiedział z bardzo ostrego kąta, kapitalnym strzałem, nie dał szans Bombie.

Wynik na 4-1 dla Libiąża ustalił Pactwa, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem.
(MK)