Nie masz konta? Zarejestruj się

Trzebinia

Sądowy precedens z boiskiem. Sprawa z Psar na wokandzie

26.01.2023 21:07 | 26 komentarzy | 8 047 odsłon | Agnieszka Filipowicz
Gmina Trzebina nie zadbała o spełnienie warunków sądowego zabezpieczenia. Tak wynika z dostarczonych do sądu w Chrzanowie dowodów - w kontrowersyjnej sprawie dotyczącej boiska w Psarach. Sąd wystosował pytanie do pełnomocników obu stron, czy zgadzają się na mediację. Czeka na odpowiedź.
26
Sądowy precedens z boiskiem. Sprawa z Psar na wokandzie
Prezes Sądu Rejonowego w Chrzanowie Rafał Sobczuk
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Na ten temat rozmawialiśmy z prezesem Sądu Rejonowego w Chrzanowie Rafałem Sobczukiem.

Agnieszka Filipowicz: Sprawa słynnego ostatnio boiska w Psarach wywołuje sporo kontrowersji i pytań. Jedno z nich dotyczy postanowienia sądu o zabezpieczeniu powództwa. Jak doszło do tego, że z boiska można korzystać tylko w wyznaczonych godzinach, a użytkowanie go w innych porach dnia grozi finansowymi karami?
Rafał Sobczuk: Sprawa swój początek miała w 2016 roku. Dwoje powodów - Tomasz H. i Ewa Cz. złożyli pozew, w którym domagali się podjęcia przez gminę działań ograniczających nadmierny hałas dochodzący z boiska. Wskazywali na różne rozwiązania: montaż piłkochwytów, budowę ekranów dźwiękochłonnych wokół boiska sportowego, wymianę tablic do kosza na boisku na tłumiące uderzenie piłek i ograniczenie godzin użytkowania boiska. W trakcie postępowania sądowego została dopuszczona opinia wibroakustyka. Biegły stwierdził, że doszło do naruszenia prawa. Źródłem emitowanego hałasu były nie tylko uderzenia piłki o ogrodzenie, ale także wrzaski dochodzące z boiska, bo z tego obiektu młodzież uczyniła sobie też wieczorne miejsce spotkań. W oparciu o wykonane pomiary dźwięku zostało ustalone natężenie dźwięku. Stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych wartości hałasu.

Jak duże było to przekroczenie?
Poziom hałasu na terenie nieruchomości Tomasza H. - jak ustalił biegły - wynosił 56,7 decybeli, czyli o 1,7 decybela powyżej dopuszczalnego poziomu (55 decybeli).

To dlatego sąd postanowił o zabezpieczeniu powództwa, wyznaczając godziny, w jakich można korzystać z boiska?
Sąd Rejonowy w Chrzanowie odmówił zabezpieczenia powództwa. Powodowie złożyli wtedy zażalenie na tę decyzję do Sądu Okręgowego w Krakowie, a ten uchylił postanowienie Sądu Rejonowego. W rezultacie sprawa została przesłana do ponownego rozpatrzenia ze stosownymi wytycznymi.

Zatem konsekwencją uwzględnienia zażalenia  przez sąd wyższej instancji było wydanie postanowienia o zabezpieczeniu powództwa?
Tak. Postanowienie to zostało wydane 4 marca 2020 roku.

Postanowienie stało się obowiązujące, a mało kto w Trzebini, poza władzami gminy, o nim wiedział. Zakaz musiał być nagminnie łamany, skoro powodom trzeba było zapłacić aż 57 tys. zł.
Dostarczone przez powodów płyty z nagraniami z kamery potwierdzają, że postanowienie zabezpieczające powództwo nie było respektowane. Gmina nie zadbała o spełnienie warunków zabezpieczenia - tak wynika z dostarczonych do sądu dowodów.

Cały wywiad z prezesem Sądu Rejonowego w Chrzanowie dostępny jest w aktualnym 4. nr „Przełomu"