Nie masz konta? Zarejestruj się

Trzebinia

Wiadukt w Młoszowej musi powstać, bo kolej ma plan likwidacji przejazdów i oszczędności na modernizacji linii E30

25.01.2023 22:19 | 7 komentarzy | 3 824 odsłony | Alicja Molenda
PKP PLK pokazała koncepcję przebiegu wiaduktu łączącego część sołectwa Młoszowa przedzieloną torami. Wyburzenia domów nie będą konieczne. Droga zacznie się od ul. Przy Torze, pobiegnie nad torami, przez obszary niezamieszkałe. Z ul. Krakowską połączy ją rondo.
7
Wiadukt w Młoszowej musi powstać, bo kolej ma plan likwidacji przejazdów i oszczędności na modernizacji linii E30
Aktualna wersja projektu wiaduktu w Młoszowej przedstawiona w Sokole. Inwestor PKP PLK, wykonawca Sarinż
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

1. Pieniądze

Z informacji przekazanych na spotkaniu mieszkańców z inwestorem (PKP PLK), generalnym wykonawcą i projektantem (Sarinż) i burmistrzem Trzebini wynika, że kolej prawdopodobnie wybudowałaby ten wiadukt bez udziału finansowego gminy. Postanowiła na niego przenaczyć pieniądze pochodzące z europejskich dotacji, zaoszczędzone na innych pracach związanych z modernizacją linii E 30. Aby ich nie stracić, postawiła na dodatkowe inwestycje mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa. Chodzi o likwidację przejazdów kolejowych na trasie, gdzie pociągi mogą rozwijać prędkość do 160 km/h. Jeden z nich jest w Młoszowej i przecina ul. Szembeka.

Kolej zaproponowała gminie finansowe partnerstwo (najpierw 10 mln zł, finalnie 9 mln zł) obiecując, że powstały obiekt drogowy (wiadukt) i działki wywłaszczone pod budowę, staną się jej własnością. Burmistrz na to przystał, radni dali zielone światło do podpisania porozumienia z koleją. Pod koniec ub. roku inwestycja została wprowadzona do Wieloletniej Prognozy Finansowej (na lata 2023 i 2024) i do budżetu gminy na 2023 rok. W tym roku gmina dołoży do inwestycji 3 mln zł, w przyszłym ma dorzucić 6 mln zł.

2. Pytania

Obecni na spotkaniu w trzebińskim Sokole mieszkańcy południowej części Młoszowej zgodni byli co do jednego: przejazd przez tory ul. Szembeka jest niebezpieczny, coraz częściej bywa zamknięty, co utrudnia im  komunikację z ul. Krakowską i północną częścią sołectwa. Opuszczone na długo zapory oznaczają też, że nie dostaną się do nich szybko w razie potrzeby żadne służby ratunkowe. Zaporami steruje automat, który kiedyś może zawieść.

Gdy ludzie zobaczyli wyświetlony na ekranie rysunek przedstawiający przebieg drogi, zaczęli pytać: dlaczego zrezygnowano z wcześniejszej koncepcji poprowadzenia połączenia z krajówką wzdłuż torów do ul. Słowackiego, czy zamiast wiaduktu nie mógłby powstać tunel w ciągu ul. Szembeka, czy zaproponowanej trasy nie można by przesunąć na wschód czy zachód, czy to połączenie miało być częścią obwodnicy miasta. Pytali o odwodnienie. Ktoś zauważył też, że starsi ludzie chcąc uniknąć przechodzenia przez tory muszą nadkładać drogi idąc do sklepu albo na przystanek, bo po południowej stronie wsi nie ma komunikacji mejskiej ani np. kładki nad torami. Narzekali na bylejakość wybudowanego przez kolej przejścia podziemnego od strony ul. Trzeciej, gdzie trudno przejść z rowerem. Mieli pretensje do PKP, a zwłaszcza do gminy, że budowa wiaduktu do tej pory nie była z nimi  konsultowana.

Posypały się gromy na stan ulicy Szembeka, ale i obietnice burmistrza, że złożył wnioski o dotację na remont tej ulicy do rządowych programów, i że komunikację miejską w tej części wsi załatwi.

3. Przesądzone?

Inwestor i projektanci tłumaczyli, że nie przedstawiali dotąd publicznie swoich planów, bo przeszkodził w tym covid. Poinformowali, ze uzyskali już decyzję środowiskową. Przekonywali, że proponowany wariant przebiegu wiaduktu jest najlepszy, bo nie przewiduje żadnych wyburzeń domów. Pociągom zaś pozwoli uzyskać na trasie wymarzone  duże prędkości, a mieszkańcom zapewni bezpieczeństwo. Przekonywali, że sąsiedztwo wiaduktu i nowej drogi spowoduje wzrost wartości nieruchomości. Inwestor jeszcze nie ma pozwolenia na budowę, ale budowę planuje zakończyć w 2024 r. Ma kosztować 23 mln zł.

Przedstawiciele kolei odnieśli się też do kwestii finansowych, wyjaśniając, że partycypacja gminy umożliwi bezpieczne i szybkie poprowadzenie inwestycji wobec rosnących kosztów.

Wszystko wskazuje na to, że wiadukt powstanie. Szkoda, że takim kosztem gminy. Temat wywłaszczeń działek nie był na zebraniu w Sokole szeroko dyskutowany.

Rysunek przedstawia przebieg projektowanego wiaduktu w Młoszowj i nowej drogi. Rozpoczyna się od ul. Przy Torze, biegnie przez tory, działki, które zostaną wywłaszczone na mocy specustawy i łączy się z Krakowską rondem. (Na zielono zaznaczono nasyp).