Gmina Libiąż przeznaczyła w tym roku na sport znacznie mniej pieniędzy niż ostatnio. Jeśli nie zwiększy dotacyjnej puli, to lokalne kluby staną przed koniecznością radykalnego ograniczenia działalności.
W ubiegłym roku organizacje sportowe działające w libiąskiej gminie otrzymały na funkcjonowanie łącznie 444 tys. zł z dotacji samorządowej.
W tym roku gmina zabezpieczyła w puli znacznie mniej pieniędzy, bo 260 tys. zł, ogłaszając dwa konkursy. Pierwszy na utrzymanie obiektów sportowych (w puli jest 100 tys. zł) i drugi na organizację i finansowanie pozalekcyjnych zajęć sportowych służących zapobieganiu powstawania problemów alkoholowych i narkomanii dla dzieci i młodzieży z terenu gminy Libiąż (łącznie 160 tys. zł).
- Z tego wynika, że w przypadku drugiego konkursu pieniądze mogą być wydane tylko na młodzież do lat 18. Skąd więc wziąć fundusze na drużynę seniorów, na wynagrodzenie trenerów, zakup sprzętu sportowego? Co z opłatami za sędziów i transportem na mecze? W ten sposób działalność klubu będzie sparaliżowana - zastanawia się Zdzisław Bębenek, prezes LKS Żarki.
- Podstawą klubu piłkarskiego jest zespół seniorski, będący wizytówką przyciągającą młodych zawodników. Nie wyobrażam sobie, żeby złotówki nie dała na seniorów - dodaje Stanisław Rybak, prezes Nadwiślanina Gromiec.
Zastępca burmistrza Libiąża Hubert Szumniak tłumaczy, że kwestia wykorzystania tej dotacji analizowana była pod kątem prawnym.
- Z odpowiedzi radcy prawnego wynika, możemy wesprzeć drużyny seniorskie, ponieważ występuje w nich także młodzież. Furtka jest więc otwarta - mówi Hubert Szumniak.
Nie zmienia to faktu, że łączna pula dotacji na sport jest znacznie mniejsza niż przed rokiem, a działacze zwracają uwagę ma stale rosnące koszty funkcjonowania.
- Sytuacja finansowa naszej gminy jest bardzo trudna. Miałem spotkanie z działaczami klubów sportowych. Przedstawiałem im, jak sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda. Liczymy, że sytuacja finansowa poprawi się na tyle, że będziemy mogli w ciągu rok zwiększyć pulę na sport i ogłosić dodatkowy konkurs - mówi Hubert Szumniak.
To jednak nie do końca uspokaja działaczy, którzy ze niepewnością patrzą w najbliższą przyszłość klubów. Jeśli nie będzie większego wsparcia finansowego ze strony samorządu konieczne może się okazać ograniczenie działalności z wycofaniem drużyn z rozgrywek włącznie.
Czytaj również
Bezkompromisowa Wisła zagra pięć sparingów
Pijany kierowca zaatakował policjantów
Kto może dostać tytuł "Zasłużony dla gminy Babice"
9 drużyn powalczy w Trzebińskiej Lidze Siatkówki
Nagrody dla ludzi sportu. Można już składać wnioski
Zamkną drogę w Chrzanowie, autobusy pojadą objazdem
Kris 1118:01, 14.01.2023
W Libiążu już drużynę wykończyli teraz to samo chcą zrobić w Gromcu i Żarkach .
Kevin19:24, 14.01.2023
@kris 11 wydawanie tak dużej sumy pieniędzy żeby 11 kopaczy się spociło i kilkunastu kibiców pod wplywem alkoholu spełniło? Serio? Przeznaczyć te pieniądze dla dzieciaków na darmową naukę pływania i naukę języka angielskiego.
Kris 1120:16, 14.01.2023
Widzę że zwolennik basenu na basenie nikt się nie poci , może masz i rację ale mecz to jedyna rozrywka chcesz to odebrać tym kilkunastu kibicom nie wszyscy pod wpływem.
24.04.2025
WIELOLETNIE doświadczenie, kompleksowe wykonanie i...
22.04.2025
DREWNO opałowe, kominkowe, zrębki, Tel. 572-632-99...
22.04.2025
WYCINKA drzew, zrębkowanie, mulczowanie, Tel. 572-...
Nowy parking w Trzebini. Płatny czy darmowy?
Wkrótce wszystko w Trzebini będzie płatne?
Trzebinia
09:15, 2025-05-13
Nowa książka o Helenie Kmieć z Libiąża
Okładka książki w 100%- ntach trafiona. Ja bym jeszcze napisał w tytule : Ściskałam z czułością bambo bo myślałam że potrzebuje pomocy a jego kolega bimbo przyszedł w nocy i poczęstował mnie nożem.
Rob
08:57, 2025-05-13
Nowa książka o Helenie Kmieć z Libiąża
Dokładnie wiedziała na co się pisze.
dede
08:16, 2025-05-13
88 lat temu na Grunwaldzkiej w Chrzanowie
Pisząc dzisiaj o szarości i biedzie w czasach PRL, warto unikać dokonywania manipulacji polegajacej na porównywaniu poziomu życia "wtedy" (lata 60/70) z tym poziomem dziś. Warto natomiast porównać z poziomem życia w innych krajach. Wystarczy nieco poczytać czy pooglądać zdjęcia i filmy z Francji, Włoch czy Hiszpanii. Tylko nie porównywać polskiej wiochy z Paryżem, a porównać ją z wiochą w Masywie Centralnym, Pirenejach czy na włoskim południu. Rażących różnic nie widać, a dzielnice willowe u nas też się budowały. Oczywiście łatwiej wrzucić zdjęcie pustej półki sklepowej zastawionej butelkami z octem, zrobione w czasach najgłębszego kryzysu. Ja tam pamiętam te półki jako tako zapełnione z towarami, w tym takimi, na wiele których nie było nas w domu stać. Na szkolnych apelach (było coś takiego - lata 60-te) kierownik szkoły nie raz wymachiwał bułką z szynką przyniesioną przez sprzątaczkę ze śmietnika, wygłaszając okolicznościowe przemówienie w stylu; "wasi rodzice ciężko pracują, a wy ....". Po co więc ta ideologiczna przesada w prawie każdym tekście o tamtych latach? Prawdą jest, że nie było komórek, netu, komputerów i paru innych rzeczy, tylko że gdzie indziej też ich nie było.
stary zgred
07:57, 2025-05-13