Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Polecamy do przeczytania w majówkowym wydaniu "Przełomu"

29.04.2022 23:24 | 0 komentarzy | 1 175 odsłona | Alicja Molenda
Czego nie robić w majówkę radzi psycholog. Gdzie w okolicy są najlepsze punkty widokowe, gdzie można zagrać w tenisa. Dziennikarze "Przełomu" zabierają Was także na wycieczki do Lanckorony, Bornego Sulinowa, Lwowa i Nowego Jorku.
0
Polecamy do przeczytania w majówkowym wydaniu "Przełomu"
Poleżeć, pomyśleć, poczytać... Fot. Pixabay
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Widoki na majówkę

Łukasz Dulowski zaprasza Was do Czatkowic, Smolenia i na Bożniową. Stamtąd  widoki na okolice zapierają dech w piersiach. Jak dotrzeć do wszystkich tych punktów widokowych, przeczytacie w naszym przewodniku.

Gdzie i za ile można zagrać w tenisa w najbliższej okolicy

Polecamy nasz przewodnik dla tych, którzy planują sie poruszać i odbudować formę po zimie.

Z kijkami przez cały rok

Państwo Zającowie z Trzebini z kijkami przemierzyli najbardziej uroliwe miejsc w powiecie chrzanowskim. Niektóre szczególnie polecają. Marek Oratowski rozmawia z aktywnym małżeństwem, kóre ma dla Was kilka turystycznych porad.

Lanckorona - tutaj zwolnimy kroku

Jeśli chcecie poczuć klimat cichych i spokojnych uliczek Lanckorony, to zaprasza Was tam Łukasz Głuch. To całkiem blisko. Przeczytajcie o historii miasteczka i o tym, co można tam zobaczyć.

Nowy Jork trochę inny niż w filmach

Kilkudniowy wypad do Nowego Jorku pozostawi niedosyt, ale można zobaczyć Manhattan i Brodway. Można też poczuć amerykański klimat. O zaskoczeniach w Nowym Jorku, a także o tamtejszych cenach pisze dla Was Grażyna Kaim.

Wymazywanie Rosji

Borne  Sulinowo na Pomorzu odwiedziła Agnieszka Fiiipowicz. Do niedawna jego największą atrakcję turystyczną stanowiły pamiątki po Armii Czerwonej, która opuściła miasteczko w 1992 r.  Rosyjska stylizacja gastronomii, rosyjskie menu, rekonstrukcyjne zloty militarne... Wojna na Ukrainie spowodowała, że wszystko to jest pospiesznie wymazywane z krajobrazu Bornego Sulinowa. Czym jest to zastępowane i jak tłumaczą to mieszkańcy, przeczytacie w reportażu.

Wojna przychodzi bez pukania

Julia Martyniuk z Żytomierza (tymczasowo trzebinianka) opowiada o tym, co jej rodzina przeżywała w pierwszych dniach wojny i w jaki sposób datarła do Trebini. Polecamy tę wzruszajacą historię.

Lwów - stolica uchodźców i masto ukraińskiego odrodzenia

Natasza Korzhitska, nasza nowa redakcyjna koleżanka, pisze jak wygląda i czym obecnie żyje Lwów, w którym mieszka obecnie naajwiększa liczba wewnętrznych emigrantów w Ukrainie. Tych, którzy uciekli ze wschodnich obwodów, ale nie zdecydowali się wyjechć za granicę.

 

A wszystko to w najnowszym wydaniu tygodnika "Przełom", który obecnie jest w sprzedaży, a kto woli czytać elektronicznie znajdzie je w  e-kiosku.

Miłego czytania i dobrego odpoczynku życzymy.

Czytaj również