Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Mała spalarnia odpadów w Chrzanowie, taka jak w Starachowicach? Tajemnica!

05.05.2021 20:52 | 12 komentarzy | 5 653 odsłon | Alicja Molenda
W ciągu 2,5 roku w Starachowicach powstanie Instalacja Odzysku Energii, czyli spalarnia śmieci. Dlaczego o tym piszemy? Bo podobny temat wałkowany jest od nowa w Chrzanowie.

 

12
Mała spalarnia odpadów w Chrzanowie, taka jak w Starachowicach? Tajemnica!
Starachowice. W tym miejscu przy Ostrowieckiej ma powstać spalarnia odpadów. Fot. ze strony miejskiego ZEC
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W komentarzu na swoim fejsbukowym profilu burmistrz Chrzanowa obiecał jednemu z mieszkańców, że w Balinie przestanie śmierdzieć. Ma się tak stać za sprawą projektu budowy małej spalarni odpadów, nad którym burmistrz pracuje.

Ścierają się koncepcje

Temat pojawił się też kilka tygodni temu na forum związku trzech gmin zajmującego się gospodarką odpadami (Chrzanów, Trzebinia, Libiąż), ale trudno stwierdzić, czy w tej sprawie jest jakikolwiek konsensus,  czy też każda z gmin działa w tym temcie na własną rękę. Jak wiadomo, burmistrz Chrzanowa mówi o spalarni mniejszej (20 tys. ton), a burmistrz Trzebini o większej - (40 tys. ton.), o czym pisaliśmy w papierowym wydaniu "Przełomu". W każdym razie, na razie wszystko jest utrzymywane w wielkiej tajemnicy w obawie przed protestami społecznymi, które - jak uczy doświadczenie - na pewno będą, bez względu na to, kiedy i gdzie zacznie się mówić o spalarni. Przerabialiśmy to już 10 lat temu.

Czy teraz miałaby to być spalarnia szyta dla trzech gmin, jak dzieisięć lat temu, czy tylko dla Chrzanowa, który teoretycznie, zgodnie z wolą rady miejskiej, opuszcza śmieciowy związek już za rok, a może tylko dla Trzebini? Tajemica!

Jedno jest pewne. Za jakieś lat dziewięć, żadna z gmin członkowskich związku nie będzie miała już gdzie wysypywać odpadów, bo wtedy skończy się miejsce na składowisku w Balinie. Czas więc najwyższy, aby nie gadać, ale jakiś projekt na przyszłość zacząć realizować, bo proces przygotowania do takiej inwestycji trwa mniej więcej 5-7 lat, o ile sprawnie udaje się ustalić lokalizację i znaleźć finansowanie.

Jak to robią inni?

Wracamy do 50-tysięcznych Starachowic. Przywołane na początku tekstu Starachowice, te same, które z sukcesem wybudowały letnie baseny (podobne miały pwostać na chrzanowskich Kątach - przyp. aut), są po drugim przetargu na wybór wykonawcy budowy spalarni. Ma ona powstać na bazie istniejącej ciepłowni miejskiej.

Wystartowały dwa konsorcja firm. Pierwsze to ERBUD INDUSTRY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie i VAS Energy Systems International GmbH z siedzibą w Wals-Siezenheim w Austrii. Drugie -  to Control Process S.A. z Krakowa. Wybrano z ofertę Control Process S.A. (102 mln zł brutto). Tu warto zauważyć, że w 2016 r., gdy temat się pojawił wartość inwestycji szacowano na 50 mln zł (!).  W ciągu pięciu 5 lat wzrosła więc o 100 proc.

Inwestycja ma zostać zrealizowana w ciągu 28 miesięcy od dnia podpisania umowy z wykonawcą.

Jaka to instalacja? Niektórzy nazywają ją "spalarenką".

„Jest przeznaczona do termicznego przekształcania paliwa alternatywnego, pochodzącego z odpadów innych niż niebezpieczne, pracującą w wysokosprawnej kogeneracji o mocy wyjściowej brutto 1,86 MWe i 7,83 MWt i maksymalnej mocy w paliwie 13 MW - czytamy w opisie zamówienia.

 

W powiązaniu z ciepłem

W serwisie internetowym Radia Kielce o starchowickiej spalarni czytamy tak:

- Instalacja będzie uzupełnieniem obecnie funkcjonującego systemu ogrzewania, z tym, że paliwem będą śmieci, których już nie da się poddać recyklingowi. Ich spalanie ma przebiegać w specjalnym kotle, a system filtrów zapewni mniejszą emisję szkodliwych substancji do atmosfery niż jest to obecnie. (...) Instalacja ma dać połowę obecnie zużywanej energii, a w lecie w całości wystarczy na dostarczenie mieszkańcom ciepłej wody. Z kolei zimą będzie wspomagać tradycyjny kocioł opalany węglem. Odpady mają być dowożone z wysypiska w Janiku, gdzie trafiają śmieci ze Starachowic. Na miejscu, czyli przy kotłowni przy ul. Ostrowieckiej, będą składowane z trzydniowym zapasem. Przechowywane będą w szczelnych kontenerach, z których bezpośrednio mają trafiać na taśmę transportową. Dzięki temu nie ma niebezpieczeństwa fetoru czy gromadzenia się gryzoni albo owadów. Popioły po spalaniu będą odbierane i utylizowane przez specjalistyczną firmę.

Instalacja ma kosztować 102 mln zł brutto. Pieniądze na jej sfinansowanie w większości pochodzić będą z preferencyjnego kredytu udzielanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska oraz pożyczki bankowej. Kredyt z WFOŚ po zrealizowaniu zadania ma być w 30 procentach umorzony. Strona społeczna mówi o zadłużeniu miasta nawet na 20 lat.

Instalacja Odzysku Energii (spalarnia) to tylko jeden z elementów systemu gospodarki odpadami, do wdrożenia którego od kilku lat przygotowują się Starachowice. Kolejne planowane projekty to: miejski Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, sortownia odpadów segregowanych i własna firma odbierająca odpady komunalne.

Protesty są i będą

Czy w Starachowicach obyło się bez protestów społecznych? Nie. Zaangażowało się w nie kilka stowarzyszeń. Mimo lokalnego referendum w tej sprawie, które wskazało, że większość mieszkańców jest przeciw budowie spalarni przy ulicy Ostrowieckiej, lokalna władza nie zrezygnowała z procesu przygotowań do budowy.