Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Gdzie się zaczynały, a gdzie kończyły pierwszomajowe pochody w Trzebini

01.05.2021 21:53 | 1 komentarz | 5 118 odsłon | Alicja Molenda
Wspomnienia o manifestacjach z okazji Święta Pracy z roku na rok stają się coraz bardziej sentymentalne. Kiedyś kojarzyły się głównie z "komuną". Dziś traktowane są jako egzotyczna impreza masowa.
1
Gdzie się zaczynały, a gdzie kończyły pierwszomajowe pochody w Trzebini
Z archiwum Leszka Morawieckiego
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Około 40 lat temu... Szedł pochód ulicą, szturmówkami powiewał....
"Maszeruje załoga Rafinerii Trzebinia osiągająca wybitne wyniki produkcyjne i w socjalistycznym współzawodnictwie pracy. NIECH ŻYJE!" - wspomina płynące z głośników komunikaty Leszek Morawiecki.

W ten sam sposób kroczyły ulicami miasta pozostałe zakłady pracy. Dołączały do nich szkoły, harcerze. Dla wielu ludzi udział w pochodzie był obowiązkowy. Trudno było się z niego wykręcić.

- Ponad 50 lat temu, jak co roku szedł pochód pierwszomajowy ulicą Kościuszki od rynku. Nie wiem, gdzie była zbiórka. Pochód kończył się chyba koło kina - napisała Marga Sztadelman.

Jolanta Piskorz przypomniała, że koniec pochodu w latach 70. XX wieku był na boisku piłkarskim Hutnika.

- Pamiętam z Trzebionki też szedłem pochodem do Trzebini .. potem atrakcje bo można było coś kupic .. takie czasy, sam nie wiem co o tym myśleć - napisał Andrzej Brzózka.

Wśród tych atrakcji, jak wpsomina Leszek Morawiecki, była szynka sprzedawana w masarni na Kościuszki.

Po pochodach były pikniki na trawnikach i skwerach. Dla dzieci obowiązkowe lody... Wszędzie mnóstwo ludzi. Dziś spędzamy 1 Maja w dość wąskim gronie, więc wspomnienia o masowych imprezach, jakie by nie były, nabierają blasku.

PRZEŁOMowe Historie