Nie masz konta? Zarejestruj się

Trzebinia

Prokuratura z Wadowic ściga internautów, którzy mieli pomówić burmistrza Trzebini

20.01.2021 22:17 | 42 komentarze | 5 433 odsłon | Grażyna Kaim, Alicja Molenda
Sprawa dotyczy komentarzy zamieszczonych w ub. roku na portalu przełom.pl pod tekstem „Przetarg na Balaton i Chechło. Czterech chętnych do administrowania kąpieliskami".
42
Prokuratura z Wadowic ściga internautów, którzy mieli pomówić burmistrza Trzebini
Fot. Pixabay
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wadowicach prowadzone jest postępowanie w sprawie pomówienia burmistrza Trzebini Jarosława Okoczuka.
Jak czytamy w przesłanym do redakcji uzasadnieniu postanowienia prokuratury, komentarze zamieszczone przez trzech internautów „mogły poniżyć go (burmistrza, dop. red.) w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego stanowiska".

Już w maju ubiegłego roku Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach zwróciła się do redakcji o udostępnienie posiadanych danych internautów w związku z prowadzonym postępowaniem o znieważenie Jarosława Okoczuka (w piśmie od policji przywołany był wówczas art. 226 par. 1 Kodeksu Karnego).

Redaktor naczelna portalu Grażyna Kaim odmówiła jednak ich wydania powołując się na przepisy Prawa prasowego (portal przełom.pl jest zarejestrowanym tytułem prasowym) nakazujące zachowanie w tajemnicy danych umożliwiających identyfikację autorów materiałów prasowych za jakie można uznać publikowane na portalu komentarze.

Kolejnym postanowieniem, Prokuratura Rejonowa w Wadowicach zażądała wydania danych teleinformatycznych wskazanych autorów komentarzy od właścicielki Firmy Wydawniczej „Przełom" Alicji Molendy.

A. Molenda nie zastosowała się do żądania prokuratury, uznając je za bezzasadne, i złożyła do Sądu Rejonowego w Wadowicach zażalenie, wnioskując o uchylenie prokuratorskiego postanowienia w całości.

W zażaleniu zwracała uwagę m.in. na fakt, że portal przełom.pl jest zarejestrowanym tytułem prasowym, w związku z czym komentarze użytkowników pod tekstami redakcyjnymi mają charakter materiału prasowego i dane autorów wpisów objęte są tajemnicą dziennikarską.

„Z mojego doświadczenia wynika jednoznacznie, że osoby pełniące funkcje publiczne niezwykle często składają wnioski o ściganie czy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko nim tylko dlatego, aby dowiedzieć się, kto coś złego o nich napisał. Ujawnianie danych pozwalających zidentyfikować osoby piszącej coś negatywnego o osobach publicznych musi zatem być ostatecznością, aby nie narazić ich na ewentualne negatywne konsekwencje ze strony tych osób publicznych - napisała w uzasadnieniu zażalenia Alicja Molenda, wydawca portalu przełom.pl.

Sąd Rejonowy w Wadowicach utrzymał jednak w mocy postanowienie prokuratury z żądaniem wydania danych teleinformatycznych wskazanych internatów. W uzasadnieniu powołał się na wyrok Sądu Najwyższego,  z którego wynika, że komentarze internautów materiałem prasowym nie są i nie podlegają ochronie wynikającej z Prawa prasowego. Oznacza to, że w przypadku naruszenia prawa, za ich treść odpowiadają ich autorzy.

Od postanowienia sądu nie przysługiwały już żadne środki zaskarżenia, jest ono prawomocne, w związku z czym, dane teleinformatyczne wskazanych internatów zostały wydane prowadzącej postępowanie prokuraturze.

Na razie wadowicka prokuratura nie odpowiedziała nam na pytanie, na jakim etapie jest postępowanie.