Nie masz konta? Zarejestruj się

Trzebinia

Andrzej Sikorowski i jego córka zaśpiewali na gali zwieńczającej rekultywację śmietniska

11.12.2015 19:20 | 6 komentarzy | 4 309 odsłony | Anna Jarguz

Góra odpadów przy ul. Piłsudskiego w Trzebini w ciągu kilku tygodni zmieniła się w teren zielony. - To przykład dobrze przeprowadzonej rekultywacji - uważa goszczący w piątek w Trzebini Ryszard Listwan, zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Środowiska.

6
Andrzej Sikorowski i jego córka zaśpiewali na gali zwieńczającej rekultywację śmietniska
Ryszard Listwan (z prawej) chwali Trzebinię za skuteczność
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Kilkadziesiąt osób zebrało się w Domu Kultury Sokół na spotkaniu podsumowującym działania na składowisku.

Prace dobiegły końca. Trzebińska komunalka ma czas do końca roku, by rozliczyć się z dotacji. Prezes zarządu spółki przyznał, że od czwartku pieniądze ma na koncie. Nie wie jednak, co w przyszłości stanie się z tym terenem.

- Za wcześnie, by o tym mówić. Przez najbliższe trzydzieści lat niczego nie wolno nam tam postawić. W ziemi są rury odgazowujące, połączone z pochodnią. Nie widzę możliwości lokowania tam nawet ścieżki spacerowej - mówi Wiesław Dębski.

Trzebinię za podjęte działania chwali Ryszard Listwan.

- Miasto ma szczęście do rozwiązywania trudnych problemów ekologicznych. Niedawno zakończyła się rekultywacja zbiornika Górki, teraz składowiska odpadów. Słowa uznania należą się szczególnie burmistrzowi Adamowi Adamczykowi, który potrafi zdobyć pieniądze na ten cel - mówi Listwan.

Gminie pozostał jeszcze jeden problem do rozwiązania: składowisko opon przy ul. Słowackiego.

- To sprawa prawnie skomplikowana. Technicznie już mniej. Nie stanowi też takiego zagrożenia, jak zbiornik Górki - podkreśla zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Środowiska.

Galę zwieńczył koncert Andrzeja Sikorowskiego z córką Mają.