Ostatni dzień, kiedy wisieli z nadzieją na zwycięstwo - przelom.pl
Zamknij

Ostatni dzień, kiedy wisieli z nadzieją na zwycięstwo

21:12, 30.11.2014 Łukasz Dulowski
Skomentuj Adam Adamczyk przekroczył granicę Trzebini i zajechał pod chrzanowski MAX. Na tej przyczepie zwykle jest reklama restauracji i hotelu „Pod zegarem” Adam Adamczyk przekroczył granicę Trzebini i zajechał pod chrzanowski MAX. Na tej przyczepie zwykle jest reklama restauracji i hotelu „Pod zegarem”

W niedzielę ulice miast były na ogół wyludnione, a to ze względu na chłód potęgowany wiatrem. Tym bardziej więc rzucały się w oczy twarze kandydatów chcących w Chrzanowie, Krzeszowicach i Trzebini być burmistrzami. Zobaczcie niektóre miejsca, w których spoglądali z plakatów.

W Chrzanowie jedną z większych ciekawostek był baner Adama Adamczyka, kandydata na burmistrza Trzebini, ustawiony na przyczepie pod MAX-em. Niektórzy myśleli, że to może jakiś zastępca za Ryszarda Kosowskiego albo Marka Niechwieja.

Jeśli chodzi o Kosowskiego, to w niedzielę można go było zobaczyć na żywo. Uczestniczył w obchodach XX-lecia stowarzyszenia diabetyków w MOKSiR. Zapytaliśmy go, czy się denerwuje w oczekiwaniu na nocny wynik wyborów?

- Nie mam jakichś takich emocji. Oczywiście, zawsze jest lekki dreszczyk, bo zawsze jest doza niecierpliwości i oczekiwania, jak to będzie, ale nie mam takiej nerwowości, paniki. Normalnie spełniam swoją funkcję, jestem z ludźmi, którzy mnie tutaj zaprosili, a na wynik wyborców trzeba poczekać cierpliwie. Wieczór spędzę w domu. Nigdy nie organizowałem jakichś sztabów wyborczych, więc czemu miałbym teraz to robić - mówi Kosowski.

W Trzebini podobizny Stanisława Szczurka zdawały się być widoczne na każdym kroku. Za to plakaty Adamczyka można było spotkać przy sklepach z umywalkami albo warzywami, albo wędlinami.

Przenieśmy się teraz do Krzeszowic. W niedzielę niemal opustoszałe miasto zdobiły twarze kandydatów. W Rynku wizerunki Czesława Bartla widniały na wystawach ciucholandów, a przy ul. Krakowskiej spoglądał zza drzwi sklepu z artykułami szkolnymi. Nasuwa to skojarzenia z jego szkolną przeszłością, jako dyrektora Zespołu Placówek Oświatowych w Woli Filipowskiej. Tylko w niektórych miejscach Wacław Gregorczyk wisiał obok swojego kontrkandydata.

 

(Łukasz Dulowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%