Nie masz konta? Zarejestruj się

Ludzie

Sobiecki najlepszym mechanikiem w Polsce

06.07.2011 15:39 | 0 komentarzy | 6 144 odsłon | red
31-letni Krzysztof Sobiecki, pracujący w warsztacie Auto Centrum Ziomek w Trzebini, zdobył tytuł Mechanika Roku w ogólnopolskim konkursie. W nagrodę dostał Mitsubishi ASX, dwuosobową wycieczkę na Kubę, bilet na otwarcie Euro 2012 i prezenty dla zakładu. - Trudno mi było w to uwierzyć! - cieszy się laureat.
0
Sobiecki najlepszym mechanikiem w Polsce
Krzysztof Sobiecki
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

31-letni Krzysztof Sobiecki, pracujący w warsztacie Auto Centrum Ziomek w Trzebini, zdobył tytuł Mechanika Roku w ogólnopolskim konkursie. W nagrodę dostał Mitsubishi ASX, dwuosobową wycieczkę na Kubę, bilet na otwarcie Euro 2012 i prezenty dla zakładu. - Trudno mi było w to uwierzyć! - cieszy się laureat.


Konkurs organizowany jest od dziewięciu lat przez firmę Fota SA. Biorą w nim udział mechanicy z całego kraju. W tym roku walczyło ich tysiąc siedmiuset. Zmagania trwały wiele miesięcy.

Żonie już nie przeszkadzają brudne dłonie
Krzysztof Sobiecki nie pamięta już dokładnie, kiedy jego fascynacje przerodziły się w pasję. W każdym razie, tak na serio ujawniły się w szkole średniej, ówczesnym Technikum Mechaniczno-Elektrycznym w Trzebini. Kiedy mając lat 17 zrobił prawo jazdy, jego całym światem stały się auta. Czytał książki na ich temat, sam uczył się je naprawiać, trenując na pierwszym swoim samochodzie - dużym fiacie. Jako samouk, radził sobie całkiem nieźle.

- Od 11 lat pracuję w firmie Ziomek - mówi Krzysztof.

Załoga ceni go za cierpliwość i umiejętność przekazywania zdobytej wiedzy. Szkolenia i wyszukiwanie nowinek technicznych zajmują mu sporo czasu. Także w domu. Ale on to po prostu uwielbia. Wierzy, że jego żonie nie przeszkadzają już ubrudzone smarami dłonie.
- Bardzo mnie dopinguje - zapewnia Krzysztof.

Kiedy człowiek nie ma pasji, nic go nie cieszy
W domu też potrafi być złotą rączką. Świetnie radzi sobie z wszystkimi usterkami, a jego drugim hobby jest elektronika użytkowa. Zwłaszcza, gdy jej unowocześnianie może posłużyć lepszemu odbiorowi muzyki. A tę ubóstwia, głównie pop.
- Kiedy człowiek nie ma pasji, życie go nie cieszy - uważa mechanik.

Nie ma czasu na głupoty i każdą wolną chwilę spędza śledząc ciekawostki z zakresu elektrotechniki i mechaniki. Cała dotychczas zdobyta wiedza przydała mu się w konkursie. Walka nie była łatwa.

- Pierwszy raz w nim wystartowałem. Nie sądziłem, że wygram. Myślałem, że w przyszłym roku będę lepiej przygotowany, bo poznam jego tajniki. Ale udało się - cieszy się Krzysztof Sobiecki.

Samochody kryją różne tajemnice
Od marca uczestniczył w kilku etapach konkursu. Co miesiąc pisał testy sprawdzające wiedzę. Ostatnia rozgrywka miała charakter praktyczny. Finaliści otrzymali pięć zadań. Wykonywali je pod okiem ekspertów.

- Dotyczyły wymiany koła na czas, zlokalizowania i podania przyczyny usterki układu klimatyzacji, właściwego montażu paska rozrządu, dokonania pomiarów i ustalenia dopuszczalnych parametrów montażowych w tarczy hamulcowej oraz badania i pomiaru pompy wtryskowej na stanowisku testowym - wylicza Sobiecki.

Nie twierdzi, że żaden samochód nie kryje przed nim tajemnic. Te jednak najbardziej lubi odkrywać.

Prezenty dla niego i dla firmy
- Czekam na rejestrację nowego auta. Mam nadzieję, że uda mi się to mitsubishi sprowadzić w ciągu najbliższych dni - wierzy Mechanik Roku.

A co z wyjazdem na Kubę? Może uda mu się tam znaleźć w sierpniu lub pod koniec roku. Organizatorzy konkursu dali mu wolny wybór. Uczestnictwo w otwarciu Euro 2012 będzie dla niego miłym przypomnieniem tegorocznych zmagań w konkursie. Dla jego firmy natomiast mogą to być prezenty, jakie przy okazji dostanie: podnośnik dwukolumnowy, urządzenie diagnostyczne czy sprzęt do czyszczenia samochodów.
Ewa Solak

PRZEŁOM nr 26 (996) 29 VI 2011