Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Gdy pot się leje strumieniami

29.04.2014 12:56 | 1 komentarz | 6 729 odsłon | red
ZDROWIE I URODA. Myjesz się nawet kilka razy dziennie, używasz antyperspirantu, talku, wciąż jednak masz wilgotne dłonie, pachy, stopy. Prawdopodobnie cierpisz na nadpotliwość zlokalizowaną. Nasz ekspert dr Dominik Ludew, członek Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti Anging oraz właściciel gabinetu medycyny estetycznej w Chrzanowie podpowiada, jak sobie z nią poradzić.
1
Gdy pot się leje strumieniami
dr Dominik Ludew
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

ZDROWIE I URODA. Myjesz się nawet kilka razy dziennie, używasz antyperspirantu, talku, wciąż jednak masz wilgotne dłonie, pachy, stopy. Prawdopodobnie cierpisz na nadpotliwość zlokalizowaną. Nasz ekspert dr Dominik Ludew, członek Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti Anging oraz właściciel gabinetu medycyny estetycznej w Chrzanowie podpowiada, jak sobie z nią poradzić.

Nadpotliwość zlokalizowana, jak tłumaczy, dotyczy najczęściej właśnie dłoni, stóp czy pach. Cierpi na nią około 3 proc. populacji. Jest to przypadłość dziedziczna. Choroba zaczyna się najczęściej w okresie dojrzewania. Nasila się wiosną i latem, gdy na dworze robi się coraz cieplej, a także podczas wysiłku fizycznego, gorączki, w stresie czy po zjedzeniu pikantnych potraw. Dokucza nie tylko osobie, która nadmiernie się poci, ale również jej bliskim.

- Nadpotliwość jest klasyfikowana w sześciostopniowej skali, w której trzy ostatnie stopnie to tak silne pocenie, że pot kapie kroplami z powierzchni dłoni lub stóp pod wpływem błahego czynnika emocjonalnego. Ilość wydzielanego potu może być taka, jak podczas dużego wysiłku. Przypadłość ta to nie tylko problem kosmetyczny. Stosowane bowiem antyperspiranty zawierające chlorek glinu często powodują pogrubienie naskórka i zmiany alergiczne. Dodatkowo nadmierna potliwość sprzyja wtórnym infekcjom bakteryjnym i grzybiczym – tłumaczy Dominik Ludew i podpowiada, jak radzić sobie z chorobą.

Znakomite efekty daje terapia toksyną botulinową, czyli tzw. botoksem. Zabieg, jak dodaje, polega na powierzchniowym wprowadzeniu preparatu w obrębie skóry pach, stóp i dłoni. Przed wstrzyknięciem skóra jest znieczulana sprejem chłodzącym, dzięki czemu zabieg jest praktycznie bezbolesny. Przed jego rozpoczęciem lekarz wykonuje test skrobiowo-jodowy, pozwalający określić, w których miejscach skóra wykazuje największą potliwość.

- Gabinet można opuścić od razu po zabiegu. Nie ma konieczności hospitalizacji. Nie trzeba brać wolnego w pracy czy rezygnować z innych zajęć. Pierwsze rezultaty pojawiają się po kilku dniach. Maksymalny efekt osiągany jest już po dwóch tygodniach i trwa od 9 do około 18 miesięcy. W obszarze poddanym leczeniu nadpotliwość jest praktycznie wyeliminowana – mówi.

Po zabiegu nie należy pocierać skóry, by przypadkiem nie doszło do przemieszczenia się preparatu. Trzeba też unikać obciążenia rąk i stóp.
- Niestety, nie wszyscy mogą skorzystać z zabiegu. Przeciwwskazaniem są między innymi schorzenia neurologiczne, stosowanie niektórych leków, ciąża oraz okres karmienia piersią czy infekcje bakteryjne i wirusowe skóry – przestrzega dr Ludew.
Anna Jarguz
Przełom nr 16 (1138) 23.4.2014