W południe na osiedlu Borowiec w Chrzanowie można poczuć się jak na Dzikim Zachodzie – za sprawą żółtego dolomitowego kurzu, który na ulicę osiedla wywożą niezabezpieczone ciężarówki z kopalni. Brudne, z niezamkniętymi plandekami, jadące znacznie za szybko, sypiąc pyłem na ogrodzenia, samochody, chodniki i ludzi.