Seniorze, pokaż swojego pupila! Czekamy na Twoją historię - przelom.pl

Kącik seniora

Zamknij

Seniorze, pokaż swojego pupila! Czekamy na Twoją historię

Marek Oratowski Marek Oratowski 17:00, 26.08.2025 Aktualizacja: 14:11, 27.10.2025
1 Seniorze, pokaż swojego pupila! Czekamy na Twoją historię

Zwierzęta potrafią wypełnić ciszę w mieszkaniu, a ich obecność wyznacza  rytm dnia. Pupil to nie tylko odpowiedzialność, ale także źródło spokoju, najlepsze lekarstwo na samotność oraz systematyczna dawka ruchu. Tak twierdzą mieszkańcy Chrzanowa mający czworonogi.

W Polsce rośnie liczba seniorów, którzy decydują się na przygarnięcie psa lub kota. To nie tylko towarzysze codzienności, ale też sprzymierzeńcy w walce z izolacją społeczną i brakiem aktywności. Regularne spacery z czworonogiem zmuszają do ruchu, a obecność kota w domu działa uspokajająco i redukuje stres. Eksperci zwracają uwagę, że kontakt ze zwierzętami może wspierać terapię osób starszych, poprawiać ich zdrowie psychiczne, a nawet obniżać ryzyko chorób serca.

Andrzej Gwizdała, emerytowany górnik ZG Trzebionka, prowadzi na spacery swoją "Azę". To mieszaniec pinczera.

- Wychodzę z nią co najmniej trzy razy dziennie. Ma 13 lat i widać, że odczuwa problemy zdrowotne, między innymi z łapami i mniej chętnie wychodzi domu. Nic dziwnego, bo przeliczając na wiek ludzki, to ona jest 80-latką. Bierze leki na kości i tarczycę – opowiada właściciel.

Wcześniej miał dwa jamniki. Jeden przeżył 12 lat, drugi tylko siedem, bo podczas wyjazdu w góry ugryzła go żmija.

- Trauma była spora. Weterynarz powiedział, że jak jeden pies odejdzie, to najlepiej od razu wziąć drugiego. Tak też zrobiłem. Wiadomo jednak, że to jest duży obowiązek. Cały dzień jest podporządkowany potrzebom pieska, ale jako emeryt nie narzekam. Nieważne, czy pada deszcz, czy sypie śnieg lub jest upał, trzeba się ubrać i wyjść. Dobrze, że w pobliżu bloków mamy trochę terenów zielonych – podkreśla pan Andrzej.

"Aza" raczej nie lubi głaskania przez obcych, więc jej pan informuje o tym osoby, które chciałyby ją dotknąć. Zwykle więc chodzi na smyczy.

Trzeba dla niej gotować rano i wieczorem. Dostęp do karmy ma przez cały czas. Ostatnio "Aza" zrzuciła trochę wagi (miała 16 kg, obecnie ma 13,5 kg). Właściciel pilnuje, by nie przyjmowała niepotrzebnych i szkodliwych kalorii, na przykład słodyczy.

Więcej takich historii możecie przeczytać w aktualnym, papierowym wydaniu "Przełomu". Kto woli czytać na ekranie, może sięgnąć po e-wydanie „Przełomu” na platformach e-prasa i e-Kiosk.pl

Pochwalcie się swoimi pupilami

Drodzy seniorzy, jeśli chcecie pokazać swoich czworonożnych przyjaciół na łamach "Przełomu", dajcie znać: [email protected] lub tel. redakcyjny: 697 351 999. 

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Pan Sawicki.Pan Sawicki.

0 0

Ja mam wielbłąda.

04:02, 27.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%