Seniorzy z Alwerni pokazują, że wiek to tylko liczba - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Seniorzy z Alwerni pokazują, że wiek to tylko liczba

Grażyna Kaim Grażyna Kaim 12:00, 15.11.2025 Aktualizacja: 17:18, 14.11.2025
Skomentuj Seniorzy z Alwerni pokazują, że wiek to tylko liczba Koncert finałowy projektu: Tradycja dla seniora: taniec i swawola

W Alwerni słowo „senior” znaczy coś więcej niż „emeryt”. To pasja, energia i gotowość do działania. Udowadnia to Stowarzyszenie Seniorzy Alwerni, które od ponad dekady aktywnie włącza starszych mieszkańców w życie kulturalne, społeczne i prozdrowotne gminy.

Pełnym sukcesem zakończył się w październiku realizowany pod patronatem Seniorów Alwerni projekt „Tradycja dla seniora - taniec i swawola”, dofinansowany z programu „Małopolska Lokalnie”. Dzięki skromnemu grantowi w wysokości 6 tys. zł udało się zorganizować warsztaty taneczne i wokalne związane z kulturą ludową Krakowiaków Zachodnich, w których wzięło udział kilkadziesiąt osób. W koncercie finałowym 20 października wystąpiło 30.

Stroje ludowe wypożyczył seniorom na ten występ zaprzyjaźniony zespół Pieśni i Tańca Krakowiaczek, a nagłośnienie zapewnił dom kultury. Długie brawa publiczności po koncercie dały seniorom wiatru w żagle. Zarząd stowarzyszenia już wie, że mimo zakończenia projektu, mają chęć na kontynuację podobnych działań.

Taniec, śpiew i apetyt na więcej

- Ten projekt wyciągnął ludzi z domów. Widzieliśmy, jak bardzo wszystkim tego brakowało. Seniorzy odkryli w sobie talenty, o których wcześniej nie mieli pojęcia - mówi prezes stowarzyszenia Józef Szymocha

Stowarzyszenie Seniorzy Alwerni zrzesza obecnie 163 osoby. Powstało w 2014 roku. Początkowo skupiało około 60 osób, głównie byłych pracowników lokalnych zakładów. Z czasem liczba członków zaczęła rosnąć. Dziś to jedna z najaktywniejszych grup w powiecie chrzanowskim.

Od ubiegłego roku na czele organizacji stoi Józef Szymocha (wcześniej funkcję tę pełnił założyciel stowarzyszenia Zbigniew Klatka). Wraz z sześcioosobowym zarządem i komisją rewizyjną tworzą zespół, który nie boi się nowych pomysłów i grantowych wyzwań.

Słaba komunikacja i brak siedziby

Jednym z większych problemów seniorów w Alwerni jest słaba komunikacja publiczna, co utrudnia im dostęp do oferty kulturalnej większych miast - Chrzanowa, Trzebini czy Krakowa. Dlatego tak ważne są propozycje, w których mogą uczestniczyć na miejscu.

Drugim problemem, utrudniającym aktualnie działalność stowarzyszenia jest brak siedziby. Od roku seniorzy nie mają dostępu do swojego dotychczasowego miejsca spotkań, bo budynek na stadionie miejskim, w którym mieli swoje pomieszczenia, jest remontowany. Tymczasowo korzystają z lokalu Dziennej Placówki Wsparcia CUS w podstawówce w Alwerni, ale jest niewielki i dla licznej grupy po prostu za ciasny. Nie da się w nim zorganizować choćby spotkań ze znanymi i ciekawymi ludźmi, z których swego czasu stowarzyszenie słynęło. Wszyscy czekają więc niecierpliwie na zakończenie prac i powrót do matecznika.

Nie taki senior stary...

Stowarzyszenie realizuje też większy, dwuletni projekt „Nie taki senior stary jak go malują”, finansowany z dotacji Urzędu Marszałkowskiego. Wartość przedsięwzięcia to 53 tys. zł, a jego zakres obejmuje zajęcia sportowe, prozdrowotne, wyjazdy krajoznawcze i kulturalne. Seniorzy odwiedzili już m.in. Zakopane, Pszczynę, Teatr Ludowy w Krakowie, w planie jest Teatr Rozrywki w Chorzowie. Udział w projekcie jest całkowicie bezpłatny, co sprawia czasem pewien problem, bo niektórzy zapisują się, np. na wyjazd i nie pojawiają się, blokując miejsca innym.

Projekt jest jednak dla wielu starszych mieszkańców Alwerni prawdziwym oknem na świat.

- Często słyszymy, że to pierwsza ich wycieczka od lat – mówi zasiadająca w komisji rewizyjnej stowarzyszenia Galina Siuta.

Święta, spotkania i wspólne śpiewanie

Seniorzy z Alwerni lubią też celebrować codzienność. Każdego roku organizują mikołajki i andrzejki finansowane ze składek członków stowarzyszenia. Chętnych nigdy nie brakuje.

- Nasi członkowie mówią wprost, że w stowarzyszeniu ich życie nabrało sensu. Spotkania, wspólne wyjazdy i działania pozwalają zapomnieć o samotności i problemach zdrowotnych - podkreśla Józef Szymocha.

Stowarzyszenie ma ambitne plany. Chce rozwijać ofertę zajęć, współpracować z lokalnymi szkołami i ośrodkami kultury, a przede wszystkim – wrócić do własnej, przestronnej siedziby. Wierzą, że to pozwoli im rozwinąć skrzydła i przyciągnąć jeszcze więcej osób.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%