Otwarty na problemy innych - przelom.pl

Ludzie

Zamknij

Otwarty na problemy innych

red 09:25, 01.10.2008
Skomentuj Otwarty na problemy innych Jan Kazimierz Mentel (1942-2008), był wyjątkowym człowiekiem. Zawsze otwartym na problemy innych.

Dał się poznać jako wyjątkowy człowiek, cieszący się ogromnym autorytetem i szacunkiem współpracowników. - Bardzo nam tu wszystkim będzie go brakowało – mówi o zmarłym Janie Kazimierzu Mentlu jego brat, Zbigniew Mentel.

Dał się poznać jako wyjątkowy człowiek, cieszący się ogromnym autorytetem i szacunkiem współpracowników. - Bardzo nam tu wszystkim będzie go brakowało - mówi o zmarłym Janie Kazimierzu Mentlu jego brat, Zbigniew Mentel.
Jan Kazimierz Mentel od początku swojej kariery zawodowej związany był z Rafinerią Trzebinia. Jeszcze jako uczeń chrzanowskiego Fabloku odbywał praktyki w rafineryjnym warsztacie mechanicznym jako ślusarz.
Po ukończeniu szkoły właśnie w RT znalazł zatrudnienie. Pracował i nadal kontynuował naukę. Skończył szkołę średnią, zaczął awansować. Najpierw został mistrzem na warsztacie, potem jego kierownikiem. W ostatnich latach, gdy rafineria wydzieliła mniejsze spółki, znalazł pracę w Energomediach. Został szefem działu marketingu, zaopatrzenia i reklamy. Przede wszystkim był jednak współtwórcą zakładowej Solidarności. Przez kilka kadencji pełnił funkcję przewodniczącego NSZZ "Solidarność".
- Był dobrym człowiekiem, zawsze otwartym na problemy innych. Chyba za to ludzie go najbardziej lubili. Że zawsze można było do niego przyjść i porozmawiać - brata wspomina Zbigniew Mentel.
Był bezpośredni. Jak mówią jego współpracownicy, co miał w głowie, to i na języku. I za to go ceniono.
- Dał się poznać jako porządny człowiek i skuteczny związkowiec. Dobro zakładu i jego pracowników było dla niego najważniejsze. Pamiętam, jak wspólnie przygotowywaliśmy się do strajku, gdy nad rafinerią zaczęły się zbierać czarne chmury. Jan, jako partner w rozmowach, był twardy. To był burzliwy okres dla nas wszystkich - podkreśla Henryk Sobierajski, szef Międzyzakładowego Branżowego Związku Zawodowego w Grupie Kapitałowej Rafinerii Trzebinia SA.
Prywatnie zajmował się ostatnio remontem starego domu, który kupił. Kochał też muzykę.
- Był muzykiem przyzakładowej orkiestry RT. Muzyka była jego największą pasją - podkreśla brat zmarłego.
Nie zdołał pokonać ciężkiej choroby. Jana Kazimierza Mentla pochowano na cmentarzu w Trzebini. Żegnali go: rodzina, znajomi, współpracownicy, kierownictwo Rafinerii Trzebinia. Zostawił żonę i syna. Miał 62 lata.
(AJ)

Przełom nr 34 (850) 20.08.2008

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%