Zadzwonił telefon i miła pani z Jaworzna poprosiła Katarzynę Miarczyńską o obecność na gali kończącej Ogólnopolski Konkurs Poetycki „O Złotą Lirę”. Dopiero tam chrzanowska autorka usłyszała, że otrzymała główną nagrodę, pokonując ponad pół setki konkurentów.
Zadzwonił telefon i miła pani z Jaworzna poprosiła Katarzynę Miarczyńską o obecność na gali kończącej Ogólnopolski Konkurs Poetycki "O Złotą Lirę". Dopiero tam chrzanowska autorka usłyszała, że otrzymała główną nagrodę, pokonując ponad pół setki konkurentów.
To najlepszy prezent na urodziny, jaki mogłam sobie wymarzyć. A urodziny miałam akurat dzień później - mówi 36-letnia autorka. - Pierwszą osobą, do której zadzwoniłam z tą wiadomością, była Lucyna Szubel, nestorka chrzanowskiej poezji i jedna z moich literackich mistrzyń.
Mistrzowie i dzieci
Właśnie do Lucyny Szubel zwróciła się poetka ze swoimi pierwszymi utworami.
- Miałam wtedy może 17 lat. Pani Lucyna jest osobą, która zawsze obdarza drugiego człowieka życzliwością. W moich pracach ujęło ją dostrzeganie metafor w codziennych rzeczach.
Taka zachęta podziałała pozytywnie na młodą dziewczynę. Nie wybrała jednak studiów polonistycznych, lecz pedagogikę.
- Dzieci towarzyszyły mi już od podwórka i zawsze chciałam mieć z nimi jak najbliższy kontakt. Myślę, że to w głównej mierze dzięki spotkaniom z nimi zachowałam świeże, radosne spojrzenie na świat. Tylko dzieci mają niczym nieograniczoną wyobraźnię. Tylko ich, zapewne nieświadomie, stać na niesamowite słowotwórcze zwroty.
Katarzyna Miarczyńska pracowała w kilkunastu placówkach oświatowych - od przedszkola po Ochotniczy Hufiec Pracy, obecnie jest opiekunką w Centrum Zabaw Dziecięcych "Rozbrykana Polana" w Chrzanowie.
Natchnienie z Bohaterów Getta
- Nie wiem, skąd się bierze natchnienie. Czasem wiersz mi się przyśni, czasem każe mi się obudzić, często dopada mnie w tramwaju. Od razu muszę go zapisać.
Właśnie w krakowskich tramwajach powstawało większość utworów jedynego, wydanego dotąd tomiku "Na kocich łapach". Wiersze same tłoczyły się do głowy. Jak wtedy, gdy rano zobaczyła na przystanku "Plac Bohaterów Getta" dwie dziewczyny z wczorajszym makijażem. Jedną w złotych pantofelkach, drugą ze sznurem korali. Tak powstał utwór "Księżniczki z Placu Bohaterów Getta".
Opowiada o dziwnych istotach, które pojawiają się nagle między snem a jawą, między marzeniami a powrotem do rzeczywistości...
Jej twórczość nie cofa się również przed ciemniejszymi stronami. Jeden z utworów zaczyna się od zdania: "Mój sąsiad zwymiotował ideały na schody", a kończy: "Mój sąsiad powiesił się na włosie bezsilności". Tydzień po napisaniu tego wiersza autentyczny sąsiad poetki popełnił samobójstwo.
- Bardzo dziwnie się czułam. Nie opisywałam przecież jego przypadku, tylko pewien stan emocjonalny.
Pippi Miarczyńska
- Każdy mój wiersz jest osobisty, w tym znaczeniu, że poprzedzony przeżyciem, uczuciem czy obrazkiem, który sama ujrzałam, sama doznałam. Chcę się podzielić z czytelnikami tym, co mnie wzrusza, ale też bólem, który rozszarpuje mi duszę. Pewnie, jak wszyscy poeci, mam cieńszą skórę pozwalającą bardziej mi się cieszyć, ale i mocniej cierpieć.
Doskonale zrozumiała to krakowska aktorka Dorota Segda.
- Kasiu, z wielką przyjemnością czytałam dziś Pani piękne wiersze... pisane krwią - powiedziała na spotkaniu Klubu Literackiego w Chrzanowie w ubiegłym roku.
Wybitną aktorkę pani Katarzyna poznała podczas akcji Cała Polska Czyta Dzieciom, kiedy przebrana za Pippi Langstrump towarzyszyła czytającym krakowskim aktorom, rozweselając dzieciaki.
- To moja ulubiona bajkowa postać. Mam strój Pippi: spódnicę na szelkach, wysokie buty i rudą perukę z odstającymi warkoczami. Na spotkanie w Krakowie przywiozłam nawet pociągiem konika na biegunach. A dzieciom dolepiałam piegi. Pippi to cała ja.
Łzy więźniów
Katarzyna Miarczyńska podkreśla, że nowy rozdział w jej twórczości otworzyło spotkanie z chrzanowskim muzykiem Piotrem Kłeczkiem. Okazało się wtedy, że jej utwory doskonale sprawdzają się również przy akompaniamencie gitary. "Obrazek" - krótki wiersz zainspirowany przypadkiem znajomej, ślepo kochającej swego syna, który wstąpił na złą drogę - przedstawiła z Piotrem Kłeczkiem najpierw w zakładzie karnym w Trzebini; później wysłała go na jaworznicki konkurs.
- Gdy zobaczyłam wzruszenie w oczach więźniów, poczułam, że utwór ma siłę - przyznaje autorka.
Jest zapraszana na wieczory poetyckie, które odbywają się w przeróżnych miejscach i okolicznościach, w zmieniających się wciąż miastach. Najbardziej lubi przebywać w Chrzanowie.
- Nie potrzebuję wyjeżdżać za granicę. Tak jak napisałam kiedyś - Paryż jest we mnie zawsze wtedy, kiedy tego tylko bardzo chcę.
"Obrazek"
Złota Lira
Ogólnopolskiego
Konkursu Poetyckiego w Jaworznie
Widziałam w oczach kobiety
małego chłopca
Wczoraj
układała do snu
podawała mleko w butelce
mierzyła gorączkę
Jutro
zaniesie papierosy do celi
jej wyrok trwa
nie można być zwolnionym
z miłości
Katarzyna Miarczyńska
Ur. 1973. Absolwentka pedagogiki na WSP TWP w Warszawie i Podyplomowego Studium Logopedii i Glottodydaktyki w Katowicach. Członkini grup twórczych Cumulus w Chrzanowie i Koła Młodych Związku Literatów w Krakowie. Laureatka kilkunastu wyróżnień na ogólnopolskich konkursach poetyckich. Autorka tomiku poetyckiego "Na kocich łapach". Jej wiersze zamieszczono w ponad dwudziestu antologiach poetyckich. "Złota Lira" Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego w Jaworznie jest pierwszym Grand Prix w jej literackiej karierze.
Tomasz Jurkiewicz
Przełom nr 42 (910) 21.10.2009

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz