Antoni Chylaszek miał wiele pasji: kochał ryk silników motocyklowych, amerykańskie westerny, historię współczesną i ptaki, które hodował na strychu swojego domu. Jednak najbardziej pochłonęła go fotografia, poświęcił jej większość swojego życia.
Antoni Chylaszek (1923-1991)
Antoni Chylaszek miał wiele pasji: kochał ryk silników motocyklowych, amerykańskie westerny, historię współczesną i ptaki, które hodował na strychu swojego domu. Jednak najbardziej pochłonęła go fotografia, poświęcił jej większość swojego życia.
Pierwszy aparat fotograficzny Antoni Chylaszek kupił w drugiej połowie lat 40. XX wieku, spełniając tym samym swoje marzenie. Przedtem jednak większość czasu spędzał przed witryną jednego z oświęcimskich zakładów fotograficznych, wpatrując się w zdjęcia i przyglądając się pracy profesjonalistów.
- Mój dziadek fotografii uczył się sam. Miał niesamowite wyczucie plastyczne, co sprawiło, że jego fotografie są wyjątkowe i rozpoznawalne - wspomina wnuk Jan Lorek.
Dokumentował życie
Na początku swojej artystycznej drogi Chylaszek fotografował przyrodę, charakterystyczne dla Bobrka zabudowania: czworaki, parafialny kościół czy pałac, którego dzieje sięgają przełomu XIV i XV wieku, a także uwieczniał mieszkańców wsi podczas codziennej pracy i w ważnych dla nich chwilach - podczas ceremonii ślubnych czy chrzcin.
Jedną z najbardziej znanych fotografii w jego dorobku jest ta, upamiętniająca wizytę 7 marca 1971 roku księdza kardynała Karola Wojtyły, który konsekrował dwa dzwony "Maryja" i "Józef", zawieszone w kościele pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej w Bobrku. To zdjęcie znalazło się również w wydanym na rok 2000 kalendarzu wspólnoty parafialnej. Było również publikowane w czasopismach o zasięgu lokalnym. Takim, jak "Echo Chełmka" czy parafialnym "Naszym Domu".
W 1987 roku spełniło się jego kolejne marzenie - otrzymał świadectwo czeladnicze, uprawniające do posługiwania się tytułem czeladnika w zawodzie fotografa.
Dziesięć lat przed odejściem na emeryturę rozpoczął pracę jako fotograf w Południowych Zakładach Przemysłu Skórzanego Chełmek.
Wojenna tułaczka
Jako osiemnastolatek młody Antoni został wywieziony na roboty do Niemiec. Wojenna tułaczka była dla niego tragicznym przeżyciem. Przez następne lata nerwowo reagował na widok lecącego w telewizji serialu "Czterej pancerni i pies" czy "Stawki większej niż życie". Jednak pobyt za granicami kraju rozwinął jego artystyczną duszę. Podczas pobytu w Berlinie pokochał muzykę niemiecką i nauczył się biegle mówić w tym języku.
Po czterdziestu latach został przyjęty do Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę Niemiecką, którego celem była dokumentacja prawdy historycznej o losach Polaków poszkodowanych przez rzeszę i jej nazistowskie władze. Był również członkiem Ligi Obrony Kraju i Ligi Przyjaciół Żołnierza.
Pamiętają o nim
Mimo że od śmierci artysty upłynęło dwadzieścia jeden lat, to nadal wielu starszych mieszkańców wsi wspomina go jako sympatycznego, ciepłego człowieka, który pomagał w trudnych chwilach, a niektórych wprowadzał w tajniki fotografii. W maju ubiegłego roku Jan Lorek zorganizował z pomocą Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Chełmku happening poświęcony twórczości dziadka. Przed bobreckimi czworakami, przy dźwiękach elektrycznej muzyki, można było obejrzeć multimedialny pokaz zdjęć Antoniego Chylaszka. Jego fotografie również publikowane są w prasie. W 2000 roku kilka z nich znalazło się w litewskim kwartalniku " Žemaičiu žemes". W tym woluminie pojawiło się między innymi zdjęcie Karola Wojtyły z pamiętnej wizyty we wsi.
Artysta zmarł 12 kwietnia 1991. Razem z żoną Jadwigą spoczywają na cmentarzu w Bobrku.
Paulina Łysak
Przełom nr 21 (940) 26.05.2010

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Najpierw urzędnicy, potem PSZOK
trzeba szybko otworzyć bo butelkomaty to nie wypał, a tak to podstawią hasioka i gitara
kiki
21:19, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
W Libiążu nie było loterii. Cała pula poszła do biznesmena, który wygrał nową drogę do jego biznesu. Finito.
Rybka_z_Helu
19:59, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od samego początku to śmierdziało i śmierdzi właśnie mamy pimy pierwsze efekty. W Babicach się połapali i szybko się z tego wycofali, a pozostali brnęli, bo pewnie mieli mieć z tego w przyszłości "owoce"...
Tubylec
19:57, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz