OKLEŚNA. Gdy przed czterema laty zaczynaliśmy się skrzykiwać do wspólnej roboty, śmiali się z nas co niektórzy z sąsiednich sołectw. Że to pachnie PRL-em, że dzisiaj to nie chwyci. Pod koniec kadencji obudzili się i próbują nadgonić stracony czas - mówi Andrzej Wojtoń, jeden z inicjatorów społecznego ruchu upiększania wsi.
OKLEŚNA. Gdy przed czterema laty zaczynaliśmy się skrzykiwać do wspólnej roboty, śmiali się z nas co niektórzy z sąsiednich sołectw. Że to pachnie PRL-em, że dzisiaj to nie chwyci. Pod koniec kadencji obudzili się i próbują nadgonić stracony czas - mówi Andrzej Wojtoń, jeden z inicjatorów społecznego ruchu upiększania wsi.
Kilkunastu mieszkańców Okleśnej przyszło na plac zabaw obok boiska sportowego. Po twarzach widać, że chcą się pochwalić. Nie każda miejscowość dysponuje armią, właściwie w każdej chwili gotową, by zakasać rękawy, a za pracę nie wziąć ani grosza.
- Krysia, opowiadaj! Ty jesteś nasza centrala - zachęcają Krystynę Wojtoń.
- Dajcie spokój. Potem inni powiedzą, że za bardzo wyrywam się do przodu - obawia się pani Krystyna. - Gośka niech opowie - proponuje.
Gośka zaczyna
Małgorzata nosi takie nazwisko, jak prawie połowa mieszkańców Okleśnej, czyli Jakóbik.
- Śmieją się, że jestem szczekaczka. To prawda. Buzia mi się nie zamyka - przyznaje.
Mówi, że stała ekipa, angażująca się w czyny społeczne, liczy około trzydziestu dorosłych. Do tego dochodzą bardzo młodzi ludzie. Jakieś 25 osób, wśród nich również nastolatkowie.
- Kiedyś siedzieli i pili piwo. Teraz sami przychodzą i pytają, czy nie trzeba pomóc - cieszy się.
O froncie robót
Można chyba powiedzieć, że mózgami ruchu upiększania wsi są Krystyna i Andrzej Wojtoniowie. Małżeństwo. W ich domu mieści się sztab dowodzenia, gdzie spływają informacje o najpilniejszych pracach. Z bieżących spraw w grę wchodzi regularne sprzątanie Okleśnej. Społecznicy nie omijają nawet przydrożnych rowów, do których, zgodnie z jurysdykcją, powinny zaglądać: gmina i powiat.
- Ostatnio pomalowaliśmy słupki od znaków drogowych, a także słupy energetyczne - mówi Krystyna Wojtoń.
O specjalizacji
Podstawowy podział robót, według odwiecznego porządku, jest następujący: kobiety dostają lżejsze zadania, mężczyźni cięższe. Istnieje również węższa specjalizacja. Justyna Jakóbik podlewa wszystkie kwiaty we wsi. Wiszą m.in. na słupach energetycznych. Posiada specjalną pompkę z wysięgnikiem, więc nie musi przystawiać drabiny. Sołtys Jan Jarząbek to zawodowy elektryk. Doprowadza zatem zasilanie tam, gdzie potrzeba. Mariusz Warzecha pracuje w betoniarni. Przykładowo osadzenie fundamentów to dla niego bułka z masłem. Andrzej Wojtoń jest chętny do każdej roboty, ale - jak sam twierdzi - w zakresie swoich obowiązków ma także przeganianie tych, którzy myślą, że plac zabaw to ogródek piwny. Edward Jakóbik, Roman Kędra i Robert Węgrzyn są zawsze zwarci i gotowi.
- Jest jeszcze wiele innych osób, pracujących społecznie - zaznacza Krystyna Wojtoń.
O centrum Okleśnej
Oczkiem w głowie mieszkańców jest plac zabaw obok boiska sportowego. To miejsce nazywają faktycznym centrum wsi. Zamontowali kamienny stół do ping-ponga. Wybudowali solidny grill. Najmłodsze dziecko to fontanna z regulowanym ciśnieniem wody. Wszystkim marzy się, by kiedyś przy placu zabaw powstały korty tenisowe. Chcieli nawet, by w tym roku gmina postarała się o dofinansowanie z Lokalnej Grupy Działania. Złożony w tym roku wniosek dotyczy jednak zagospodarowania centrum Kwaczały. Nie pozostaje im nic innego, jak cierpliwie poczekać w kolejce.
- Stare powiedzenie: "Jeśli tak naprawdę sami nie zadbamy o swoje, to nikt nie zadba", jest jak najbardziej aktualne - stwierdza Mariusz Warzecha i rozsiada się pod parasolem, by razem z innymi podziwiać efekty solidnej roboty.
Łukasz Dulowski
O aktywności mieszkańców Okleśnej czytaj też na www.oklesna.pl
Na zdjęciu: Mieszkańcy Okleśnej przy nowej fontannie: Mariusz i Monika Warzecha, Małgorzata Jakóbik, Jan Jarząbek, Krystyna i Andrzej Wojtoń, Robert Węgrzyn, Justyna Jakóbik z Felicią, Edward Jakóbik oraz Agnieszka i Roman Kędra. W dolnym rzędzie: Nicola Mavillonio i Angelika Warzecha, Sylwia Górecka, Roberto Mavillonio, Wojciech Górecki, Norbert Warzecha oraz Piotr i Natalia Kędra.
Przełom nr 36 (955) 8.09.2010

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz