Polszczyzna łatwizna (38)
Nazwę Wielkanoc przyjęliśmy wraz z chrześcijaństwem od Czechów, u których funkcjonuje określenie Velikonoce, nawiązujące do cudownego wydarzenia, jakim było zmartwychwstanie Chrystusa. Jednak w niektórych językach słowiańskich najważniejszego święta w religii rzymskokatolickiej nie nazywa się Wielkanocą, tylko Wielkim Dniem. W bułgarskim jest to Welikden, a w macedońskim Weligden. Z kolei w serbsko-chorwackim występuje wyraz Uskrs (`święto Zmartwychwstania`), co na język polski da się przetłumaczyć jako `wskrzeszenie`; `wskrześnięcie` (forma utworzona od bardzo rzadko używanego dziś czasownika wskrzesnąć - `zmartwychwstać`).
Jest jeszcze inny wyraz nazywający Wielkanoc. W języku rosyjskim mówi się Pascha. Formę tę należy wywodzić z hebrajskiego Pesach, nazwy Święta Przaśników, obchodzonego przez Żydów w pierwszą pełnię wiosenną na pamiątkę wyjścia z Egiptu. Taką samą genezę mają wyrazy Pâques w języku francuskim, Pasqua we włoskim i Pascua w hiszpańskim. Z kolei po niemiecku Wielkanoc to Ostern, a po angielsku - Easter, co trzeba podobno łączyć ze słowem Wschód, czyli `wschód słońca, wzejście nowego dnia po nocy, zmartwychwstanie Jezusa po nocy jego śmierci`. Niektórzy jednak zestawiają Ostern z Ostarą, pragermańską boginią wiosny, będącą opiekunką brzasku, wiosny i płodności.
Osobliwie (wręcz prozaicznie) nazywają za to Wielkanoc Węgrzy. U nich to Húsvét, czyli... `jedzenie mięsa`, bo przecież skończył się post.
Wróćmy do rodzimej formy Wielkanoc. Jak wynika z jej budowy, jest to rzeczownik składający się z dwóch wyrazów, tzw. zrost, w którym pierwszy człon (wielka) pozostaje zwykle nieodmienny. O wiele częściej mówi się i pisze Wielkanoc, (do) Wielkanocy, (z) Wielkanocą niż (do) Wielkiejnocy, (z) Wielkąnocą, na co niewątpliwie ma wpływ akcentowanie całości na drugiej sylabie od końca [Wielkanocy], [Wielkanocą]. Tak czy inaczej obydwa zapisy uznawane są jeszcze za równorzędne, choć wydaje się, że zwycięży ten pierwszy.
Wątpliwości wielu osób budzi też pisownia święta wielkanocne/ Święta Wielkanocne. Za którą się opowiedzieć? Wydawałoby się, że za pierwszą zgodnie z tym, co podają słowniki ortograficzne. Należy bowiem traktować owo wyrażenie jako peryfrazę (czyli określenie omowne), bo właściwą nazwą własną jest Wielkanoc, a słowo święta do niej nie należy. Jednak ze względu na zwyczaj (Wielkanoc i Boże Narodzenie uważa się za coś wyjątkowego) i spore upowszechnienie się wielkich liter (np. Z okazji Świąt Wielkanocnych przesyłam Ci najlepsze życzenia...; Niech te Święta Wielkanocne będą czasem refleksji i odpoczynku...) Komisja Języka Religijnego Rady Języka Polskiego uznała taki zapis za dopuszczalny.
Drugi dzień Wielkanocy nierozerwalnie wiąże się z pewnym zwyczajem, który nosi nazwę śmigus-dyngus (niektórzy mówią śmingus-dyngus, ale to błąd). Podobno polewanie się wodą w tym okresie pochodzi z Jerozolimy, gdzie przeciwnicy chrześcijaństwa mieli jakoby dużymi ilościami wody rozpędzać wiernych zbierających się w celu rozpamiętywania zmartwychwstania Chrystusa. Inni widzą w tym symbol obmycia z grzechu i odrodzenia do nowego życia.
Tak czy inaczej od kilku wieków występuje w polszczyźnie wyrażenie śmigus-dyngus (pisane z łącznikiem), które choć brzmi swojsko, etymologicznie nie jest określeniem rodzimym. Obydwa jego człony są przekształconymi formami zapożyczeń z języka niemieckiego. Jeszcze do końca XVII w. mówiono i pisano nie śmigus, tylko śmigust albo śmigurst. Wyraz ten miał związek z niemiecką formą Schmackostern (`bicie rózgą palmową lub witką i oblewanie wodą w poniedziałek wielkanocny`), a więc także jak ona zaczął szybko oznaczać polewanie wodą dziewcząt, które jednocześnie smagano po nogach rózgami palmowymi (mówiono nieraz: Aleśmy pannom śmigursty sprawili!). Podobno białogłowy mogły się zrewanżować tym samym, ale dopiero... następnego dnia!
Również forma dyngus ma rodowód niepolski. Należy ją wywodzić od niemieckiego czasownika dingen (`targować się, wykupywać się`) i pierwotnie łączyć z wykupywaniem się, dawaniem datków, prezentów (np. pisanek) chłopcom chodzącym po domach z życzeniami, pieśniami, żeby nie zostać oblanym wodą.
Maciej Malinowski
Przełom nr 13 (932) 31.03.2010

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz