Samochód cieszył tylko chwilę - przelom.pl

Porady

Zamknij

Samochód cieszył tylko chwilę

red 10:58, 27.01.2012
Skomentuj Samochód cieszył tylko chwilę Bernadetta Dereszowska

RZECZNIK KONSUMENTÓW RADZI. Jeśli kupiliśmy używany samochód, w którym szybko ujawniły się usterki, nie stoimy na straconej pozycji. Choć w sytuacji, gdy sprzedawca nie uznaje naszych roszczeń, sprawa niekiedy znajduje swój finał dopiero w sądzie.

RZECZNIK KONSUMENTÓW RADZI

Jeśli kupiliśmy używany samochód, w którym szybko ujawniły się usterki, nie stoimy na straconej pozycji. Choć
w sytuacji, gdy sprzedawca nie uznaje naszych roszczeń, sprawa niekiedy znajduje swój finał dopiero w sądzie.

Mieszkańca powiatu chrzanowskiego zainteresował dwunastoletni samochód. Ofertę znalazł na portalu internetowym. Miał być w bardzo dobrym stanie technicznym, od pierwszego właściciela.
- Na miejscu na pierwszy rzut oka samochód rzeczywiście nieźle wyglądał. Kupujący poprosił jeszcze, by mógł skorzystać z jakiegoś warsztatu samochodowego w celu dokładniejszego przyjrzenia się pojazdowi. Sprzedający odmówił twierdząc, że nie ma takiej potrzeby. A on gwarantuje, że wszystko jest w porządku - opowiada powiatowy rzecznik konsumentów Bernadetta Dereszowska.
Kupujący zawierzył tym słowom. Jednak już podczas powrotu nowym nabytkiem do domu zauważył problemy. Wyciekał olej, a skrzynia biegów nie pracowała, jak należy. Dlatego zaniepokojony zgłosił się do warsztatu samochodowego w pobliżu miejsca zamieszkania. Tam okazało się, że pojazd jest po wypadku, o czym wcześniej nikt go nie informował. Wyszło też na jaw, że nowy nabytek został złożony z dwóch pojazdów. Na dodatek szwankował silnik i nie działały elektryczne lusterka. Do bardzo dobrego stanu, o jakim zapewniał sprzedający, było daleko. Pierwsze kroki kupujący skierował do rzecznika konsumentów.

- Sprzedający to przedsiębiorca, więc zastosowanie miały przepisy o sprzedaży konsumenckiej. Nie było możliwości, by od razu odstąpić od umowy. Samochód był używany, dlatego w grę nie wchodziła także jego wymiana na nowy. Powołaliśmy się na brak możliwości naprawy pojazdu, która doprowadziłaby samochód do stanu zgodnego z umową. Naprawa najprawdopodobniej przewyższyłaby koszty zakupu, czyli piętnaście tysięcy złotych - opowiada rzecznik Dereszowska.

Doradziła klientowi, by skorzystał z rzeczoznawcy samochodowego. Biegły potwierdził, że pojazd jest składakiem. Sprzedający jednak się z tym nie zgodził. Dalej twierdził, iż samochód jest w idealnym stanie. Nie chciał zwrócić pieniędzy. W tej sytuacji jedyną możliwością było skierowanie sprawy do sądu. Tak też się stało. Sąd, posiłkując się opinią rzeczoznawcy, przyznał rację nabywcy feralnego pojazdu i wydał nakaz zapłaty.
- Sprzedawca wniósł sprzeciw. To oznaczało, że trzeba byłoby przeprowadzić zwykłe postępowanie dowodowe. Tym bardziej kłopotliwe, że postępowanie toczyłoby się przed sądem oddalonym o około 200 km od miejsca zamieszkania kupującego. Jednak w międzyczasie sprzedawca chyba rozważył całą sprawę, bo zadzwonił do nabywcy z propozycją ugody, do której ostatecznie doszło - dodaje Bernadetta Dereszowska.

Radzi, by nie polegać jedynie na słowie sprzedającego, że pojazd jest w dobrym stanie. Jeśli sprzedający odradza sprawdzenie samochodu na miejscu, w warsztacie samochodowym, to najlepiej zrezygnować z zakupu. Przy takiej okazji najlepiej mieć ze sobą znajomego mechanika samochodowego. Dobrze, gdy to fachowiec z uprawnieniami. Wtedy jego słowa w razie ewentualnego sporu na linii sprzedawca - nabywca będą mieć odpowiednią wagę.
(RAT)
Przełom nr 3 (1024) 18.1.2012

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

OSTATNIE KOMENTARZE

0%