Za wycinkę grożą kary - przelom.pl

Porady

Zamknij

Za wycinkę grożą kary

red 14:07, 12.04.2012
Skomentuj Za wycinkę grożą kary

Przyszła wiosna i mieszkańcy rozpoczęli prace w ogrodach. Niektórzy planują wycięcie starych lub zbyt rozrośniętych drzew. Nie wszyscy wiedzą, że wcześniej muszą uzyskać zezwolenie. Samowolka może się skończyć grzywną sięgającą nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Przyszła wiosna i mieszkańcy rozpoczęli prace w ogrodach. Niektórzy planują wycięcie starych lub zbyt rozrośniętych drzew. Nie wszyscy wiedzą, że wcześniej muszą uzyskać zezwolenie. Samowolka może się skończyć grzywną sięgającą nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Wielu właścicielom posesji wydaje się, że na swoim terenie mogą robić, co chcą. Tak nie jest. By wyciąć jakieś drzewo, a nawet krzew, trzeba mieć zgodę burmistrza (prezydenta lub wójta). Tak mówi prawo. Jego nieznajomość nie usprawiedliwia osób łamiących ustawę o ochronie przyrody. Na własnej skórze przekonał się o tym pewien trzebinianin. Mężczyzna bez wymaganego zezwolenia wyciął wierzbę płaczącą. Nałożona przez urzędników kara wynosi blisko 7,5 tys. zł. Obecnie trwa postępowanie odwoławcze w tej sprawie. Niewykluczone jednak, że mieszkaniec będzie musiał zapłacić.

- Zezwolenie na usuwanie drzew i krzewów owocowych nie jest wymagane między innymi wtedy, gdy rosną w lasach, ale nie na terenach objętych ochroną krajobrazową. To samo dotyczy plantacji drzew i krzewów, gdy ich wiek nie przekracza 10 lat - wyjaśnia Krzysztof Pilch z wydziału ochrony środowiska Urzędu Miasta w Trzebini. Zezwolenia nie wymagają też zabiegi pielęgnacyjne prowadzone na drzewach i krzewach, pod warunkiem, że są wykonywane zgodnie ze sztuką ogrodniczą. Tak, by nie doszło do zniszczenia. Inaczej takie zachowanie jest również karalne.

Zgodę na wycinkę uzyskuje się w drodze postępowania administracyjnego. Podstawę do wszczęcia stanowi wniosek. Postępowanie może trwać miesiąc, a w skomplikowanych przypadkach nawet dwa. We wniosku należy podać imię, nazwisko i adres albo nazwę i siedzibę posiadacza, a także właściciela nieruchomości; tytuł prawny do nieruchomości, nazwę gatunku drzewa lub krzewu; obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm, przeznaczenie terenu, na którym rośnie drzewo lub krzew; przyczynę i termin zamierzonego usunięcia; wielkość powierzchni, z której zostaną usunięte krzewy oraz rysunek lub mapkę określającą usytuowanie drzewa (drzew) lub krzewu w stosunku do granic nieruchomości i obiektów budowlanych istniejących lub budowanych na tej nieruchomości.

W przypadku gdy wnioskodawca nie jest właścicielem posesji, musi dołączyć do wniosku zgodę właściciela.
- Co w sytuacji, gdy właścicieli terenu jest dwóch, a jeden nie zgadza się na wycinkę drzewa zasłaniającego okno? - pyta czytelniczka.
- W przypadku współwłasności wniosek o zezwolenie na wycinkę muszą podpisać obydwaj właściciele. Jeżeli nie uda im się porozumieć, sprawę trzeba skierować do sądu. Nie ma innego wyjścia - tłumaczy Danuta Grzesiak, naczelniczka wydziału gospodarki komunalnej w chrzanowskim urzędzie.

W ostatnich trzech latach w gminie Chrzanów nie odnotowano żadnego przypadku wycinki bez zezwolenia.
Eliza Jarguz-Banasik

Przełom nr 14 (1035) 4.4.2012

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

OSTATNIE KOMENTARZE

0%