Boimy się, czy nie wiemy, jak i o co pytać? - przelom.pl

Porady

Zamknij

Boimy się, czy nie wiemy, jak i o co pytać?

red 11:57, 28.03.2012
Skomentuj Boimy się, czy nie wiemy, jak i o co pytać? www.informacjapubliczna.org.pl - tutaj znajdziesz pomoc w sprawach związanych z dostępem do informacji publicznej

Bardzo rzadko korzystamy z możliwości stwarzanych przez ustawę o dostępie do informacji publicznej, choć pytać możemy niemal o wszystko.

Bardzo rzadko korzystamy z możliwości stwarzanych przez ustawę o dostępie do informacji publicznej, choć pytać możemy niemal o wszystko.

2 marca na ogólnodostępne na stronach internetowych adresy mailowe siedmiu urzędów wysłałem maila następującej treści:
"Dzień dobry, w związku z przygotowywanym do gazety oraz na stronę internetową materiałem poświęconym dostępowi do informacji publicznej, proszę o odpowiedzi na następujące pytania.
1. Ile w roku 2011 wpłynęło do urzędu wniosków w trybie zapytania o informację publiczną i jakich spraw dotyczyły? (w przypadku dużej ilości wniosków proszę o podanie trzech spraw).
2. Czy na wszystkie wnioski została udzielona odpowiedź? Jeśli nie, to w jakich przypadkach doszło do odmowy?
3. Która z form dostarczenia wniosku była bardziej popularna - osobista czy drogą elektroniczną (mail)?"
Adresatem wszystkich zapytań byli burmistrzowie i wójt.

W Chrzanowie
Najszybciej, bo już w środę, 7 marca, odpowiedział chrzanowski magistrat, do którego w ub.r. wpłynęły 43 wnioski, w tym 33 drogą elektroniczną. Mieszkańcy pytali m.in. o: bieżącą obsługę rachunków bankowych, realizację funduszu sołeckiego, inwestycje dofinansowywane z UE, obwodnicę północno-wschodnią Chrzanowa, zasady i warunki najmu lokali komunalnych, zimowe utrzymanie dróg i chodników, opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, stronę internetową.

W Trzebini
Z odpowiedzi, która przyszła z UM w Trzebini, wynika, że w 2011 r. ludzie pytali 25 razy, a interesowało ich m.in.: udostępnienie nagrań z sesji rady, dofinansowanie montażu ekologicznych źródeł ciepła, udostępnienie wykazu uchwał rady, stan zatrudnienia w urzędzie.

W Alwerni
Sekretarz gminy Alwernia Henryka Pikulska poinformowała, że do urzędu w ub.r. przyszło 15 zapytań o: budżet i finanse (6), oświatę (1), kontrolę zarządczą (1), ewidencję działalności gospodarczej (1), miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (3), promocję (1), sprawy kadrowe (2).

W Chełmku
O trzy więcej, bo 18 wniosków trafiło do urzędu w Chełmku.
- Wnioski dotyczyły między innymi studium i kierunków zagospodarowania przestrzennego, ochrony zwierząt - napisała w odpowiedzi sekretarz urzędu Janina Świerz.

W Babicach
Najmniej zapytań, tylko trzy, trafiło do Urzędu Gminy Babice. Dotyczyły wykazu uchwał rady (1997-2002) i zarządu (1999-2002), udziału samorządu w 2010 r. w misjach gospodarczych, targach oraz wykorzystania nowoczesnych form promocji, energii ze źródeł odnawialnych na terenie gminy.

Na koniec
Według deklaracji odpowiadających, nie było ani jednego przypadku odmowy odpowiedzi dla wnioskujących. To cieszy.

Co z burmistrzami Krzeszowic i Libiąża, którzy nie odpowiedzieli mi w ustawowym terminie? Wyślę do nich ponownie zapytanie oraz prośbę o odpowiedź, dlaczego nie przestrzegają ustawowych terminów.
Piotr Tarczyński

Zdaniem eksperta
Szymon Osowski, prawnik z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej w Warszawie
- W stosunku do liczby mieszkańców gmin zapytań jest mało, ale nie dlatego, że ideałem jest, aby każdy pytał, a dlatego, że w każdej z gmin (bez względu na wielkość) podejmowane są różne działania np. likwidacja szkół. I w każdym takim przypadku mieszkańcy powinni wiedzieć, że mogą pytać i muszą dostawać informacje. Przedstawione liczby pokazują, że trzeba jeszcze więcej mówić i pisać o prawie do informacji. Mieszkańcy tylko wtedy mogą być partnerem do rozmów z administracją, kiedy posiadają identyczne informacje. 43 pytania w mieście i gminie Chrzanów, w której mieszka 49 tys. mieszkańców - to mało.
Cieszy mnie, że mieszkańcy korzystają z najprostszej (dziś) formy zadawania pytań przez zwykłego maila. Jednak trzeba nadal pamiętać, że spora część społeczeństwa nie korzysta z komputerów i internetu. Dla tych osób żądanie informacji publicznej powinno być równie proste i odformalizowane.
Dwóch burmistrzów nie odpowiedziało. Z naszego doświadczenia wynika, że na elektroniczne pytanie odpowiada około 50 proc. gmin. Trzeba jednocześnie podkreślić, że każdy brak reakcji na ustawowy obowiązek jest naganny. Udostępnianie informacji jest takim samym obowiązkiem jak np. wydawanie decyzji w postępowaniu budowlanym. Zatem jeżeli przyjąć, że na siedem wniosków dwa nie są wykonywane, to już dużo.

PRZEŁOM nr 12 (1033) 21 III 2012

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

OSTATNIE KOMENTARZE

0%