Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie „Dyktando”), autorem książek „(...) boby było lepiej”, „Obcy język polski” i „Co z tą polszczyzną”
Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie "Dyktando"), autorem książek "(...) boby było lepiej", "Obcy język polski" i "Co z tą polszczyzną"
Taka już nasza polska tradycja, że większość z nas nie potrafi sobie wyobrazić świąt Bożego Narodzenia bez choinki (przypominam, że człon święta powinno się pisać małą literą, gdyż chodzi o wyraz pospolity, a nazwą własną pozostaje wyłącznie Boże Narodzenie; prawie wszyscy piszą jednak Święta Bożego Narodzenie i... trzeba to tolerować).
Warto wiedzieć, że zwyczaj ustawiania w domach choinek i ich przystrajania nie jest polski, wywodzi się z Niemiec (z XVI w. z Alzacji), dotarł jednak do nas o wiele później, dopiero na przełomie XVIII i XIX w. Początkowo znano go jedynie w miastach, głównie w domachNiemców i ewangelików pochodzenia niemieckiego (czyli w zaborze pruskim).
Przed długie lata w środowisku wiejskim w okresie Godów (posługiwano się tym określeniem dlatego, że przed wiekami 25 grudnia witano Nowy Rok; wówczas to stary rok stykał się z nowym, a że dawni Słowianie na rok mówili god, więc tę chwilę zaczęto nazywać Godami) do strojenia ścian, ram świętych obrazów, drzwi wejściowych i furtek (a nawet wrót do stodół i obór) używano powszechnie gałęzi świerku, jodły lub sosny.
Nazywano je podłaźniczkami (od wyrazu podłazy, czyli `zwyczaju chodzenia po domach w Boże Narodzenie i Nowy Rok z powinszowaniem świąt; odwiedzin, które w święta sobie składano`) albo jutką, sadem rajskim, bożym drzewkiem, wiechą. Wieszano je "u pułapu w wigilię" (dawniej pisano w wigilję). Gałęzie, z czasem coraz bardziej strojne, przekształciły się w końcu w coś w rodzaju choineczki, która nad drzwiach zaczęła przeszkadzać, więc zaczęto ją wieszać u powały czubkiem (ściętym) w dół.
Piękna podłaźniczka umocowana pod sufitem miała gościa (np. kawalera przychodzącego do panny) przywitać, a wszystkich domowników chronić od nieszczęść i chorób, przynosić dobrobyt, zapewniać zgodę i miłość w rodzinie, a pannom na wydaniu szybkie i udane małżeństwo. Wizytę mężczyzny w okresie świątecznym traktowano bowiem jako przyjście w konkury, zwłaszcza jeśli usiadł pod podłaźniczką i zerwał z niej jabłko lub orzech.
Jak widać, tradycja stawiania w domu żywej, ściętej w lesie choinki nie jest tak długa (liczy sobie jedynie przeszło sto lat), najpierw w domach królowały podłaźniczki.
Ale na podłaźniczkach przystrajanie domu w okresie bożonarodzeniowym się nie kończyło. Nad stołem wigilijnym umieszczano np. tarcze uplecione ze słomy, na których wieszano ciastka domowej roboty, jabłka, orzechy, łańcuchy i inne papierowe ozdoby oraz dużą, barwną kulę sklejoną z opłatków. Był to tzw. świat, a nazwa upowszechniła się dlatego, że oczekiwano życzliwości ludzi (a więc świata) przez cały następny rok.
Niekiedy w kącie pokoju stawiano jeszcze inną bożonarodzeniową ozdobę - snop. Według dawnego zwyczaju miał on służyć jako zasłona nowonarodzonemu Jezuskowi (pisze się to wyjątkowo łącznie, gdyż w odniesieniu do Chrystusa nie można mówić o cesze doraźnej, ale o właściwości trwałej), który skryty za snopem, podglądał, czy w tym domu ludzie żyją w zgodzie.
Wspomnijmy jeszcze na koniec o pochodzeniu słowa choinka. Łatwo zauważyć, że jest to zdrobnienie wyrazu choina. Początkowo rozumianego wyłącznie jako `młody sosnowy las` lub `gałązka sosnową albo świerkową z igliwiem` bądź `wierzchołek sosny zwyczajnej`.
Ponieważ w prymarnym znaczeniu choina była `młodym lasem, inaczej zagajnikiem i wiązką gałązek z igliwiem`, zamiast choina mówiono też i pisano zdrobniale choinka. Dopiero potem zaczęto tak nazywać `każde drzewko sosnowe albo świerkowe czy jodłowe`, które stawia się w domach na Boże Narodzenie`.
Współcześnie nie powie się już raczej choina, tylko prawie zawsze choinka, i to bez względu na to, czy mamy na myśli `mały świerk, jodłę lub sosnę`, czy`potężne drzewko sięgające od stojaka aż po sufit`. Jak nietrudno się domyślić, omawiany wyraz składa się z trzech sylab, artykułuje się go jako [cho-jin-ka] lub [cho-ji-nka], czyli z dźwiękiem -ji oraz z przyciskiem na przedostatniej sylabie.
Gdyby jednak przed stuleciami upowszechniła się forma neutralna (bez przyrostka -ka), czyli choina, niewykluczone, że mówilibyśmy teraz i pisali chojna albo zdrobniale chojniaczka bądź chojniakówka.
Dlaczego? Otóż dlatego, że nasi przodkowie tak właśnie, potocznie, wymawiali słowo choina (dwusylabowo: [choj-na]), a ponadto łączyli je z wyrazem choja (pisanym przez j), który również oznaczał `młodą sosnę (krzaczastą)`. Nawiasem mówiąc, `małą choję` nazywano dawniej chójką...
Przełom nr 50 (1071) 19.12.2012

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz