Stłuczka - nie koniec świata - przelom.pl

Porady

Zamknij

Stłuczka - nie koniec świata

red 10:28, 31.01.2013
Skomentuj Stłuczka - nie koniec świata dr Marek Niechwiej

Prawnik radzi. dr Marek Niechwiej

Prawnik radzi. dr Marek Niechwiej

Ostatnio miałam stłuczkę. Kolizja wyniknęła ewidentnie z winy drugiej strony. Jednakże mężczyzna powodujący zdarzenie twierdził, że nie musimy wzywać policji i wystarczy jego oświadczenie, by zyskać odszkodowanie. Czy to prawda, że te procedury są uproszczone?

Nie do każdej stłuczki trzeba wzywać policję. Kolizje drogowe to zdarzenia, w których nie ma rannych ani ofiar. Jeśli już do niej dojdzie, warto - jak podkreślam - mieć przy sobie formularz oświadczenia sprawcy kolizji drogowej. To znacznie upraszcza postępowanie. Zanim wysiądziemy z auta, trzeba się rozejrzeć, czy można bezpiecznie otworzyć drzwi i włączyć światła awaryjne. Można też zabezpieczyć miejsce stłuczki, stawiając trójkąt ostrzegawczy. Policja obowiązkowo musi być na miejscu, jeśli w wypadku są zabici lub ranni. Po policjantów trzeba dzwonić, gdy podejrzewamy, że któryś z uczestników jest pijany albo pod wpływem narkotyków. Nie powinniśmy się też wahać zawiadomić drogówkę, jeśli mamy wątpliwości, czy dokumenty, które nam pokazuje sprawca, są prawdziwe albo jeśli drugi uczestnik po prostu nie chce ich pokazać. Kolizję zgłaszamy, gdy sprawca odjechał z miejsca zdarzenia. Nie wahajmy się zadzwonić po pomoc także wtedy, gdy nie możemy stwierdzić, kto jest winny. Policjanci pomogą nam ustalić, jak było. Mamy prawo nie zgodzić się z ich wersją. Wystarczy, że odmówimy przyjęcia mandatu. W takim przypadku sprawa trafi do sądu. Natomiast kiedy sprawdzimy, czy nikt nie jest ranny, a nasze auta można przemieszczać, zjeżdżamy albo spychamy samochody tak, by nie tamowały ruchu i nie stwarzały dodatkowego zagrożenia. Trzeba pamiętać, że można trafić na nieuczciwego kierowcę, który zamiast zjechać na bok, ucieknie z miejsca zdarzenia. Dobrze wcześniej telefonem zrobić zdjęcie rejestracji i samochodu albo spisać numer i markę. Gdy zjedziemy na pobocze, trzeba wspólnie ustalić przebieg wypadku. Właśnie wtedy przyda się oświadczenie sprawcy. Trzeba pamiętać, że takie oświadczenie nie przesądza o winie. Potwierdza tylko przebieg zdarzenia. Teraz z takim dokumentem należy zgłosić się do firmy ubezpieczeniowej sprawcy. Najlepiej do niej od razu zadzwonić, numer powinien być zapisany na polisie. Firma ubezpieczeniowa powinna wyznaczyć nam spotkanie z rzeczoznawcą, który zrobi zdjęcia, opisze szkody, a następnie je wyceni. I tu mamy dwie możliwości: odbieramy odszkodowanie i przeznaczamy pieniądze na naprawę albo możemy zlecić naprawę warsztatowi i to on rozliczy się z ubezpieczycielem. To o tyle dobre rozwiązanie, że naprawa może nas kosztować o wiele więcej, aniżeli wycenił ją rzeczoznawca.
Przełom nr 4 (1075) 23.01.2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

OSTATNIE KOMENTARZE

0%